XI 2005

Listopad 2005

 

30 listopada

EUROCITY [Z PRZEMYŚLA DO PRZESZOWY] Aleksandra Fredry, reż. Andrzej Łapicki, scenografia Łucja Kossakowska, choreografia(gr. choreia = taniec + grapho = piszę), sztuka tworzenia u... Emil Wesołowski, Teatr Polski.

„Łapicki nieco kokieteryjnie rozpowiada, że się już wypalił jako reżyser, że to już nie jego teatr, ale tymczasem tym żartobliwym, a zarazem refleksyjnym (acz bez „zadęcia”) spektaklem dowodzi swej młodości. I choć nie zamierzał nigdy wystawiać Fredry prozą, to złamanie tego słowa może zapisać sobie jako kolejną zasługę – odkrycie Fredry epoki rewolucji przemysłowej, który z lekką nostalgią pogląda na dawne spokojne czasy, ale wie już dobrze, że „wszystko pędzi”, jak to powtarza imć Franciszek Gamciewicz (charakterystyczna rola Olgierda Łukasiewicza, wiecznie czegoś szukającego, zagubionego, rozczochranego, ze wschodnim zaśpiewem i skłonnością do zaczepiania „pasażerów” na widowni), safanduła, gap i hreczkosiej, który wszakże swoje wie. A to wie na pewno, że teraz inne czasy, szybkie czasy. Łapickiemu ten Fredro kojarzy się z Altmanem, może to nazbyt odważne porównanie, ale przez ułożenie komedii w rytm taktów Chattanoooga Choo Choo, buduje przedstawienie precyzyjne muzycznie, w którym każdemu taktowi i refrenowi odpowiada kontrakt i kontrrefren, jak chciał zresztą Fredro” [Tomasz Miłkowski, „Przegląd” nr 51, 5 stycznia 2006].

„Zmysł teatralny Łapickiego nie zawiódł i tym razem. Akcja(łac. actio = działanie) ciąg zdarzeń w utworze dramatyc... została świetnie rozpisana między kawiarniane stoliki. Rozgrywa się na wszystkich planach i zaplata w serie gagów, etiud, zabawnych dialogów. Większość aktorów oglądała chyba jednak inne filmy niż reżyser (dogmę? Benny Hilla? Leni Riefenstahl?), bo miota się między patosem, psychologizmem i farsą” [Joanna Derkaczew, „Gazeta Wyborcza” nr 280, 2 grudnia 2005].

 

27 listopada

KOCHAM O’KEEFFE Lannie Robertsona, tłum. Małgorzata Zajączkowska, reż. Krzysztof Kolberger scenografia Marceli Sławiński, kostiumy Krzysztof Łoszewski, muzyka Włodzimierz Nahorny, Kino-teatr Bajka.

„Małgorzata Zajączkowska (która sztukę także przetłumaczyła) na przemian młodnieje i starzeje się, ukazując nieokrzesanie prowincjonalnej nauczycielki z Południa jako młoda dziewczyna, i bezradność artystki niepewnej swej drogi. Zawsze przy tym demonstruje swoją nieustępliwość i silną wolę, a przy tym oddanie ukochanemu mężczyźnie. Kolberger (również adaptacja(łac. adaptare = przystosowywać), przystosowanie utworu li... i reżyseria), początkowo ukazuje tajoną i powściąganą fascynację nieznaną, nieco arogancką dziewczyną, potem staje się jej niewolnikiem, choć i on od czasu do czasu pokazuje rogatą duszę” [Tomasz Miłkowski, „Przegląd”]

 

NIEZNANA SZTUKA NIEZNANEGO AUTORA Jose Sanchisa Sinistery, tłum. Marta Jordan, reż. Romuald Szejd, scenografia Marcin Stajewski, kostiumy Ewa Zaborowska, Scena Prezentacje.

„Sarkastyczna i przewrotna sztuka nie wybrzmiała ze sceny w pełni. Między postaciami nie ma należnego kontrastu, jaki im wyznaczył autor” [Janusz R. Kowalczyk, „Rzeczpospolita” nr 277, 28 listopada 2005].

