MIMO WSZYSTKO

 

Maja Komorowska, portretując Sarah Bernhardt, wcale jej nie upiększa. Ukazuje jej władczość, kaprysy, tęsknotę za sceną, zmienność nastrojów, a nade wszystko nigdy nie kończącą się grę, powtarzaną niczym rytuał przed zahukanym sekretarzem (Wiesław Komasa). Wdziewa rozmaite maski, młodnieje na zawołanie, starzeje się, komentuje swoje i cudze zachowania, wciela w bohaterki tragedii, aby przekonać się raz jeszcze, że jej życie to scena, że jej żywioł to gra.

MIMO WSZYSTKO Johna Murrella wg sztuki Wspomnienie, tłum. Mira Michałowska, Irena Szymańska, reż. Waldemar Śmigasiewicz, scenografia Maciej Preyer, muz. Krzesimir Dębski, Scena w Baraku, premiera 20 kwietnia 2005

Dodaj komentarz