Kwintesencja

 

Schematy, wzory, zasady. Żyjemy w kulcie wyjątkowości jednostki, a tymczasem dajemy się podstawić do funkcjonującego wzoru. Dotkliwie przewidywalni.

Tylko czy rzeczywiście tak jest? Czy nie na schematach rządzących naszym życiem i pewnej powtarzalności bazują wszyscy tzw. „wróżbici”? Gdzie zatem zaczynają się różnice. Które to „szczegóły” świadczą o naszej indywidualności? Kwintesencja wystawiana na deskach Teatru Druga Strefa boleśnie osadza nas w tych schematach

To groteskowo opowiedziana historia relacji między Kwintem (kwintesencją męskości) i Esencją (esencją kobiecości) wpisująca bohaterów w schematy rodem z poradników „Mężczyźni są z Marsa…” Aktorzy – Sylwester Biraga i Beata Bójko, niczym marionetki pociągane sznurkami wykonują szereg powtarzalnych zabiegów utożsamianych z życiem w parach. Ty mnie, ja ciebie, on we mnie, ja jego, pod nim nad nim, w nim, z nim, by w końcu bez niego… Pierwsze spojrzenie, fascynacja, namiętność, nuda, pożegnanie. Tytuły rozdziałów monogamistycznych związków wyświetlane jako jedyna scenografia dotkliwiej podkreślają ten nieuchronny i beznamiętny porządek rzeczy. By odpowiedniej dać rzeczy słowo… A jednak nadal łączymy się w pary i powtarzamy rytuał bez końca.

Czy to toksyczny związek? To każdy związek. Bardziej lub mniej. To kwintesencja naszych relacji i reakcji. „Ja interesuję się CZYMŚ, ty wszystkim i niczym” – mówi główny bohater do swojej kobiety, tym samym wszystko szeregując i porządkując. „Już mnie nie kochasz. Już ci się nie podobam. Podziwiaj mnie” – odpowiada ona pozostając w swej przypisanej roli. Schematy drażnią, prowokują, irytują. Trudno odmówić im racji, chyba że w jakiś szczególny sposób pragniemy zaakcentować swe feministyczne „górnowzloty”. Jednocześnie jednak pozostaje refleksja – i cóż w tym odkrywczego? Większość komików bazuje na tej wiedzy. Tylko po obejrzeniu tego w kabarecie, przynajmniej wychodzimy odprężeni i uśmiechnięci. A tu robi się smutno. Bardzo smutno.

Katarzyna Michalik – Jaworska

 

KWINTESENCJA Radosława Dobrowolskiego, reż. David Foulkes; obsada: Beata Bójko – Esencja, Sylwester Biraga – Kwint, Teatr Druga Strefa, prapremiera 29,30 marca 2003

 

Dodaj komentarz