 

21 listopada

ABSYNT Magdy Fertacz, reż. Aldona Figura, scenografia Katarzyna Paciorek, muz. Bartosz Chajdecki, realizacja wideo Jan Dowjat, Laboratorium Dramatu(gr. drama), rodzaj literacki (obok epiki i liryki), obejmuj....

Premiera otwarcia Laboratorium Dramatu w siedzibie przy ul. Olewińskiej 21.

Absynt ma niedociągnięcia: chaotyczny tok narracji sprawia, że napięcie dramaturgiczne czasem niepotrzebnie spada, sztuka traci rytm. Ale jest to teatr zmuszający do myślenia, wobec którego trud-no być obojętnym. Słyszałam, jak młody człowiek zastanawiał się po spektaklu, w jakiej mierze jego rodzina podobna jest do tej ze sztuki” [Julita Lutomska, „Rzeczpospolita – Warszawa” nr 273, 23 listopada 2005].

 

19 listopada

SUPER-MARKET Jerzego Lacha, scenariusz powstał na motywach tekstów: Biljany Srbljanović, Anny Burzyńskiej, Krzysztofa Bizio, Ingmara Bergmana i Jerzego Lacha, scenografia i reż. autora, choreografia Anka Jankowska, muz. Zbigniew Szmatłoch, Studio Teatr Office Box.

„Nie udźwignęło swego przesłania, o ile miało takowe, również Studio Teatr Office Box, które w spektaklu Supermarket dość zgrabnie portretuje młodych zdolnych, zarabiających na czymkolwiek, tę grupę dzieci polskiego kapitalizmu, która marzy, aby przed nazwiskiem na ich wizytówce było napisane „dyrektor kreatywny”, która rozmawia tylko o kontraktach, kampaniach, pieniądzach, zagranicznych wyjazdach i o tym, kto z kim” [Grzegorz Józefczuk,Gazeta Wyborcza – Lublin nr 236, 9 października 2006].

 

SPIEWANNA @ ALKESTIS.PL spektakl na motywach sztuk Eurypidesa i Thorntona Wildera, tekst i reż. Piotr Lachmann, muz. Elektrolot: Maria Peszek, Daniel Pigoński, Artur Stefanowicz, Marcin Ziętek, Videoteatr „Poza”.

„Lachmann zaprezentował mit w formie miniopery wideo. Zapis na taśmie cyfrowej, odpowiednio przetwarzany elektronicznie i przedstawiany na dużym ekranie oraz kilku monitorach, daje niezwykły efekt bogatej, prawdziwie operowej oprawy – zwłaszcza że zdjęcia do spektaklu powstawały nie tylko w Polsce, ale i w Grecji. Na ekranie pojawiają się aktorki: Maria Peszek w roli Alkestis, Anna Chodakowska, Monika Niemczyk i Małgorzata Zajączkowska jako ponętne, kusicielskie Mojry. Prowadząca narrację Jolanta Lothe występuje również na scenie” [Janusz R. Kowalczyk, „Rzeczpospolita” nr 283, 5 grudnia 2005].

 

18 listopada

HYMN MIŁOŚCI WEDŁUG EDITH PIAF, tłum. J. Bursztynowicz, W. Młynarski, A. Ozga, T. Polanowski, kier. muz. Janusz Tylman, recital Roberta Kudelskiego, Teatr Syrena.

„Duża scena oraz poszerzony skład zespołu, jak w przypadku Hymnu miłości…, sprawia, że bardziej przysłuchujemy się wirtuozerii akordeonisty niż samemu wokaliście” [Janusz R. Kowalczyk, „Rzeczpospolita” nr 281, 2 grudnia 2005].

 

17 listopada

ŚMIECI Krzysztofa Bozia, reż. Tomasz Man, scenografia Magdalena Gajewska, Teatr Powszechny, Garaż Poffszechny.

