FAZA DELTA

 

 

Trzech chłopaków z sąsiedztwa wybiera się jak co sobota do pubu. Trzeba się zabawić. Nic nie zapowiada nieszczęścia – ma być wesoło: browar, wódka, dopalacze, może trafi się coś jeszcze, barmanka Justyna wpadła Miśkowi w oko. Mastodont czeka już w pubie. Misiek z Liszajem pojawią się po transmisji meczu Wisły i zaczynają rządzić. Atmosfera się rozkręca, kiedy barmanka proponuje „imprezę zamkniętą”. Dla rozgrzewki wyrzucają pozostałych gości z pubu. Po dopalaczu łapią „fazę delta”, sądząc, że przeżywają to samo urojenie. Misiek z zimną krwią tłucze na śmierć „zmorę”, stojącego za barem faceta, który przed chwilą dobijał się do drzwi. Kiedy okaże się, że to właściciel pubu, winę zrzuca na Blondyna, który stanie się kolejną ofiarą. Nazajutrz prawie nie pamiętają fatalnej nocy, ale tragedii nie da się odwrócić. Kiedy wybucha niekontrolowana agresja, triumfuje zło, a brak moralnych hamulców czyni spustoszenie.

 

FAZA DELTA Radosława Paczochy, reż. i oprac. muz. Gabriel Gietzky, scenografia Anna Ławrynowicz, światło Michał Nowakowski, Teatr Powszechny, premiera 6 grudnia 2012

Dodaj komentarz