KULTURA MUZYCZNA

„Towarzystwo Muzyczne w Lublinie. Inspirator rozwoju miejskiej kultury muzycznej” Joanny Biegalskiej jest z wielu względów książką wyjątkową, zwłaszcza na dzisiejszym rynku wydawniczym (chwała autorce, ale i Wydawnictwu Archidiecezji Lubelskiej „Gaudium”, gdyż od tego rodzaju książek wydawnictwa raczej stronią). Książka jest bardzo dobrze udokumentowana, ale – co przecież istotne – także dobrze się ją czyta.

 

 

Nie jest to gniot naukowy, przez który trudno przebrnąć zwykłemu czytelnikowi interesującemu się daną tematyką. Autorka nie tylko przedstawiła działalność Towarzystwa Muzycznego w Lublinie na szerokim tle historycznym, ale mocno osadziła ja w realiach czasów, w których Towarzystwo działało i działa, eksponując przede wszystkim ludzi, artystów muzyków, którzy to towarzystwo stworzyli i tych, którzy do dnia dzisiejszego przeprowadzają je sprawnie przez różne mielizny i pułapki. Bo fakt, że Towarzystwo Muzyczne im. Henryka Wieniawskiego przetrwało wszystkie dotychczasowe zakręty dziejowe jest pewnego rodzaju fenomenem w naszej kulturze. A, że działa prężnie i powołało do życia liczące się w życiu muzycznym miasta, Polski, ale i świata jest fenomenem jeszcze większym.
Towarzystwo Muzyczne im. Henryka Wieniawskiego  na Lubelszczyźnie jest towarzystwem najstarszym w tej branży. Przechodziło różne koleje losu, ale jako jedyna tego typu instytucja społeczna w mieście przetrwała wszystkie dotychczasowe zawirowania i kataklizmy i nieźle się ma w nowej polskiej rzeczywistości. Joanna Biegalska przypomina historię Towarzystwa i ludzi z nim związanych w różnych okresach.  Najważniejsi są tu ludzie, bo jest to historia tworzona przecież przez nich, znanych, choć często już zapomnianych, z imienia i nazwiska, wpisanych i zapisanych chlubnie w dziejach towarzystwa, ale i życia kulturalnego Lublina.
Praca nad książka była niełatwa i bardzo żmudna. Wiele źródeł autorka musiała poddać wnikliwej weryfikacji, gdyż, jak to się często zdarza, występowały nieścisłości co do dat, miejsc i nazwisk. Dzięki temu dzieje Towarzystwa przez nią przedstawione są w pełni wiarygodne i najbardziej rzetelne z obecnie dostępnych.. Kwerenda dokumentów i czasopism pozwoliła jej z mozaiki zdarzeń złożyć wielopłaszczyznowy i wielobarwny obraz działalności TM w Lublinie. A co najważniejsze jest to obraz żywy, tętniący życiem, barwny i przebogaty, jeśli chodzi o ludzkie charaktery, pasje, zapał zarówno w budowaniu i tworzeniu, jak i w niszczeniu i destrukcji. Cóż, ludzie są ludźmi. Mają pasje, ambicje, są pełni uznania dla innych, ale i pełni zawiści. W książce Joanny Biegalskiej odżyły echa dawnych sporów, żarliwych dyskusji, awantur i awanturek w samym TM i wokół TM, co dzisiaj dodaje spisanym dziejom kolorytu i różnych smaczków. Ale też obrazuje sytuację TM w różnych czasach: przedwojny (jeszcze pierwszej), wojny,  drugiej wojny, PRLu, transformacji i po przełomie.
O kształcie kultury zarówno umysłowej, jak i artystycznej na Lubelszczyźnie zdecydowali w znacznym stopniu światli przedstawiciele osiadłych tu starych rodów szlacheckich o wspólnych korzeniach – podkreśla autorka.  Myśl  założenia TM w Lublinie zakiełkowała najpierw w gronie istniejącej już jakiś czas pod kierownictwem Bernarda Wimperga orkiestry amatorskiej, a następnie w chórze miejskim  „Drumla”, który organizował prywatne koncerty pod kierunkiem Władysława Powiadowskiego… Był to wiek XIX, czas po powstaniach narodowowyzwoleńczych. Co wówczas zakiełkowało niebawem wzrosło i TM w Lublinie w roku 1896 stało się faktem. W pierwszym roku działalności Towarzystwo liczyło  213 członków. Statut Towarzystwa został zatwierdzony 14 lutego 1898 (wtedy było to Lubelskie Towarzystwo Muzyczne). Towarzystwo prowadziło  – i prowadzi – bogatą działalność koncertową, ale i edukacyjną (szkoły  i ogniska muzyczne). Najbardziej znane jest z organizowanych konkursów muzycznych, jak Międzynarodowy Konkurs Młodych Skrzypków im. Karola Lipińskiego i Henryka Wieniawskiego , Ogólnopolski Konkurs Młodych Skrzypków im. Stanisława Serwaczyńskiego, Międzynarodowy Konkurs Muzyczny dla Niewidomych im. Ignacego Jana Paderewskiego.
