XIII Międzynarodowy Festiwal Mimu zaczął się w „Szatni”

Festiwal na warszawskiej Scenie na Woli rozpoczął się od deseru. Wrocławski Teatr Pantomimy im. Henryka Tomaszewskiego przyjechał z wysmakowanym spektaklem Szatnia, opartym na choreografiach sławnych przedstawień patrona. Dla młodych widzów, którzy nie zetknęli się z teatrem prowadzonym przez Tomaszewskiego i jego dziełami była to okazja do spotkania ze stylistyką Mistrza, z jednej strony głęboko związaną z literaturą i motywami mitycznemu, z drugiej ze studiowaniem samej natury ruchu. Widzom starszego pokolenia wrocławscy artyści stworzyli niezwykła okazję ponownego spotkania z legendarnymi spektakli, których duch – w nowej oprawie fabularnej, inteligentnie wiążącej fragmenty wielu spektakli – ożył z prawdziwa siłą .

Trudno było oprzeć się złudzeniu, że czas się cofnął, choć spektakl nie miał nic z jałowej archiwistyki, ukazując, ze źródło współczesnej pantomimy bije w tradycji, jeśli tak można powiedzieć, wykreowanej przez Tomaszewskiego, dziś bowiem jego spektakle to klasyka, ale coś więcej niż elementarz, raczej zbiór wspaniałych wzorów, do których warto sięgać, poszukując nowych rozwiązań. Wielkie warzenie czyniły fragmenty Hamleta – ironii i żałoby” z udziałem samego Marka Oleksego, czy Rycerzy króla Artura.

Dla dzisiejszego zespołu WTP sięgniecie do źródeł stało się ożywcze, a dla publiczności okazją do unikatowego spotkania z wielką tradycja polskiej pantomimy.

SZATNIA, scenariusz i reż. Zbigniew Szymczyk, konsultacje choreograficzne Ewa Czekalska, Leszek Czarnota, Jerzy Kozłowski, kostiumy i scenografia Zofia de Ines-Lewczuk, reż. światły Bary, Wrocławski Teatr Pantomimy, spektakl otwarcia XIII Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Mimu, Scena na Woli

 

Tomasz Miłkowski

Dodaj komentarz