HALLO, SZPICBRÓDKA

Wojciech Kościelniak sięgnął po konwencję kina niemego (cytaty filmowe, projekcje i ruch sceniczny), aby osłabić miałkość i nieprawdopodobieństwo opowiadanej historyjki, nadać jej inny rytm i parodystyczny charakter. Wyszło to na ogół z wdziękiem. Słabością widowiska był brak przykuwających oko i ucho gwiazd, bez których teatr rewiowy kuleje – obroniła się tylko Hanna Śleszyńska popisowym wykonaniem piosenki Nogi, nogi, nogi roztańczone.

HALLO, SZPICBRÓDKA Ludwika Starskiego, adaptacja Hanna Maria Kos, reż. Wojciech Kościelniak, scenografia Damian Styrna, aranżacja i kier. muz. Marcin Steczkowski, kostiumy Bożena Ślaga, choreografia Jarosław Staniek, przygotowania wokalne Aldona Krasucka, Teatr Syrena, premiera 16 grudnia 2012

Dodaj komentarz