2011 I

 

 

Styczeń 2011

 

 

31 stycznia

PANNY Z WILKA Jarosława Iwaszkiewicza, reż. Maja Komorowska, współpraca reżyserska Julia Kijowska, scenografia i kostiumy Małgorzata Grabowska-Kozera, konsultacje muz. Mirosław Jastrzębski. Występują: Marta Sroka, Diana Zamojska, Marta Kurzak, Marta Chyczewska, Kamil Dominiak, Kamil Przystał, Igor Obłoza, dyplom AT, Sala im. Kreczmara.

„W warstwie psychologicznej mistrzowski spektakl Komorowskiej jest sublimacją przesłania Jarosława Iwaszkiewicza o okrucieństwie „straconego czasu” [Łukasz Maciejewski, „Śniadanie bez końca”, „Teatr” 2011 nr 5].

GRAND PRIX na 6. Międzynarodowym Festiwalu Szkół Teatralnych w Warszawie, 2011. Po raz pierwszy triumfowała szkoła warszawska.

29 stycznia

KSIĘGI, reż Grzegorz Laszuk | komuna//warszawa.

 

„Najnowsze przedstawienie komuny//warszawa (dawniej Komuny Otwock) powstawało ponad półtora roku. W listopadzie 2009 roku na dwudziestolecie działalności grupa pokazała szkic pod tytułem „Księga wynalazków”. A potem spektakl podlegał nieustannym zmianom i rozrastał się, w końcu z jednego zwartego epizodu powstały trzyczęściowe widowisko” [Łukasz Drewniak, „Ogród mądrości i ciszy”, „Dziennik Gazeta Prawna” 2011 nr 19].

 

DIALOGI PENISA 2 Marka Pitucha, reżyseria: David Foulkes scenografia: Sylwester Biraga, Teatr Druga Strefa.

 

Dialogi Penisa 2, czyli Mój Przyjaciel Penis to spektakl traktujący sprawy męskie pół żartem – pół serio. Jest to świetna zabawa zarówno dla kobiet, jak i płci brzydszej [Katarzyna Jaroszewska, „Dialogi penisa 2 recenzja spektaklu”, „Stacja Kultura online”, 31 stycznia 2011].

 

NOC W POLSKIM, czyli Święto Teatru Polskiego, scenariusz Rafał Kosewski, reż. Michał Sieczkowski, wyk. Grażyna Barszczewska, Andrzej Seweryn i in., Teatr Polski.

 

PRZEZ PARK NA BOSAKA Neila Simona, reż. Tomasz Szafrański, scenografia Wojciech Stefaniak, muz. Adam Sztaba, kostiumy Agnieszka Sobiecka, Teatr Kwadrat.

 

28 stycznia

20 LAT METRA – musical, tekst i piosenki Agata Miklaszewska oraz Maryna Miklaszewska, adaptacja(łac. adaptare = przystosowywać), przystosowanie utworu li..., choreografia(gr. choreia = taniec + grapho = piszę), sztuka tworzenia u... i reżyseria Janusz Józefowicz, muzyka Janusz Stokłosa z okazji rocznicy w pierwszej obsadzie w Teatrze Dramatycznym.

 

KOMEDIANT Thomasa Bernharda, tłum. Jacek St. Buras, reż. Waldemar Śmigasiewicz, scenografia Maciej Preyer, Teatr Powszechny Scena 200.

 

„Waldemar Śmigasiewicz to jeden z tych reżyserów, których spektakle zapomina się natychmiast po wyjściu z teatru” [Aneta Kyzioł, „Błazen”, „Polityka” 2011 nr 7, 12 lutego].

