Wieża malowana. Wspomnienia o Wojciechu Siemionie Zebrał i opracował Józef Pless

 

W rocznicę tragicznej śmierci artysty jego przyjaciele, wielbiciele, a nawet sąsiedzi skrzyknęli się, żeby dać wyraz nie tylko swej admiracji, ale prawdzie o tym niezwykłym artyście. Powstała księga nie mogła nazywać się inaczej niż Wieża malowana od tytułu spektaklu wystawionego w warszawskim STS-ie (1959)

Ówczesny zwrot w stronę folkloru to był skok na głęboką wodę, nawet rodzaj prowokacji – kultury ludowej wtedy nie ceniono. Tym bardziej zaskakujący był sukces tego spektaklu, tym większy, że potwierdzony aplauzem publiczności zniechęconej do kultury ludowej w wersji socrealistycznej. Czy twórcy tego widowiska zdawali sobie sprawy, że zmieniają oblicze sceny jednoosobowej, że tworzą nowy gatunek sceniczny teatru jednego aktora, który nie jest już ani koncertem poetyckim, ani monodramem? Chyba nie, skoro nawet na afiszu anonsującym premierę Wieży malowanej napisano skromnie: „recytuje Wojciech Siemion”. Potem Ludwik Flaszen, współtwórca Laboratorium Jerzego Grotowskiego nazwał spektakl Siemiona „teatrem jednego aktora”, a podchwyciwszy tę nazwę, Wiesław Geras zainaugurował niemal pół wieku już trwającą historię festiwali teatrów jednego aktora we Wrocławiu i Toruniu.

Oczywiście nie do sceny jednoosobowej ograniczał się talent Siemiona, obecnego na scenach wielu teatrów, w tak głośnych spektaklach, jak Wesele w reż. Adama Hanuszkiewicza czy Śmieszny staruszek Tadeusza Różewicza w reż. Helmuta Kajzara, a także w kilkudziesięciu spektaklach teatru TV, ponad setce filmów i niepoliczonej liczbie słuchowisk.

Siemion był instytucją, sługa poetów, jak siebie nazywał, wytrwałym kolekcjonerem sztuki, pedagogiem, wreszcie autorem poważnych książek o poezji i sztuce, scenarzystą teatralnym, wreszcie dyrektorem teatrów. Dużo tych wcieleń, o których dowiedzieć się można trochę z tej książki, choć to przecie tylko ślady, smugi wspomnień 90 osób, którzy coś ważnego zawdzięczają Siemionowi (m.in. Anna Chodakowska, Alina Janowska, Ernest Bryll, Kira Gałczyńska, Daniel Olbrychski, Franciszek Maśluszczak). Wspomnień, które nigdy nie zastąpią żywej obecności artysty. To dobrze, że pamięć o nim jest podtrzymywana, ale tym bardziej pilne wydaje się napisanie monografii, poświęconej życiu i twórczości twórcy Wieży malowanej.

 

Tomasz Miłkowski

PIW, 304 s., 55,00 zł, ISBN 978-83-06-03297-0

 

Tekst publikowany w Magazynie Literackim „Książki” 2011 nr 8

Dodaj komentarz