Myśli o krytyce: Oscar Wilde

Krytyka jest sama w sobie sztuką. I tak jak twórczość oznacza funkcjonowanie zmysłu krytycznego, bez którego nigdy by nie powstała, tak krytyka jest twórcza w najwyższym tego słowa znaczeniu. Krytyka jest w gruncie rzeczy jednocześnie twórcza i niezależna. (…) Tak samo nie wolno oceniać krytyki według płaskich kryteriów naśladownictwa czy podobieństwa do pierwowzoru, jak nie wolno na podstawie takich kryteriów oceniać dzieła poety czy rzeźbiarza. Stosunek krytyka do krytykowanego dzieła jest taki sam, jak stosunek artysty do widzialnego świata uczucia i myśli. Krytyk może osiągnąć perfekcję w swej sztuce niezależnie od wartości materiału, na którym pracuje. Wystarczy mu byle co.

 

(…)

Krytyk nie może być sprawiedliwy w zwykłym tego słowa znaczeniu, Możemy wydać prawdziwie bezstronny sąd jedynie o rzeczach, które nas nie obchodzą, dlatego pewnie bezstronny sąd jest zawsze bezwartościowy, Ten, kto widzi obie strony medalu, nie widzi absolutnie nic. Sztuka jest pasją, w sprawach sztuki myśl zawsze jest zabarwiona uczuciem, a więc jest płynna, zależna od subiektywnych nastrojów i wzniosłych wzruszeń, niemieszcząca się w sztywnych formułkach czy teologicznych dogmatach (…) Krytyk nie powinien, oczywiście mieć uprzedzeń.

 

Oscar Wilde, Krytyka jako artysta (tłum. Cecylia Wojewoda)

Opublikowany w AKT

Dodaj komentarz