 

„Waldemar Śmigasiewicz w dzisiejszej wersji „Komedianta”, bodaj bliższej intencjom Bernharda, a na pewno jej austriackim kontekstom, wydobył przede wszystkim wątek tragikomiczny. (…) koncentruje uwagę na zderzeniu dwóch światów: wędrującego komedianta z pretensjami do absolutnego duchowego panowania i zapracowanego gospodarza, którego codzienna, uregulowana obowiązkami egzystencja zostaje zakłócona przybyciem dziwnego gościa. Ich walka jest nierówna, Kaczor i Stroiński dysponują nieporównywalnymi środkami, pierwszy nadmiarem tekstu, drugi niemal jego brakiem, Kaczor jak wulkan wyrzuca z siebie lawę jadowitych słów, Stroiński od czasu do czasu coś odbąknie, tylko człapie przez scenę to w jedną, to drugą stronę, to w górę, to na dół po utartych ścieżkach codziennych zajęć. Ale to on ma rzeczywistą władzę, on wydaje strawę, on zapewnia kontakt ze światem zewnętrznym, on tu rządzi niepodzielnie, choć komediant usiłuje zagłuszyć tę irytującą go prawdę nieposkromioną gadaniną” [Tomasz Miłkowski, „Koniec szmirusa”, „Przegląd” 2011 nr 7, 20 lutego].

 

„Interpretacja „Komedianta” urzeczywistniona przez reżysera radykalnie obchodzi się z tekstem austriackiego autora, ale nie jest z nim sprzeczna, za cenę uproszczeń i jednostronności daje ironiczno-cierpką diagnozę naszych czasów. Artysta z przywódcy, przewodnika narodu stał się zwykłym wyrobnikiem; sztuka nie jest już zamiast wielu nieistniejących instytucji demokratycznego społeczeństwa, stała się tylko i po prostu sztuką, dodatkiem do dostatku” [Elżbieta Baniewicz, „Uwięzieni w nędzy swego losu”, „Twórczość” 2011 nr 5].

 

WDOWY Sławomira Mrożka, dyplom Szkoły Aktorskiej Haliny i Jana Machulskich przy Polskim Ośrodku ASSITEJ. Reż. Grzegorz Mrówczyński, Teatr Rampa.

 

26 stycznia

DOBRZE ZAPLANOWANY ZBIEG OKOLICZNOŚCI Marka Rębacza, reż. i scenografia Marek Rębacz, muz. Piotr Bańka, Teatr Praga.

 

„Kryzys to nie tylko problem z portfelem, ale też kilka wyjątkowo kiepskich komedii o zadłużonych Polakach. Kolejną mamy w teatrze Praga” [Agnieszka Rataj, „Nasza scena komediowa, aż diabli biorą”, „Życie Warszawy” 2011 nr 22, 28 stycznia].

 

23 stycznia

INAUGURACJA SALONU POEZJI W POLSKIM, wiersze Jana Twardowskiego czytali Anna Dymna i Andrzej Seweryn. Tłumy chętnych odeszły z kwitkiem. Sukces!

 

17 stycznia

OLGIERD ŁUKASZEWICZ został wybrany Prezesem na Nadzwyczajnym Walnym Zjeździe ZASP, który zebrał się w Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie po rezygnacji Joanny Szczepkowskiej. Kontrkandydatem Łukaszewicza do funkcji Prezesa był Maciej Pietrzyk.

15 stycznia

SZCZĘŚLIWE DNI/KOŃCÓWKA Samuela Becketta, tłum. i reż. Antoni Libera, scenografia Dorota Kołodyńska, reż. światła Piotr Pawlik, Teatr Polski.

 

„Generalnie, inaugurujące dyrekcję Seweryna w warszawskim Teatrze Polskim przedstawienie Libery to dowód na to, że ślepe posłuszeństwo to żadna cnota. Libera – tłumacz i strażnik twórczości Becketta – od lat wystawia sztuki swojego mistrza. Wszystkie takie same, ściśle podążające za wskazówkami autora. Kto widział jedną, nie musi oglądać następnych. Kto przeczytał sztukę, nie musi oglądać inscenizacji, bo do sztuki nowych sensów ona nie wniesie. To, co miało być pomnikiem wystawionym autorowi, stało się jego pomnikiem nagrobnym [Aneta Kyzioł, „Autora pomnik nagrobny”, „Polityka”, 11 marca 2011].

