WICHROWE WZGÓRZA

 

Nieudana próba przepisania powieści Emily Bronté na współczesność. Twórców spektaklu zgubiła z jednej strony dosłowność – scenografia zmontowana z jasnej kafelkowej przestrzeni (świat czysty) i przestrzeni unurzanej w ziemi (świat brudny). Tak oznaczona przestrzeń raziła łopatologią czarno-białego podziału, z którym sąsiadowała bez mała kabaretowa gra z publicznością. Spektakl dłużył się przez scenki gier słownych, a niekiedy odstręczał naturalizmem, m.in. niefortunny pomysł obcowania młodego Heathcliffa z lalką erotyczną czy pampersy Earnshawa. Zdarzały się i tu momenty czyste (wokalizy Marcina Januszkiewicza, uwodząca muzyka na żywo Bartka Tycińskiego), ale całość grzęzła w piasku i nic nie pomogło, że aktorzy z poświęceniem tarzali się po brudnej, gliniastej ziemi, zaścielającej pół sceny.

WICHROWE WZGÓRZA Julii Holewińskiej i Kuby Kowalskiego na motywach powieści Emily Bronté, reż. Kuba Kowalski, dramaturgia(gr. dramatourgia), 1. twórczość dramatyczna, ogół utwo... Julia Holewińska, scenografia Katarzyna Stochalska, muz. Piotr Maciejewski, reż. światła Damian Pawella, choreografia(gr. choreia = taniec + grapho = piszę), sztuka tworzenia u... Izabella Chlewińska, muzyka na żywo Bartek Tyciński, Teatr Studio, Malarnia, premiera 16 listopada 2012

Dodaj komentarz