Pokojówki i Hamlet Spotkania Teatrów Narodowych. Odsłona pierwsza.

 

Mamy już za sobą pierwsze wieczory Spotkań Teatrów Narodowych, które po raz drugi organizuje Teatr Narodowy. Na początek zobaczyliśmy kameralne Pokojówki Geneta w realizacji Duńskiego Teatru Królewskiego z Kopenhagi i monumentalnego Hamleta Teatru Aleksandryjskiego z Sankt Petersburga. Przykłady niemal skrajnie odmiennych inscenizacji, choć w obu przypadkach reinterpretacje arcydzieł literatury dramatycznej.

Duński Teatr Królewski pierwszy raz zawitał nad Wisłę i od razu z sukcesem. Inscenizacja Staffana Valdemara Holma, uważanego za następcę Ingmara Bergmana, zachwyciła spójnością, klarownością i głębią. Rytualna opowieść o relacjach między prześladowczyniami i ofiarą (przy czym zagadką pozostawało, kto tak naprawdę jest prześladowany, a kto jest katem) nabrała tu dodatkowego echa. W inscenizacji Holma bowiem mamy do czynienia z dwoma grupami kobiet: w świecie realnym (na żywo, na scenie) to trzy podstarzałe kobiety, wyglądające na siostry, wśród których trudno odróżnić Panią od pokojówek, zwłaszcza że te ostatnie uprawiają grę w panią i służącą. Ubrane na czarno, powściągliwie, z czarnymi włosami upiętymi w kok, prowadzą swoją grę na śmierć i życie na tle białych ścian, wśród białych poduszek i ze szklanką trucizny. Na tylnej ścianie, jak na ekranie Holm ukazuje ich świat wewnętrzny: trzy blondwłose, długonogie gidie, grające bezgłośnie na ekranie role Pani i pokojówek dublują sytuacje, które toczą się na żywo – w pewnej chwili na początku drugiej części świat wirtualny i realny przecinają się, na scenie ukazują się aktorki widziane wcześniej na ekranie, porządek zostaje zakłócony, a pytanie, kto kogo śni i kim się wydaje, nabiera dodatkowego znaczenia. Precyzyjne rozłożenie akcentów, rytm przedstawienia, groza sytuacji – wszystko to składa się na wyrafinowane studium przemocy i walki o dominację. Ani przez chwilę psychodrama Geneta nie szeleści papierem, jak się już mogło ostatnimi laty wydawać. Holm przywrócił dramat do świetności.

Hamlet Walerego Fokina to oczywiste przeciwieństwo Pokojówek. Na scenie zbudowano ogromna żelazną konstrukcję, przypominającą stadion, rusztowania z okazji święta narodowego, zaplecze wielkiej imprezy rockowej. Po schodach przetaczają się tłumy, a wśród nich główni bohaterowie dramatu – zrazu ubrani we współczesne stroje wysokich urzędników państwowych podczas oficjalnych przyjęć, potem w kostium z epoki elżbietańskiej, jak aktorzy albo zabawiający się w aktorstwo włodarze świata. Bezpieczeństwa ich gry strzegą antyterroryści: na początku i na końcu spektaklu po trybunach spacerują ochroniarze z psami.

To jest Hamlet bez Hamleta w znanym nam sensie – tytułowy bohater nie przeżywa wewnętrznych dylematów, wygląda na trybik w toczącej się walce sił znacznie go przerastających, sam porównywany raczej do bohaterów z rosyjskich bajek. Kiedy pojawia się z garnkiem na głowie, w przydługiej koszuli (rubaszce), talerzem ze świńskim łbem i marchewką przypomina Pietruszkę, bohatera bajek, rozsławionego dzięki baletowi Igora Strawińskiego. Dmitrij Łysienkow jako Hamlet nawet porusza się niczym postać z filmu rysunkowego, kolebiąc się a to w jedną, a to w drugą stronę ku rozweseleniu młodych widzów. Na scenie pojawia się pijany, nie do użytku, z trudem doprowadzany do przytomności. Może to szokować, ale jeśli Dania jest więzieniem? Jeśli alkoholizm jest ucieczką? To niej polski Hamlet, o którym Wyspiański pisał, że jest zawsze o tym, o czym w Polsce jest do myślenia. To jest Hamlet rosyjski, czyli o tym, o czym w Rosji jest do myślenia. Stąd wielki rozmach, skala, świadomość wielkości w inscenizacji, ogromnej obsadzie, ruchu scenicznym, i zarazem poczucie klaustrofobii, utraty, starcia z trudną do odczytania rzeczywistością. Pewnie niejednemu widzowi szkoda wielkich monologów i scen (ze sceny obłędu Ofelii został w przedstawieniu tylko długi, ściszony skowyt, a Reszta jest milczeniem w ogóle nie usłyszymy), ale spotkanie z teatrem Fokina zawsze jest warte grzechu. Pozostawia wrażenie operowego rozmachu i uwikłania w pajęczej sieci, w jaką wpada szamoczący się człowiek, usiłujący ujść swemu losowi.

Tomasz Miłkowski

POKOJÓWKI Jeana Geneta

Duński Teatr Królewski, Kopenhaga

reżyseria Staffan Valdemar Holm

scenografia Bente Lykke Moeller

kostiumy Bente Lykke Moeller

reżyseria świateł Torben Lendorph

choreografia Bill Holmberg

Obsada:

Solange Birthe Neumann
Solange II Simone Bundgaard Lauritzen
Claire Kirsten Olesen
Claire II Nanna Friis
Madame Malene Schwartz
Madame II Charlotte Schibler Reim

HAMLET Williama Szekspira

Teatr Aleksandryjski, Sankt Petersburg

reżyseria Walerij Fokin
adaptacja Wadim Lewanow
scenografia Aleksandr Borowskij
muzyka Aleksandr Bakszi
kostiumy Oksana Jarmolnik
reżyseria świateł Damir Ismagiłow
kierownictwo muzyczne Iwan Błagodior
plastyka ruchu Igor Kaczajew

Obsada:
Claudius Andriej Szimko
Hamlet Dmitrij Łysienkow
Gertruda Marina Ignatowa
Polonius Wiktor Smirnow
Ofelia Janina Lakoba
Laertes Paweł Jurinow
Rosencrantz Tichon Żizniewskij
Guildenstern Władimir Kołganow
Horatio Andriej Matiukow

Dodaj komentarz