2011 X

Październik 2011

29 października
700 przedstawienie Shirley Valentine, monodramu KRYSTYNY JANDY pokazano w Polonii.

28 października
Teatr Montownia świętuje 15-lecie istnienia na scenie Och-Teatru premierą AAA ZATRUDNIMY CLOWNA w reż Marcina Hycnara (debiut(fr. début), pierwszy występ na scenie, estradzie bądź w... reżyserski).

„Polityka” gani: „Słaby tekst Visnieca o spotkaniu po latach czterech smutnych clownów-nieudaczników nie zyskał, wbrew zapowiedziom, drugiego dna w postaci autoironicznych odwołań do historii czwórki kumpli z Montowni”. „przegląd” chwali: „Aktorzy bawią się z publicznością, śmiechu co niemiara, ale w finale wieje grozą. I śmiej się, pajacu!”.

27 października
… JESTEŚ PIĘKNE – MÓWIĘ ŻYCIU… wg Wisławy Szymborskiej w reż. Waldemara Śmigasiewicza z udziałem Joanny Żółkowskiej, Pauliny Holtz, Anny Moskal w Teatrze Powszechnym.

„Na wyrafinowany pomysł wpadł Robert Gliński, nowy dyrektor Teatrudawniej (por.) anterprener, organizator pracy artystycznej z... Powszechnego i rozpoczął sezon od premiery poetyckiej, skomponowanej z wierszy Wisławy Szymborskiej” [Tomasz Miłkowski, www.aict.art.pl].

24 października
Podczas tradycyjnej gali w Bristolu rozdano Feliksy Warszawskie, które  za sezon 2010/2011otrzymali: reżyser Ondrej Spisak oraz aktorzy Ewa Dałkowska, Jerzy Trela, Wiktoria Gorodeckaja, Łukasz Lewandowski oraz Lidia Sadowa. Feliksem specjalnym uhonorowano Witolda Sadowego. 

23 października
CARMEN. SZTUKA NA DZIESIĘĆ TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH Esther Vilar w reż. Roberta Tatarczyka w Teatrze Capitol. W premierze uczestniczyła autorka.

„Już sam fakt, że teatr komercyjny daje światową (tak!) prapremierę sztuki uznanej autorki, z tzw. wyższej półki, budzi uznanie, a jeśli do tego dodać, że kilka ról zostało skrojonych zawodowo (zwłaszcza Anny Gornostataj i Jacka Bończyka), to dość, aby spektakl polecić uwadze”  [Tomasz Miłkowski].

22 października
W TEATRZE RAMPA inaugurują działalność 3 SCENY AUTORSKIE: Kameralna działa pod kierownictwem Witolda Mazurkiewicza, założyciela lubelskiej Kompanii „Teatr”; Mrowisko, (poprzednio Scena Eksperymentalna) pod opieką reżysera Grzegorza Mrówczyńskiego, miejsce debiutu i rozwoju młodych artystów; Scena  przy Klubie Rampa pod kierunkiem Jerzego Kasprzyka, zarządzającego Klubem.

20 października
Sztuką i społeczeństwem w reż Marzeny Sadochy zainaugurowano w Instytucie Teatralnym projekt BRZOZOWSKI. WSTĘP WOLNY, który umożliwi prezentację 7 dramatów Brzozowskiego przez 7 młodych reżyserów.

19 października
DOMEK TRZECH DZIEWCZĄT Jeana–Marie Chavreta w reż. Romualda Szejda na Scenie Prezentacji.

16 października
EWA DAŁKOWSKA I MAREK KALITA obdarzeni nagrodami miesięcznika „Teatr” za miniony sezon.

Dwie nagrody dla spektaklu KASTA LA VISTA [Ateneum] na XV Ogólnopolskim Festiwalu Komedii Talia’2011 w Tarnowie  dla Elżbiety Kępińskiej za role Staruszki i reżyserki Eweliny Pietrowiak.

15 października
SZKOŁA ŻON Moliera w reżyserii Jacques’a Lassalle’a z Andrzejem Sewerynem i Anną Cieślak w rolach głównych w Teatrze Polskim.

„Polityka” nazywa spektakl „trzygodzinnym seansem teatralnej nudy”, „Gazeta Wyborca” grymasi na konwencję, ale i docenia: „W sekwencjach, gdzie Andrzej Seweryn nie koncentruje się na konwencjonalnych piruetach z kuferkiem, gra dramat(gr. drama), rodzaj literacki (obok epiki i liryki), obejmuj... mężczyzny, któremu rzeczywistość zaczęła mówić „nie”, „Rzeczpospolita” chwali przekład i Seweryna: „’Szkoła żon’ w Polskim to olśniewająca rola Andrzeja Seweryna. Pozostali aktorzy, szczęśliwie, mu nie przeszkadzali”, „Twój Styl” całość: „’Szkoła żon’ to kolejne, po Wieczorze Trzech Króli przedstawienie, które dowodzi, że w Polskim powstaje świetny, doskonale rozumiejący się kolektyw aktorski”. Słowem, jak dowodzi „Przegląd”: „Przedstawienie wzorcowe i bardzo francuskie – pełne zmysłowości, wyrazistości, łączące wyrafinowaną stylizację ze skrótem poetyckim. Jacques Lassalle stworzył spektakl zorkiestrowany, domknięty w każdym szczególe, a przy tym dowcipny. Andrzej Seweryn w roli Arnolfa ukazał całą gamę sprzecznych uczuć miotających zakochanym opiekunem, który chce niepodzielnie zapanować nad duszą i ciałem wychowanicy – z olśniewającą łatwością przechodzi od triumfu do rozpaczy, od smaku słodkiej zemsty do poniżenia. Jego Arnolf łączy cechy Otella i Świętoszka”.

