WARIAT I ZAKONNICA

Bodaj najbardziej realistyczna (i krótka) sztuka Witkacego wzbogacona pożyczkami z innych tekstów i scenami pantomimicznymi przez ponad godzinę ukazuje się na scenie jak senne i ironiczne widziadło o naszym świecie podszytymi złudzeniami. Odpowiedzi na pytania o sens życia nie daje ani nauka, ani na sztuka, zwłaszcza że nauka raczej na pseudonaukę wygląda w wydaniu psycholi a la Jung, a sztuka dopiero poszukuje swego wyrazu, jak zawsze. Ten trudny splot sprzeczności próbuje przeciąć reżyser kończącym spektakl korowodem postaci nie z tego świata i dwuznacznym zwycięstwem ochroniarzy szpitalnych przemienionych w pacjentów. Spektakl inteligentny, dowcipny, dobrze grany, z cudownym epizodem Franciszka Pieczki jako prof. Walldorfem.

WARIAT I ZAKONNICA Stanisława Ignacego Witkiewicza, reż. Igor Gorzkowski, scenografia Honza Polivka, muz. Piotr Tabakiernik, kostiumy Magda Dąbrowska, Teatr Powszechny, premiera 8 marca 2013

Dodaj komentarz