To bodaj „jedyna dzisiaj sztuka w repertuarze warszawskich teatrów, w której mowa jest o ludziach bezdomnych. Reżyser nie przypadkiem wprowadził do spektaklu lokalny akcent: grająca starą kobietę Ewa Dałkowska nuci piosenkę Czesława Niemena Sen o Warszawie, która działa niesamowicie, jak światło przebijające się z trudem przez noc: Mam tak samo jak ty, miasto moje a w nim…. Otóż taka również jest Warszawa, która otwiera się za oknem Teatru Powszechnego” [Roman Pawłowski, „Gazeta Wyborcza – Stołeczna” nr 49, 27 lutego 2006].

„Ktokolwiek sprzątał mieszkanie po zmarłym, wie, co znaczy nagłe zderzenie z cudzą intymnością. Śmieci w reżyserii Tomasza Mana to podobne doświadczenie. Sztuka wprowadza w świat ludzi zapomnianych i wykluczonych” [Joanna Derkaczew, „Gazeta Wyborcza” nr 269, 19 listopada 2005].

„Tomasz Man ukazuje świat, w którym sporej części mniej zaradnych ludzi odebrano szansę godnej egzystencji. Brak nadziei na poprawę losu czyni ich okrutnymi wobec podobnych sobie bliźnich” [Janusz R. Kowalczyk, „Rzeczpospolita” nr 271, 21 listopada 2005].

 

16 listopada

WIECZÓR FRANCUSKI W BUFFO, koncert, scenariusz i reż. Janusz Józefowicz, kier. muz. Janusz Stokłosa, Teatr Studio Buffo.

 

15 listopada

MLEKO – TEATR NA TELEFON, reż. Rafał Betlejewski, TR Warszawa.

Zdarzenie Mleko zrealizowane w ramach cyklu Akcje w ramach pierwszego sezonu projektu TR/PL. Był to tzw. spektakl „na telefon” – grany w domach, do których został wcześniej zamówiony. Pokazów odbyło się kilkanaście, ale performatywny projekt nie spotkał się z większym zainteresowaniem poza polemiką prasową między dziennikarzami „Wprost” i „Gazety Wyborczej”. Nie powstała żadna recenzja zdarzenia.

 

12 listopada

UCHO, GARDŁO, NÓŻ Vedrany Rodan, tłum. Grzegorz Brzozowicz, adaptacja, reżyseria, wykonanie Krystyna Janda, dekoracje i kostiumy Magdalena Maciejewska, światło Edward Kłosiński, Teatr Polonia, Scena Fioletowe Pończochy.

„Krystyna Janda ze swym doświadczeniem w graniu współczesnych kobiet po przejściach nikogo nie zaskoczyła znakomitą aktorską formą. Jednakże temat, a zwłaszcza język, jaki sobie obrała na debiut(fr. début), pierwszy występ na scenie, estradzie bądź w... wykonawczy we własnym teatrze, były wysoce ryzykowne. Mimo ostrych, dosadnych sformułowań, w jej zwierzeniach nie było cienia wulgarności” [Janusz R. Kowalczyk, „Rzeczpospolita” nr 265, 14 listopada 2005].

„Ból granej przez Jandę Tonki Babić nie jest ni wulgarny, ni bezczelny, ani też przepełniony nienawiścią. Jest to ból odpustowy. Jak gipsowe King-Kongi na straganach przed kościołem we Wdzydzach którejś jesiennej niedzieli. Co drugie „Wysokie Obcasy” ociekają podobną głębią” [Paweł Głowacki, „Dziennik Polski” nr 275, 27 listopada 2006].

„Przerażający świat serbsko-chorwackich porachunków oglądamy oczami kobiety, która, jak wszyscy wokół, jest ofiarą tej sytuacji. W spektaklu Jandy Tonka wygłasza swój monolog, siedząc lub chodząc przed telewizorem z pilotem w ręku. Ogląda przede wszystkim – przerywane reklamami – relacje z toczonej nieopodal wojny, w której, jak dowiadujemy się w ostatnich sekwencjach przedstawienia, straciła własnego męża. Europejska cywilizacja, zamiast rozwiązania konfliktu, oferuje jej bowiem stały dostęp do informacji i wolnego rynku. Trudno o bardziej wymowny obraz sytuacji na Bałkanach” [Kalina Zalewska, „Teatr” 2008 nr 3].

