Andrzej Żurowski: SCENARIUSZE SZEKSPIROWSKIE

Teatru przeznaczeniem, jak dawniej tak i teraz, było i jest służyć niejako za zwierciadło naturze”

(William Szekspir, Hamlet)

Scenariusze bywają czasem publikowane, ba! bywają nawet czytane, jednak de facto nie istnieją jako samodzielny gatunek literacki. Są raczej nierozerwalną częścią struktury filmu, słuchowiska, spektaklu. W wypadku Scenariuszy Szekspirowskich Andrzeja Żurowskiego można pokusić się o taką ekstrawagancję, gdyż zachowują one w mojej ocenie pewną integralność jako utwór literacki.

Autor gra tematami, konwencjami teatralnymi, interpretacją. Rozbija struktury dramatów Szekspira, rozkłada je na warstwy, by kroić z nich własne scenariusze. Zachowuje jednak bezwzględną wierność oryginalnym tekstom. Jak sam podkreśla „z pokorą wobec sztuki Szekspira”. Nadaje im nowy, współczesny wymiar, posługując się przy tym klasycznymi, XIX – wiecznymi przekładami. „Szekspir jest niezmiennie tak uderzająco współczesny, że nie ma konieczności, by podkreślać to współczesnym językiem” – mówił.

Poznajemy z nich Shylocka (wg „Kupca weneckiego”), który nie jest takim jednowymiarowym, do czego przywykliśmy w szekspirowskich interpretacjach – bezwzględnym, przebiegłym Żydem. Widzimy człowieka poniżanego i wyszydzanego, który chce się zemścić za doznane krzywdy na całym wyniosłym chrześcijańskim społeczeństwie. Zabrano mu wszystko – pieniądze, ukochaną córkę i dobrą sławę. Miast oczekiwanej satysfakcji, ponosi jednak sromotną klęskę.

W ślad za nim idzie Yorick – postać ulepiona z różnych błazeńskich figur wyjętych z dramatów Szekspira. Zlepek ten tworzy nowego bohatera – błazna, aktora, człowieka. Mamy także Falstaffa (wg „Wesołych kumoszek z Windsoru” i „Henryka V”) – ale już nie takiego sprośnego, a nieco zmęczonego, starego, zrozpaczonego i w końcu zdradzonego. Jest Lady (wg „Makbeta”), jest Puk, Ona Wszystkie i On Wszystkie w „Snach Williama i Feliksa” (wg „Snu nocy letniej”) oraz poczet aktorów w „Szekspiriadzie”.

Żurowski tymi „swoimi” bohaterami oswaja nas z Szekspirem, uczy różnorodności interpretacji postaci, ich wielowarstwowości. Sam mówi o tym w ten sposób: „O Lady – Czarownicy dorzucę tylko, że może to być zarówno kobieta stara i obmierzła, jak młoda i erotycznie fascynująca. Jak wiadomo – z czarownicami nigdy nic nie wiadomo; z kobietami również; a z Szekspirem to już wręcz szkoda gadać”.

Scenariusze jako byt ściśle współistniejący z teatrem, pisane były pod konkretnych aktorów, bądź z doraźnej potrzeby teatru. Żurowski twierdził, iż znajomość twórczych zasobów danego aktora inspiruje go do wyboru określonych tematów oraz sposobu ich scenicznej artykulacji. Scenariusz „Falstaff, czyli Cały świat” pisany był dla Krzysztofa Gordona, „Yorick, czyli spowiedź błazna” dla Wiesława Komasy, „Shylock” dla Piotra Kondrata, a „Lady” z myślą o Annie Skubik. Poza ostatnią, która nie miała jeszcze okazji wcielić się w dedykowaną jej postać, każdy z aktorów stworzył z powierzonych mu bohaterów prawdziwie mistrzowskie kreacje. I każdy artystyczną współpracę z autorem wspomina z uznaniem.

Anna Skubik wspomina: „Byłam zaskoczona i onieśmielona tak wielkim zaufaniem, ale też szczęśliwa i spragniona jak najszybszej realizacji tego przedstawienia. Mam świadomość, że do takiego tekstu muszę dojrzeć. (…) Po zapoznaniu się z tekstem scenariusza przez kilka dni burza pomysłów i obrazów kołatała się w mojej głowie. Od razu wiedziałam, że nie jest to zwykły tekst. Siła słów Szekspira nie dawała mi spokoju. Czułam, że nie jest to materiał na „grzeczny” spektakl.”

Andrzej Żurowski nie był tylko badaczem, historykiem, krytykiem Szekspira, on nie był zafascynowany Szekspirem, on właściwie Szekspirem oddychał. Naturalną więc konsekwencją był romans z dramatem. Z monodramem. Romans płodny i doskonały, o czym przekonujemy się sięgając po „Scenariusze Szekspirowskie”.

Katarzyna Michalik – Jaworska

Czarna Książeczka z Hamletem (Seria wydawnicza poświęcona ruchowi teatrów jednego aktora), Wrocław 2013

Dodaj komentarz