I wojna, czas międzywojenny, czasy powojenne, transformacja. Dzieje Towarzystwa wpisane są w każdy z tych „czasów”. W każdym Towarzystwo spełnia tę samą niezwykle istotną rolę: inspiratora rozwoju kultury muzycznej w Lublinie. Ale nie tylko. Nie tylko inspiratora i animatora kultury muzycznej, gdyż wokół Towarzystwa, i w samym Towarzystwie, skupili się nie tylko muzycy, ale np. także prawnicy. Wieloletnim prezesem Towarzystwa był Józef Czapski (od 1948 do 1977), uznany prawnik prowadzący własną kancelarię adwokacką. W roku 1997 prezesem TM został Zygmunt Brajerski, dyrektor administracyjny Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie – był członkiem TM od pierwszych lat powojennych.
Towarzystwo działając tak prężnie, jak działało odciskało swoje piętno na całości życia kulturalnego miasta. Odgrywało więc znacznie ważniejszą rolę niż tylko inspiratora życia muzycznego.
Dynamiczny rozwój Towarzystwa wiąże się z działalnością Jacka Ossowskiego, związanego z nim od roku 1964. Pojawiły się nowe formy propagowania muzyki: konkursy skrzypcowe. W marcu 1967 odbył się, po 46 latach przerwy, pierwszy konkurs skrzypcowy im. Henryka Wieniawskiego. Na razie tylko dla uczniów szkół i ognisk muzycznych. Dążeniem członków stowarzyszenia – pisze autorka – było propagowanie i promocja muzyki polskiej, ze szczególnym uwzględnieniem trzech wybitnych skrzypków i kompozytorów wywodzących się z Lubelszczyzny: Stanisława Serwaczyńskiego. Karola Lipińskiego i Henryka Wieniawskiego. Dzięki staraniom Jacka Ossowskiego w roku 1968 patronem Towarzystwa Muzycznego w Lublinie został Henryk Wieniawski. Wmurowano tablicę w mur kamienicy, w której urodził się Henryk Wieniawski, w 10 lat później TM ufundowało trzymetrowy pomnik Wieniawskiego (autorem jest rzeźbiarz Janusz Pastwa). Na przełomie lat 1986/87 Beata Dąbrowska, dyrygentka, założyła Chór Kameralny Towarzystwa Muzycznego, który tez był swego rodzaju może nie powrotem, co nawiązaniem do korzeni, czyli do pierwszych tradycji chóralnych stowarzyszenia z końca XIX wieku. Kolejne lata przyniosły m.in. I Ogólnopolski Konkurs Młodych Skrzypków im. Stanisława Serwaczyńskiego, powstanie Szkoły Muzycznej dla Dzieci Niepełnosprawnych, Międzynarodowe Konkursy Młodych Skrzypków itp. W nowych czasach pomysłów działacze TM mieli wiele, tak jak wiele stworzono w nowym państwie możliwości dla kreatywnych moderatorów życia publicznego. Większość udało się zrealizować dzięki determinacji ludzi oddanych idei Towarzystwa – podkreśla Joanna Biegalska. – Towarzystwo Muzyczne w Lublinie wielokrotnie udowodniło w swojej historii, że potrafi się podnieść po najcięższych doświadczeniach. Jednym z nich była strata dwóch zasłużonych dla kultury muzycznej miasta działaczy – dyrektora TM Jacka Ossowskiego i prezesa Zygmunta Brajerskiego, obaj zmarli w roku 2009. Byli niepowtarzalni i jedyni, ale wychowali godnych następców, którzy kontynuują bez zakłóceń obraną drogę.
Warto wczytać się w karty tej książki, warto udać się z Joanną Biegalską w tę wielowątkową podróż dziejową, której głównym bohaterem jest Towarzystwo Muzyczne im. Henryka Wieniawskiego w Lublinie. Niezwykle ważna część naszej narodowej kultury.
Justyna Hofman-Wiśniewska

Joanna Biegalska „Towarzystwo Muzyczne w Lublinie. Inspirator rozwoju miejskiej kultury muzycznej”,  Wydawnictwo Archidiecezji Lubelskiej „Gaudium”, Lublin 2011.

Dodaj komentarz