NAGRODY:

Feliks warszawski za pierwszoplanową rolę kobiecą dla Krystyny Jandy.

 

GOŁO I WESOŁO Anthony’ego McCartena i Stephena Sinclaira, tłum. Lou Rising, reż. Arkadiusz Jakubik, scenografia Wojciech Stefaniak, choreografia Krzysztof Adamski, opr. muz. Genetix, producent Agencja Gudejko, Teatr Bajka.

„Pod pretekstem zaangażowanej sztuki o bezrobotnych, którzy zakładają zespół striptizerów, powstał w Warszawie regularny kabaret dla pań” [Roman Pawłowski, „Gazeta Wyborcza” nr 269, 19 listopada 2005].

„Aktorzy mają trudne zadanie – występują w roli nieporadnych amatorów, którzy uczą się fachowo rozbierać. Dobrani przez reżysera wykonawcy powinni więc wykazać swoje zawodowstwo, by ich samych nie krytykowano za amatorszczyznę. W grę wpisana jest też łatwa do tandetnego przerysowania parodia męskiego striptizu, chwilami niewyszukany humor i zabawa, z epatowaniem golizną włącznie” [Anna Sobańska-Markowska, www.tvp.pl, 21 listopada 2005].

 

11 listopada

PLANETA GRZEGORZEWSKI, przegląd przedstawień Jerzego Grzegorzewskiego zrealizowanych w Teatrze Narodowym dniach 11-19 listopada 2005 (przegląd zorganizowano po raz drugi). Przypomniano: Wesele, Hamlet Stanisława Wyspiańskiego, Morze i zwierciadło, Sędziów, Sen nocy letniej, Operetkę, On. Drugi powrót Odysa Duszyczkę i Nie-Boską Komedię. Scena przy Wierzbowej otrzymała imię Jerzego Grzegorzewskiego, Teatr Narodowy.

 

7 listopada
BEZIMIENNE DZIEŁO Stanisława Ignacego Witkiewicza, reż. Jan Englert, scenografia i kostiumy Patrycja Rybińska (dyplom ASP), projekcje wideo Jacek Jarzyna, praca nad słowem Grażyna Matyjaszkiewicz, reżyseria światła Pia Partum, spektakl dyplomowy, Akademia Teatralna Warszawa.

„Festiwal przyniósł jeden absolutnie znakomity spektakl – pod każdym względem: intelektualnym, inscenizacyjnym, reżyserskim i aktorskim. Było to Bezimienne dzieło Witkacego w reżyserii Jana Englerta, zaprezentowane przez warszawiaków. Dzieło Witkacego zabrzmiało wstrząsająco, a przy tym zachować udało się właściwe proporcje między tym, co tragiczne a tym, co śmieszne. Młodzi aktorzy pokazali się z jak najlepszej strony, ale absolutnym objawieniem był Marcin Hycnar” [Michał Lenarciński, Dziennik Łódzki nr 79, 3 kwietnia 2006].

NAGRODY:

Festiwalu Szkół Teatralnych w Łodzi (2006) za Najlepszą inscenizację; Grand Prix dla Marcina Hycnara, a także nagroda łódzkich dziennikarzy, publiczności i Szkoły Reduta Berlin.

Nagroda Publiczności oraz Nagroda za Wybitne Osiągnięcia, a także dwie główne nagrody aktorskie dla Agnieszki Judyckiej i Marcina Hycnara podczas Festiwalu Szkół Teatralnych ISTROPOLITANA PROJECT w Bratysławie.

 

6 listopada

DZIEŃ WALENTEGO Iwana Wyrypajewa, reżyseria i opr. muzyczne Iwona Kempa, scenografia Tomasz Polasik, Teatr Powszechny, Mała Scena.