14 października
Monodram JEKYLL/HYDE Krzysztofa Globisza w reż. Jakuba Porcari w Teatrze Polonia. To jego pierwsza próba zmierzenia się z formą teatru jednego aktora.

„Czasem wydaje się, że artysta przekroczy bezpieczną granicę, ale kontroluje nawet najostrzejsze formy wyrazu, demonstrując na scenie cierpienia metamorfozy, walki wewnętrznej, nadczynności i niedoczynności fizycznej. Zwycięża jako aktor(łac. actor), osoba grająca jakąś rolę w teatrze lub fi.... Kiedy siecze na kawałeczki arbuza albo gdy podaje widzowi kij, aby przedstawiciel publiczności ugodził go w słusznym gniewie za popełnione zbrodnie, kusi zło i obezwładnia dobro” [Tomasz Miłkowski, „Przegląd” nr 47].

„Warto zobaczyć spektakl, tym bardziej że nie sposób opisać wszystkich aktorskich cudów, jakich dokonuje Krzysztof Globisz przez półtorej godziny: gdy gra zło, będąc na służbie dobra. Szatan – nie aktor” [Jacek Cieślak, „Rzeczpospolita” nr 246].

Początek II edycji festiwalu SPOTKANIA TEATRÓW NARODOWYCH z udziałem teatrów z Danii, Rosji, Izraela, Szkocji i Czech.

10 października
Na Scenie Przodownik czytanie  Ifigenii w Taurydzie.

8 października
WYZWOLENIE Stanisława Wyspiańskiego w reż. Piotra Jędrzejasa w Teatrze na Woli. W roli Geniusza Jerzy Trela. Przedstawienie wzbudziło kontrowersje. Temida Podhorecka-Stankiewicz w „Naszym Dzienniku” wyrokowała, że to: „Żenujący platformerski spot wyborczy tendencyjnie pokazujący Polaków broniących krzyża na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie jako dzicz z maczugą”. Recenzja na koniec zamieniała się w oskarżenie: „Zatem czy państwowy teatr, a więc opłacany z naszych podatków, w tym także moich, ma moralne i konstytucyjne prawo do uprawiania takiego procederu, którym jest nachalne nakłanianie do głosowania na konkretną partię?”  [nr 246]. Wtórowała jej Andrzej Horubała w „UWAŻAmRZE”: „Powiedzieć, że spektakl ten jest żałosny – to powiedzieć za mało. Spektakl ten jest podły” [nr 37/17.10]. W podobnym tonie wypowiadał się Jacek Cieślak z „Rzeczypospolitej”: „Zawężanie polskiego społeczeństwa do bandy kiboli i słuchaczy Radia Maryja jest manipulacją. A to dzięki niej Konrad uzurpuje sobie prawo do okazywania pogardy. I nienawiści. Wielka improwizacja bohatera Jędrzejasa staje się jej pochwałą, bo tylko nienawiść daje szansę na radykalną zmianę w kraju. Wniosek jest następujący: skoro połowa narodu to idioci, trzeba się ich pozbyć” [nr 236 online]. Mniej zdecydowane stanowisko zajmuje Aneta Kyzioł: „Pojedynek o dusze Polaków, który Konrad stacza z Geniuszem (Jerzy Trela – Konrad z legendarnej inscenizacji „Wyzwolenia” Konrada Swinarskiego w Starym Teatrze, 1974 r.), to pojedynek polityka z błyskającą światełkami pochodnią w dłoni z wampirem z krypty wawelskiej, mamiącym naród urną z prochami i kielichem z krwią. Konradowi udaje się zamknąć go z powrotem w krypcie, jednak Konradowa wizja budowy Polski na wykluczeniu części Polaków kompromituje cały zamiar wyzwolenia [„Polityka” nr 43/19.10]. Nawet Bronisław Tumiłowicz oskarżał spektakl o histeryzowanie: „Piotr Jędrzejas i chyba trochę przesadził. Bo przecież wiemy, że w Polsce jest teatr zamiast państwa, rekonstrukcje zamiast armii i komedianci zamiast polityków. Nie trzeba tego wciąż przypominać” [„Przegląd” nr 42/23.10]. Odosobnione stanowisko zajął Tomasz Miłkowski, chwaląc spektakl za dojrzałość: „Reżyser Piotr Jędrzejas nie wpisując się w nurt „przepisywania” klasyki na język współczesny, nie naruszając frazy Wyspiańskiego, ale podpierając ją dodatkowymi znakami (kostiumem, piosenką powstańczą, biało-czerwoną wstążką), sprawił, że dramat z roku 1902 zabrzmiał jak pisana dziś polemika z tymi wszystkimi, którzy chcą zawrócić bieg historii. Zgodnie z duchem utworu Konrada (Marcin Sztabiński) uczynił naszym przewodnikiem, niecharyzmatycznym jednak, ale naznaczonym normalnością, w przeciwieństwie do Geniusza Jerzego Treli, legendarnego Konrada z przedstawienia Konrada Swinarskiego (1974) [„Yorick” nr 31].

5 października
SŁAWOMIR MROŻEK odebrał nagrodę polskiego PEN-Clubu.

3 października
Zmarła ZOFIA NASIEROWSKA (ur. 1938), artystka fotografik, autorka mistrzowskich portretów polskich gwiazd filmu i teatru.

Opublikowany w 2011

Dodaj komentarz