Etyka krytyka

 

Na blogu Wojciecha Majcherka ukazał się tekst o kodeksie postępowania krytyka, który przyjęto na kongresie AICT w Erywaniu. 5 października o godz. 10.00 odbędzie się panel z udziałem prof. Yun Cheol Kima (Korea) i dr Michela Vais (Kanada), inicjatorów przyjęcia Kodeksu. Wojciech Majcherek przyjął zaproszenie na to spotkanie, można się więc spodziewać, że dyskusja na tym zyska. W rozmowie uczestniczyć będą również artyści teatru: Emilia Krakowska, Maciej Englert, Henryk Talar, Sylwester Biraga, teatrolodzy i dziennikarze. Niech przedsmakiem rozmowy będzie tekst Wojciecha Majcherka zaczerpnięty (za jego zgodą) z jego blogu.

 

 

Na e–teatrze pojawił się dzisiaj komunikat, w którym można przeczytać, że Międzynarodowe Stowarzyszenie Krytyków Teatralnych (AICT/IATC) zaprasza 5 października na spotkanie poświęcone etyce zawodowej krytyka teatralnego. Temat spotkania nawiązuje do przyjętego na poprzednim Kongresie AICT/IATC w Erywaniu Kodeksu Postępowania Krytyka Teatralnego. Kodeks został zacytowany w całości, a ja go chętnie przepisuję i nie mogę się oprzeć komentarzom niemal do każdego zdania.

Najpierw idzie coś w rodzaju preambuły:

„Teatr należy do najbardziej interaktywnych sztuk performatywnych. Krytycy teatralni jako uprzywilejowani widzowie dzielą z widzami ten sam czas i przestrzeń, te same indywidualne i zbiorowe bodźce, to samo natychmiastowe i długotrwałe doświadczenie.” [A ja pytam: czy ktoś to w ogóle przeczytał po napisaniu? Definicja krytyków teatralnych godna Nowych Aten ks.Chmielowskiego. Ciekaw jestem, jakie to natychmiastowe i długotrwałe doświadczenie dzielę z widzami jako krytyk – najpewniej głodu, bo zwykle spektakle teatralne odbywają się w porze kolacji.]

Dalej w Kodeksie pojawia się taka wiekopomna myśl: „Jako teatralni komentatorzy poszukujemy wedle swoich indywidualnych sposobów wyartykułowania tych interakcji jako podstawy do dyskusji i jako poważnej części interpretacji i znaczenia przedstawienia teatralnego.” [A mnie bardziej ciekawi niepoważna część interpretacji. Bo uważam, że krytyk teatralny oprócz trudzenia się poszukiwaniem indywidualnych sposobów wyartykułowania interakcji powinien mieć poczucie humoru]. I teraz organizacyjny apel: „Międzynarodowe Stowarzyszenie Krytyków Teatralnych zaleca w tym celu swoim członkom na całym świecie akceptację uzgodnionego rdzenia zawodowych wskazań, zawartych w tym dokumencie”. [Uzgodniony rdzeń zawodowych wskazań – ale to brzmi, „z siłą i godnością”.]

No i teraz punkty – dziesięć przykazań dla krytyków jak w Dekalogu:

1. Jako pisarze i myśliciele obecni w mediach i/albo nauczyciele związani z rozmaitymi dziedzinami akademickiego dyskursu, krytycy teatralni powinni zawsze mieć świadomość norm zawodowych praktyk, respektować zarówno artystyczną, jak i intelektualną wolność, i pisać to, w co wierzą, że będzie w najlepszym interesie ideałów sztuki teatru. [Mnie się zdaje, że ideały nie mają interesów, więc pisać o nich jest dosyć trudno. Chyba że jest to tylko kwestia wiary.]

2. Krytycy teatralni powinni uznać, że ich własne twórcze doświadczenie i wiedza bywają często ograniczone i powinni być otwarci na nowe idee, formy, style i praktykę. [A może doświadczenie i wiedza pozwala też odróżnić, co jest rzeczywiście nowe?]

3. Krytycy teatralni powinni mówić i pisać zgodnie z prawdą, respektując osobistą godność artystów, których to dotyczy. [Ładu, ładu, kij do zadu – napisałem zgodnie z prawdą, czy to respektuje osobistą godność Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Teatralnych?]

4. Krytycy teatralni powinni być wolni od uprzedzeń i ich demaskowanie – zarówno w sensie artystycznym, jak i personalnym – traktować jako część swego powołania. [Bardzo chętnie będę demaskował uprzedzenia w sensie personalnym, czuję do tego powołanie, np. Drewniak jest uprzedzony do pewnej aktorki. Ale kto się czubi, ten się lubi.]

5. Krytycy teatralni powinni jako jeden ze swoich celów traktować motywowanie do dyskusji. [Cały ten kodeks wymyślony w Erywaniu jest debilny – dobrze motywuję do dyskusji?]

6. Krytycy teatralni powinni przybywać do teatru w najlepszej kondycji fizycznej i umysłowej i zachowywać uwagę przez całe przedstawienie. [To jest przykazanie równie łatwe do respektowania jak: nie cudzołóż. Ja do teatru zwykle przybywam albo w nienajlepszej kondycji fizycznej, albo w umysłowej, lub w jednej i w drugiej jednocześnie. I nie zachowuję uwagi przez całe przedstawienie, bo zwykle coś miją odwraca od sceny, a to kobiety, które siedzą obok, a to myśl o kolacji, a to rozważania, czy Tur Turek znowu przegra najbliższy mecz. Bardzo przepraszam, ale taka jest prawda.]

7. Krytycy teatralni powinni opisywać, analizować i oceniać spektakle tak precyzyjnie i konkretnie jak to możliwe, swoje uwagi wspierając konkretnymi przykładami. [Konkretnie jak to możliwe na konkretnych przykładach – konkretniej nie można.]

8. Krytycy teatralni powinni podejmować wszelkie możliwe wysiłki, aby uniknąć zewnętrznej presji i kontroli, a w tym osobistych przysług i finansowych pokus. [Chodzi o to, żeby nie brać łapówek za napisanie dobrej recenzji? Jakoś nigdy się nie zdarzyło, żeby ktoś je mi proponował. Chyba jestem słabym krytykiem.]

9. Krytycy teatralni powinni czynić wszelkie możliwe wysiłki, aby uniknąć sytuacji, które są lub mogą być postrzegane jako konflikt interesów, odrzucając recenzowanie przedstawień, z którymi są osobiście związani, także poprzez uczestnictwo w jury. [Czy do cholery ktoś by mógł to po polsku napisać? Jakby Pan Bóg sformułował swoje przykazania tak jak Międzynarodowe Stowarzyszenie Krytyków Teatralnych swój kodeks, to byśmy mieli o wiele spokojniejsze sumienia, bo nikt by nie rozumiał, o co chodzi staruszkowi.]

10. Krytycy teatralni powinni unikać wszystkiego, co mogłoby uchybiać ich profesji i postępowaniu, ich własnej integralności, jak i sztuce teatru. [Co to jest „własna integralność” krytyka?]

Ja bym jeszcze do tych dziesięciu punktów dopisał 11: Krytycy teatralni, którzy nie są członkami Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Teatralnych, nie muszą tego żałować. Do Erywania można pojechać indywidualnie.

 

Wojciech Majcherek

Dodaj komentarz