Szekspir na Helu (i nie tylko)

Tomasz Miłkowski nadesłał pocztówkę teatralną z Helu:

Teatr w Remizie, czyli festiwal teatru jednego aktora na Helu, w najdalej wysuniętym w Bałtyk zakątku Polski, w pięknych okolicznościach przyrody (i pogody), trwający od polowy lipca do połowy sierpnia, wart był grzechu. Zapoczątkowany przed kilku laty przez Grażynę Marzec i Olgierda Łukaszewicza, od dwóch lat pod niezawodną ręką dyrektora Wiesława Gerasa nie tylko trwa, ale i wzbogaca się o nowe pomysły.

W jednym z nich miałem okazję uczestniczyć, prowadząc rozmowy w Salonie Justyny Bójko przy ul. Wiejskiej 83 o mistrzach polskiego teatru (zainaugurował je Łukaszewicz gawędą o Andrzeju Łapickim, ja mówiłem o Gustawie Holoubku i o Tadeuszu Łomnickim – razem z Joanną Betkowską, autorką książeczki o jego monodramach). Dziękuję helskiej publiczności, zarówno „letnikom”, jak i tutejszym za udział w tych rozmowach. Atmosfera spotkań była krzepiąca – okazało się, że nadal chcemy i umiemy rozmawiać o teatrze.

 

Wspominaliśmy często na Helu ANDRZEJA ŻUROWSKIEGO, który miał w tych rozmowach uczestniczyć, ale los wyreżyserował to inaczej – zamiast Andrzeja prezentowaliśmy dwie książki – zbiór Scenariuszy szekspirowskich autorstwa Andrzeja Żurowskiego i Szekspiromanię. Księgę dedykowaną pamięci Andrzeja Żurowskiego, a na deser Piotr Kondrat pokazał swojego Shylocka, mądry spektakl wedle scenariusza Andrzeja. W remizie był tłok, nie wszyscy weszli do środka, ale tutaj jest tak prawie zawsze.

Chce się ten festiwal robić. Na dodatek foki w helskim fokarium też wyparwialy swoje teatry w porach karmienia, trzy razy dziennie.

Tomasz Milkowski nadeslal pocztówke teatralkna z Helu:

 

Dodaj komentarz