Opowiadania (dla dzieci) Singera w Żydowskim

Z teatrem dla dzieci sprawa jest trudna… by nie rzec – bardzo trudna. Młodego widza się lekceważy, mylnie uważając, iż wystarczy kilka błazeńskich sztuczek na scenie, by wywołać śmiech, a ten wówczas jest kontent. Mamy zatem w repertuarach teatrów prawdziwy zalew spektakli co najmniej słabych. Milczeniem pominę spektakle przedszkolne, szkolne czy te wystawiane w domach kultury. Jako matka dwójki dzieci, a tym samym klientka co najmniej trzech biletów na „kulturę”, odczuwam już pewnego rodzaju niechęć na myśl o wyrzuceniu pieniędzy.

Z tym większą radością wykonuję telefon do wszystkich „dzieciatych” znajomych z informacją, że jest! Jest „coś”, na co warto pójść. Pod nosem, w samym centrum stolicy, w Teatrze Żydowskim zachodzi prawdziwa magia na scenie. I to za sprawą dwójki aktorów i samotnej wiolonczeli. Snute przy absolutnym braku scenografii i oszczędnym oświetleniu, niczym przy chanukowej świecy opowiadania Singera przenoszą nas w świat dzieciństwa i wyobraźni.

Opowiadania nie tylko dla dzieci, których premiera odbyła się 10 listopada 2013 roku, to teatralna adaptacja zbioru Isaaca Bashevisa Singera, laureata nagrody Nobla w dziedzinie literatury Opowiadania dla dzieci. Dwójka niewidomych dzieci – Menasze i Rachela, aby pocieszyć się w swej samotności i niedostatku opowiadają sobie historie. Historie, które widzą niewidomi. Ich świat, może nieco inny niż nasz, ale właśnie dzięki tej inności doświadczania nieco bogatszy, otwiera się przed nami wraz z ich opowieściami. I wysypuje się prawdziwe bogactwo. Jest w nich miłość, uczciwość, wiara, przemijanie, niekończąca się walka dobra ze złem, intrygi. Słowem wszystko, co w baśniach… ale i realnym świecie. Może dlatego niejednokrotnie wsłuchani w dialogi zastanawiamy się, czy rzeczywiście opowiadają sobie bajki.

Dwoje aktorów wciela się w kolejne postacie następujących po sobie opowieści, jedynie ruchem i ciałem rysując rekwizyty czy wręcz całą scenografię. Do tego zawodząca wiolonczela budująca w nas nostalgiczny nastrój i przenosząca nas tym samym w świat naszych tęsknot i marzeń. Czyli do dzieciństwa…

Tym większy zawód budzą skazy. Spektakl nie jest zrozumiały dla dzieci poniżej (jeśli w ogóle można taką granicę wytyczyć) 8 roku życia. Brak bajkowej scenografii wymaga skupienia wyłącznie na opowieści. Maluchy na widowni nudzą się, przeszkadzając tym samym pozostałym. Może warto zamieścić wskazanie wiekowe? Nie do końca przemyślany jest również brak wyraźnej różnicy poziomów w układzie widowni przy scenie Mamele. Mimo dość dużego wzrostu widziałam niewiele. Nie wiem, co widziały dzieci siedzące obok. Podest dla aktorów byłby całkiem dobrym rozwiązaniem.

Opowiadania nie tylko dla dzieci Pawła Paszty to godzinna podróż w nostalgiczny i magiczny świat. Nie mogę się tylko pozbyć wrażenia, że bardziej nostalgiczny i bardziej magiczny dla dorosłych, niż dla dzieci.

Katarzyna Michalik – Jaworska

 

Reżyseria: Pawel Paszta 
Przeklad: Andrzej Polkowski
Piosenki (slowa i muzyka): Pawel Paszta 
Opracowanie muzyczne i muzyka ilustracyjna: Aleksandra Monkiewicz
Obsada: Rachela – Monika Chrzastowska, Menasze – Jerzy Walczak, wiolonczela: Aleksandra Monkiewicz
Premiera: 10.11.2013 r. godz.12.00 na Malej Scenie Teatru Żydowskiego

Dodaj komentarz