OŚWIADCZENIE W SPRAWIE ROBERTA STURUI

 

Robert SturuaPo naszym spotkaniu z Robertem Sturuą w Teatrze Narodowym im. Rustawelego w Tbilisi, 29 września, my, członkowie Komitetu Wykonawczego Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Teatralnych, oświadczamy:

Jako miłośnicy teatru i zwolennicy wolności słowa, zostaliśmy głęboko poruszeni usunięciem Pana Sturui ze stanowiska dyrektora Teatru Narodowego przez rząd Gruzji.

Podobnie jak wielu ludzi na całym świecie, obawialiśmy się, że rząd posłużył się pewnymi stwierdzeniami wypowiedzianymi Pana Sturuę jako pretekstem do ukarania krytycznych głosów płynących ze środowiska artystycznego. Trzeba zaznaczyć, że jako ludzie oddani międzynarodowej współpracy, byliśmy również zaniepokojeni ksenofobicznymi uwagami, które zostały przypisane panu Sturui. Podczas wczorajszego spotkania, pan Sturua był bardzo szczery, powtarzając, co powiedział już w maju tego roku, a także swoje motywacje. Wyraził żal z powodu interpretacji sformułowania, które kiedyś użył, i starał się dystansować od antyormiańskich lub innych przekonań ksenofobicznym. W rzeczywistości, położył duży nacisk na ważny wkład, jaki wnieśli Ormianie do gruzińskiej kultury przez wieki. Podzielamy te wyjaśnienia pana Sturua, które naszym zdaniem są całkowicie prawdziwe. Tak jak jest powszechnie akceptowany jego dorobek, w którego pracy teatralnej czy w życiu publicznym nie było nic, co mogłyby sugerować ksenofobię z jego strony. Po spotkaniu z panem Sturua, jest dla nas oczywiste, że ta sprawa może być nadal wyjaśniona między gruzińskim rządem i panem Sturua, który został usunięty z zajmowanego stanowiska. Robert Sturua pozostaje reżyserem teatralnym o wysokiej pozycji międzynarodowej. Mamy nadzieję, że nawet na tak późnym etapie, gruziński rząd uzna swój błąd i w imię poszanowania wolności słowa oraz dbałości o poziom artystyczny Teatru Narodowego zaprosi go do objęcia stanowiska dyrektora artystycznego po raz kolejny.

 

KOMITET WYKONAWCZY

MIĘDZYNARODOWEGO STOWARZYSZENIA KRYTYKÓW TEATRALNYCH

30 września 2011, TBILISI

Dodaj komentarz