LUDZIE I ANIOŁY

Do pewnego obywatela rosyjskiego, trudniącego się handlem karmą dla psów, przybywa wysłannik, mający przygotować go do odejścia. Sławomir Orzechowski jako przeciętny obywatel z grzeszkami na sumieniu, który szuka ocalenia, i Andrzej Zieliński jako Upadły Anioł (ależ cierpi, kiedy rozpija butelkę koniaku!), też w nie lada kłopocie, bo popadł w niebiańską niełaskę. Najśmieszniejsza dzisiaj sztuka w stolicy, zgrabne współczesne przetworzenie średniowiecznej Rozmowy Mistrza Polikarpa ze Śmiercią.

 

Ludzie i anioły Wiktora Szenderowicza, tłum. Jerzy Czech, reżyseria Wojciech Adamczyk, scenografia Marcin Stajewski, kostiumy Anna Englert, premiera w kwietniu 2009

 

 

Dodaj komentarz