Teatr, czyli świat. Rozmowy z artystami sceny o jej minionej epoce

Książka Żurowskiego składa się z 21 rozmów z artystami wysokiej próby i dodanego w charakterze post scriptum eseju o wybitnym polskim krytyku, Janie Kotcie. Ciekawy był zamysł tej kolekcji zebranej pod jednym kątem: autorowi rozmów szło o wyśledzenie, co mianowicie zostało z tamtych lat, co ocalało, jakie wiano zostawiają odchodzący koryfeusze polskiego teatru – pisze Tomasz Miłkowski w Magazynie Literackim Książki.

Tak się bowiem składa, że nie wszyscy rozmówcy Żurowskiego, siłą następstwa procesów biologicznych, doczekali druku tej książki (Jerzy Bińczycki, Henryk Bista, Igor Przegrodzki, Józef Szajna i Zbigniew Zapasiewicz), inni zaś, choć nadal w życiu teatralnym aktywni i twórczy, za sobą mają już bujny rozkwit talentu i osiągnięcia, które pozwalają wpisywać ich nazwiska do historii teatru polskiego.

Autor nie wyjaśnia nigdzie dokładnie, co ma na myśli, mówiąc o teatrze „tamtych lat”, nie wikła się w definicje ani szczegółowe opisy, choć i on, i rozmówcy, i czytelnicy dobrze wiedzą, o co chodzi – o teatr czasów PRL, ale nie ze względu na jego polityczne uwikłania, ale artystyczną ofertę, sposób istnienia i porozumienia z widownią. Albo mówiąc jeszcze prościej: o teatr jego i jego rozmówców młodości i lat dojrzałych, oglądany dzisiaj z innego brzegu, do którego każdy prędzej czy później dobije. Taka perspektywa sprzyja syntezom, próbom oceny i uchronienia przed zapomnieniem zjawisk godnych pamięci, a nawet poszczególnych spektakli, które słusznie przeszły w legendę.

Siłą tych rozmów jest ich autentyzm i szczerość. Autor nie unika ujawnienia kłopotów z coraz mniej posłuszną pamięcią – Erwin Axer przyznaje się do tego bez ogródek, co więcej wyznaje, że teatru dzisiejszego tak naprawdę nie zna, albo zna jedynie naskórkowo. Inni rozmówcy próbują zdefiniować swoją obecność w teatrze i w kulturze, a w dążeniu do syntezy niemal bezwiednie stają się autorami złotych myśli, którymi usiana jest ta książka. Tylko dla przykładu kilka z nich: „Elitarność wymyślili impotenci” (Adam Hanuszkiewicz); „Aktor jednocześnie ogląda siebie, chociaż jest w środku” (Łapicki); „Rzeźbiarz dostaje do ręki różne tworzywa – i po prostu trzeba mu wiedzieć, co odrzucić. I to jest chyba styl” (Igor Przegrodzki); „Sztuka nie ma prawa stawiać kropek! Sztuka ma prawo stawiać pytania” (Halina Winiarska); „Najpierw się jest aktorem, a dopiero potem artystą. Czasem. Dla niektórych” (Zbigniew Zapasiewicz).

Ale nie dla złotych myśli warto po tę książkę sięgnąć. Jest to bowiem żywa kronika teatru, który odchodzi, teatru chwały, podziwianego nie tylko w Polsce. Kto wie, może jakiś listek z wieńca sławy zdołają uszczknąć i następcy.

 

***

Andrzej Żurowski

Teatr, czyli świat. Rozmowy z artystami sceny o jej minionej epoce

 

Fundacja Światło Literatury. Gdańsk 2011, s. 168, IS&N

„Teatr, czyli świat. Rozmowy z artystami sceny o jej minionej epoce”
Tomasz Miłkowski
Magazyn Literacki Książki nr 11
30-11-201

Dodaj komentarz