Dwie szalki

 


 

Wykonawca spektaklu w Teatrze Jednego Aktora ma na pewno jeden problem – musi czuć w sobie wagę, która ma dwie szalki: ubóstwo i bogactwo.

Ubóstwo, to prawda, powód wypowiedzi.

Bogactwo zaś, to forma, środki wyrażania.

 

 

Musi też mieć szczęście: spotkać kogoś z zewnątrz, kto dostrzeże cichy wysiłek twórczy. Redaktor Tadeusz Burzyński pierwszy zwrócił uwagę na moje monodramy na festiwalu we Wrocławiu i nazwał je teatrem ubogim. Wdzięczny mu jestem za to, bo dodał mi odwagi, by szukać dalej swoje wyrażanie.

Jeden aktor, widz, dialog sprowokowany dobrą literaturą i ta waga, która pilnuje cały czas, by równoważyć prawdę z formą. I tyle.

 

P.S.

Rzadko to się jednak udaje, a waga często bywa zmyłkowa.

Wiesław Komasa

 

Dodaj komentarz