Cyniczna twarz władzy

W „Stolicy” o „Królowej Margot” w Teatrze Narodowym:

Kiedy spektakl się rozpoczyna, na scenę wkracza rodzina Walezjuszów i Henryk z Nawary. Król Karol (Marcin Hycnar) w rozchełstanej koszuli, najwyraźniej lekceważy ceremoniał. Ciągnie swoją siostrę Margot jak ofiarne jagnię przed ołtarz. Jeszcze nie wie, że i on będzie ofiarą. Zaślubiny Margot z Nawarczykiem pieczętuje wewnętrzny pokój religijny.

Królowa matka (Danuta Stenka) w przeciwieństwie do syna kroczy z godnością i porusza się z dostojeństwem. Ubrana po królewsku w piękne futro z norek, trzyma głowę wyprostowaną, a zdobi ją fantazyjna tapirowana fryzura. Ona dobrze wie, że żadnego rozejmu nie będzie.

 

Kawał prawdziwego teatru, w którym dominują środki teatralne: metaforyczny skrót, analogia, sugestia, fragmenty zamiast całości – stąd zamiast rzezi w Noc św. Bartłomieja zobaczymy Margot (Wiktoria Gorodeckaja), wystukującą obcasami rytm nadciągającej tragedii. Oglądamy aktorstwo najwyższej próby, podporządkowane głównej idei spektaklu: zdemaskowaniu cynicznej twarzy władzy.

Tomasz Miłkowski

 

KRÓLOWA MARGOT wg powieści Aleksandra Dumasa, reż. Grzegorz Wiśniewski, scenografia Barbara Hanicka, reż. światła Wojciech Puś, współpraca dramaturgiczna Jakub Roszkowski, Teatr Narodowy, premiera 8 grudnia 2012

Dodaj komentarz