Ta Manilla

„Siodło Pegaza” w reż. Ewy Konstancji Bułhak  w Teatrze Narodowym w Warszawie. Pisze Tomasz Miłkowski w Przeglądzie.

Taki spektakl w teatralnym menu to wykwintny deser. Piosenki Jerzego Wasowskiego, połączone narracją zapożyczoną z Kabaretu Starszych Panów i jego atmosferą, smakują niczym truskawki w śmietanie. Ewa Konstancja Bułhak, która odpowiada za całość, oraz Marcin Przybylski i Paweł Paprocki z towarzyszeniem muzyków (na żywo) budują precyzyjnie komponowaną mozaikę poetycko-muzyczną. W świetnej dyspozycji muzycznej, z wypracowanym ruchem scenicznym, zaskakującymi pomysłami i stylizowaną, lekko pastiszową interpretacją dają nie tylko pokaz, czym może być piosenka aktorska, ale i spektakl pełen nastrojów, żywiołowego humoru i odrobiny przewrotności. Każdy wykonawca ma popisową solówkę: Ewa Bułhak błyszczy w „Manilli”, Marcin Przybylski porywa „Torreadorem i kastanietami”, Paweł Paprocki budzi zaś rozbawienie piosenką „A ta Tola” – słowa tych świetnych przebojów napisał niezawodny Jeremi Przybora. Spektakl trwa niecałą godzinę, ale wprawia w dobry nastrój na znacznie dłużej.

„Ta Manilla”
Tomasz Miłkowski
Przegląd nr 20/13.05
14-05-2013

Dodaj komentarz