„Komedia nie tylko zabawna, ale i momentami z łezką, w sposób dobrotliwy pokpiwająca z czasów socrealizmu, kiedy – jak zawsze – ludzie kochali się i marzyli o szczęściu, śniąc o miłości i dobrych sekretarzach generalnych partii. [Tomasz Miłkowski, „Przegląd”, 11 grudnia 2005].

„Iwona Kempa stworzyła żywe widowisko, nasycone emocjami i ironicznym humorem. W zabawnym, pantomimicznym skrócie ukazała wygasanie namiętności – coraz bardziej niedbałe ustawianie na stole talerza przed wracającym z pracy mężem i coraz większe oddalenie ciał małżonków w łóżku” [Janusz R. Kowalczyk, „Rzeczpospolita” nr 261, 8 listopada 2005].

 

REFRENY REF-RENA, piosenki Feliksa Konarskiego śpiewają Izabella Bukowska i Wojciech Machnicki, reż. Alicja Choińska, oprac. muz. i akompaniament Zbigniew Rymarz, Scena Inicjatyw Aktorskich, Teatr Polski, foyer.

 

KOMPONETY Małgorzaty Owsiany, reż. Jacek Papis, Teatr Wytwórnia.

Premiera otwarcia nowego teatru powstałego z inicjatywy dramatopisarzy z Grupy G8 oraz Fundacji Na Starej Pradze na terenie Fabryki Wódek Koneser.

 

GĄSKA Radosława Dobrowolskiego, reż. autora, muz. Paweł Szymański, monodram Adama Sajnuka, Teatr Wytwórnia.

„Twórca Gąski Radosław Dobrowolski zabiera widzów w krótką podróż w głąb gęsiej świadomości. Spektakl kończy się po 15 minutach. Gąska pozostawia widzów w sali teatralnej” [Independent, 4 lutego 2006].

 

5 listopada

SUPERHETERODYNA / NA KOŃCU DROGI RZEKA Pétera Kárpátiego, tłum. Jolanta Jarmołowicz, reż. Ester Novak, scenografia Khell Zsolt, kostiumy Zeke Edi, muz. Peter Novak, Teatr Studio.

Klapa: „Żeby spowodować u Andrzeja Mastalerza czy Edyty Jungowskiej tak kiepską formę jak w Superheterodynie, trzeba specjalisty. Teatr Studio sprowadził go aż z Budapesztu” [Iza Natasza Czapska, „Życie Warszawy” nr 260, 8 listopada 2005].

 

4 listopada

PODRÓŻ DO BUENOS AIRES Amanity Muskarii [Gabrieli Muskały i Moniki Muskały], reż. Marian Półtoranos, monodram Gabrieli Muskały, Teatr Dramatyczny.

„Walerka opowiada dyrdymały. Ale jak! Po mistrzowsku. Trzeba niebywałego talentu autorskiego i aktorskiego, by jej nieskoordynowaną wypowiedź uczynić tak przejmującą i prawdziwą. Robi to w dodatku młoda aktorka, o miłej powierzchowności, bez charakteryzacjinadawanie twarzy aktora wyglądu zgodnego z założeniami in.... A jednak nie wątpimy, że mamy do czynienia z prawdziwą damą, którą wiek skazuje na potyczki z oporną pamięcią. I z nieuchronnym oddalaniem się od spraw tego świata, które głęboko ukochała” [Janusz R. Kowalczyk, Rzeczpospolita nr 262, 9 listopada 2005].

NAGRODY

Za rolę Walerki Gabriela Muskała została nagrodzona m.in. na Festiwalu Prapremier w Bydgoszczy (2002), Kaliskich Spotkaniach Teatralnych (2002), na Spotkaniach Teatru Jednego Aktora we Wrocławiu (2002)

Prapremiera Podróży do Buenos Aires odbyła się w Teatrze im. Stefana Jaracza w Łodzi (2001).

 

Opublikowany w 2005

Dodaj komentarz