TEATR JEDNEGO AKTORA

Dane było mi uczestniczyć w 26 Toruńskich Spotkaniach Teatrów Jednego Aktora. To festiwal festiwali, kolejna edycja popularnego przeglądu teatru jednoosobowego, którego idea narodziła się niemal pół wieku temu. Festiwalu organizowanego przez Teatr Baj Pomorski w Toruniu. Pierwsze Spotkania Festiwalu Jednego Aktora zostały zorganizowane 45 lat wcześniej we Wrocławiu.

 

 

Repertuar obecnej edycji Spotkań był bogaty, z konieczności wziąłem udział jedynie w dwóch spektaklach.

Żywoty Świętych Osiedlowych, autorstwa Lidii Alejko, reżyseria, scenografia i projekty lalek Agaty Kucińskiej (Wrocław, Polska) Sambor Dudziński.

Spektakl powstał na podstawie cyklu opowiadań Lidii Alejko o mieszkańcach betonowego Osiedla.

To dziwne Osiedle, które powstało poza planem stworzenia, a więc jego bohaterowie są przypadkowi i niechciani. Za takowych uznają również sami siebie i domagają się, każdy z osobna, legendy dającej im nieśmiertelność.

Staruszek Egon – pustelnik, miłośnik telewizyjnych seriali, szukający rozgrzeszenia. Prostytutka Apollonia – służąca potrzebującym swym własnym ciałem. Cyfrojeb – współczesny modelowy onanista. Angelika – gwałcona dziewczynka. Kunerta – staruszka zbierająca po betonowej pustyni marzenia. To bohaterowie owej monodramy. To herosowie znanego nam betonowego Osiedla.

Dr Agata Kucińska, absolwentka Wydziału Lalkarskiego Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie, aktorka Wrocławskiego Teatru Lalek Ad Spectatores i adiunkt na Wydziale Lalkarskim we Wrocławiu, wyreżyserowała interesujący spektakl. Nie przypadkowo otrzymała za ów liczne nagrody (wcześniej i zapewne później również), lecz również brawa od toruńskiej publiczności. Spektakl trwał 55 minut. Towarzyszyła mu bardzo ciekawa muzyka.

Niestety, organizatorzy nie ustrzegli się poważnego błędu. Publiczność została zgromadzona na scenie i umiejscowiona w taki sposób, że w zasadzie spektakl mogły oglądać osoby siedzące w pierwszych dwóch rzędach i ewentualnie w ostatnim. Siedząc w rzędzie czwartym ławek widziałem bardzo niewiele. Pisząc notę opieram się więc głównie na pamięci słuchu. Sytuacja wzmiankowana powyżej znalazła ujście, po zakończeniu spektaklu, w licznych negatywnych komentarzach widzów, które mogą ujemnie wpłynąć na ogólną ocenę tego przecież dobrego przedstawienia.

Kalina, wg piosenek Jeremiego Przybory z Kabaretu Starszych Panów oraz fragmentów filmów z udziałem Kaliny Jędrusik, scenariusz, reżyseria i scenografia Jagoda Radl (Tarnów, Polska).

Zmysłowa opowieść o kobiecych tęsknotach i rozterkach, rozhukanych emocjach, nostalgia, świetna stylizacja, odpowiedni wygląd i głos. No i nieprzeciętny Kabaret Starszych Panów. Całe 30 minut.

Festiwalowi towarzyszył panel dyskusyjny „W poszukiwaniu definicji teatru jednego aktora” oraz promocja publikacji „Czy teatr jednego aktora jest teatrem ubogim?” Zainteresowani uczestnicy mogli również zaopatrzyć się nieodpłatnie w Informator Festiwalowy oraz inne materiały promocyjne, którym towarzyszyły komentarze Tomasza Miłkowskiego, dziennikarza, krytyka teatralnego i literackiego, sztandarowej postaci polskiego ruchu teatru jednoosobowego.

Rafał Zgorzelski

Tekst opublikowany:

http://rafal.zgorzelski.salon24.pl/

Dodaj komentarz