 

„Beckett po raz pierwszy pojawił się na scenie stołecznego Teatru Polskiego i od razu z rezultatem artystycznie wyśmienitym” [Tomasz Miłkowski, „Beckett w Polskim I co teraz?”, „Przegląd” 2011 nr 6].

 

Seweryn gra Hamma niczym skarlałego Leara szerokim gestem i królewską frazą, ale za tą pozą jest bezradność ociemniałego kabotyna, którego władza nawet nad własną zatęchłą norą jest tylko urojeniem szaleńca [Jacek Wakar, „Szczęśliwy dzień Seweryna”, „Przekrój” 2011 nr 4, 25 stycznia].

 

13 stycznia

REKONSTRUKTOR Michała Walczaka w wykonaniu Wojciecha Solorza, reż. Michał Walczak, Laboratorium dramatu(gr. drama), rodzaj literacki (obok epiki i liryki), obejmuj....

 

„Opowiadając o młodzieńcu, który spędza czas na historycznych zabawach i momentami uprawia mitotwórstwo, Walczak wybiera łagodny dryf zamiast frontalnego starcia – może z obawy przed siłą społecznych emocji, zdolnych rozsadzić siedzibę Laboratorium Dramatu, i to bez względu na to, jakie postawi się tam straże” [Kalina Zalewska, „Mały rekonstruktor”, „Teatr” 2011 nr 3].

 

„Na razie całość sprawia wrażenie lekkiego chaosu, widać zszycie różnych elementów. Są tu fragmenty najwyraźniej pochodzące z poprzednich występów Solarza na Chłodnej i w Kabarecie na Koniec Świata, ale jest też trochę pójścia na żywioł i improwizacji. I te momenty okazywały się najsłabsze, chwilami niepotrzebnie przedłużane” [Agnieszka Rataj, „Wielka radość działania”, „Życie Warszawy” 2011 nr 11, 15-16 stycznia].

11 stycznia

TROJANIE Hektora Berlioza wg Wergiliusza, prapremiera: Karlsruhe, Groβherzogliches Hoftheater, 6 i 7 grudnia 1890, premiera obecnej realizacji w Palau de les Arts Reina Sofía w Walencji, 31 października 2009, premiera w Teatrze Maryjskim w Sankt Petersburgu 25 grudnia 2009, premiera obecnej realizacji w Operze Narodowej w Warszawie 11 stycznia 2011, oryginalna wersja językowa z polskimi napisami, koprodukcja z Teatrem Maryjskim w Sankt Petersburgu i Palau de les Arts Reina Sofía w Walencji, Teatr Wielki.

 

„Bohaterem wieczoru był Chór(gr. choros, łac. chorus), zespół osób wypowiadających ... i Orkiestra Opery Narodowej, które po raz kolejny udowodniły, że pod batutą Walerego Gergiewa stać je na wiele – tak gęstego, nasyconego brzmienia orkiestry i energii w chórach dawno w Operze Narodowej nie było. Szef Teatru Maryjskiego skrócił nieco partyturę Berlioza (jak to się nierzadko robi), zwłaszcza w części pierwszej; jego interpretacja miała wyraźny, choć nie zawsze finezyjny puls rytmiczny (jak we wspomnianej arii Eneasza z aktu V), i była na ogół utrzymana w ciemnych barwach. [Bartosz Kamiński, „Ruch Muzyczny”, 2 października 2011].

 

„Najważniejsze, że to trwające pięć godzin widowisko, sprawne uruchomienie ogromnej machiny i techniki (zobaczyliśmy na laptopach elektroniczny stos, na którym płonęła Dydona), nie przyćmiło muzycznej warstwy spektaklu, pozwalając wybrzmieć chórom i solistom, spośród których największe wrażenie wywarły Anna Lubańska jako Dydona (przejmująca scena przed samobójstwem), Sylvie Brunet jako Kasandra i Sergey Semishkur w roli Eneasza. Romantyczna malowniczość została tu wzmocniona bohaterskim tonem prowadzących aktorów na tyle sugestywnie, że mit założycielski kultury śródziemnomorskiej nabrał emocjonalnego zabarwienia” [Tomasz Miłkowski, „Trojanie i laptopy”, Yorick nr 28].

 

8 stycznia

W Laboratorium Dramatu rusza przegląd monodramów SZTUKA MONOLOGU (8-16 stycznia). W programie pokłosie konkursu Laboratorium na monolog sceniczny, premiera Rekonstruktora Michała Walczaka w wykonaniu Wojciecha Solorza i niezatapialny monodram Jordan Doroty Landowskiej, grany przez aktorkę od 1996 roku i młodszy monodram Małgorzaty Rożniatowskiej Uwaga-złe psy! wg tekstu Remigiusza Grzeli, który przegląd inauguruje.

 

FOTKI Z WAKACJI Johna Chapmana i Michaela Pertwee, tłum. Elżbieta Woźniak, reż. Tomasz Dutkiewicz, scenografia Wojciech Stefaniak, kostiumy Dorota Roqueplo, reż. świateł Olaf Tryzna, Teatr Komedia.

7 stycznia

Zmarł Krzysztof Kolberger (60 l.) po heroicznej walce z chorobą nowotworową.

 

„Niewielu potrafi wczuć się w rytm poezji, tak jak potrafił Krzysztof Kolberger, zwłaszcza w rytm poezji romantycznej, miłosnej, emocjonalnej. Uczuciowość romantyczna była Mu na pewno najbliższa, choć przecież nie należał do ludzi czułostkowych czy wylewnych. Owszem, ulegał wzruszeniu, ilekroć spotykał się z przejawami ludzkiej solidarności i przyjaźni, a tych, którzy w jego otoczeniu wspierali go w walce z chorobą, było wielu” [Tomasz Miłkowski, „Krzysztof Kolberger – Romeo na wieki”, „Świat Lekarza” 2011 nr 1, także: serwis www.nazdrowie.pl].

 

 

5 stycznia

WYOBRAŹCIE SOBIE… Williama Szekspira, monodram Andrzeja Seweryna, reż Jerzy Klesyk, układ tekstu Piotr Kamiński, Jerzy Klesyk, Andrzej Seweryn, Teatr im. Juliusza Słowackiego Kraków, Duża Scena, 26 września 2009, premiera warszawska, Teatr Polski.

 

„To było wielkie otwarcie dyrekcji w Teatrze Polskim. Andrzej Seweryn monodramem Wyobraźcie sobie… wg Williama Szekspira podbił warszawską publiczność. Sam na wielkiej scenie Teatru Polskiego wziął ją w niepodzielne władanie, ujarzmił i wykorzystał jej walory, aby dowieść jak bardzo współczesny i bliski jest nam autor Hamleta” [Tomasz Miłkowski, „Seweryn na otwarcie”, „Stolica” 2011 nr 1].

 

4 stycznia

ANDRZEJ SERWERYN spotkał się z dziennikarzami po raz pierwszy w roli Dyrektora Teatru Polskiego. W konferencji prasowej uczestniczyli jego najbliżsi współpracownicy i gospodarz Mazowsza, marszałek Andrzej Struzik, który zawiaduje Teatrem Polskim. Seweryn zapowiedział prowadzenie w Polskim polityki otwartych drzwi zarówno wobec tradycji, jak i nowych zjawisk w teatrze.

 

Zmarł JERZY S. SITO (77 l.), poeta, dramatopisarz, tłumacz, krytyk.

Opublikowany w 2011

Dodaj komentarz