X 2006

Październik 2006

 

28 października

BLACKBIRD David Harrower, tłum. Ewa Partyga, reż. Grażyna Kania, scenografia Sabine Mader, Teatr Dramatyczny.

„Temat drastyczny: molestowanie seksualne dzieci. Na szczęście Blackbird w Teatrze Dramatycznymi unika brutalności. Stawia na psychologię, nie dosłowność. I na tym wygrywa (…) Wspaniałe aktorstwo Kijowskiej i Ferencego potęgują wrażenie. Psychologiczny teatr w najlepszym gatunku” [„Twój Styl” 2007 nr 1].

NAGRODY:

Feliks warszawski za pierwszoplanową rolę kobiecą dla Julii Kijowskiej.

22 października

DLACZEGO NIE BĘDZIE REWOLUCJI, reżyseria. Komuna Otwock. Tryptyk, na który składają się przedstawienia: Design/Gropius/Dlaczego nie będzie rewolucji, Perechodnik/Bauman i Przyszłość świata, premiera w dawnej fabryce maszyn precyzyjnych VIS w Warszawie.

„Tryptyk Komuny jest swoistym katalogiem istotnych problemów, wobec których twórcy pozostają bezsilni (trauma Holocaustu, społeczna apatia, pułapka konsumeryzmu, błędne koło historii i pamięci). Istniała też możliwość, aby tryptyk Dlaczego nie będzie rewolucji wybrzmiał jak gorzka summa poszukiwań Komuny, ironiczna deklaracja artystów, którzy zmuszeni są stopniowo rezygnować z rojeń o społecznej utopii. Tak się jednak nie stało” [Weronika Szczawińska, „Didaskalia(gr.), inaczej: tekst poboczny dramatu. Warstwa tekstu drama...” 2007, marzec].

 

ZMIERZCH DŁUGIEGO DNIA Eugene’a O’Neilla, tłum. Wiesława Komarnicka, Krystyna Tarnowska, reż. Romuald Szejd, scenografia Marcina Stajewski, kostiumy Ewa Zaborowska, Scena Prezentacje.

„Romuald Szejd dokonał znakomitych skrótów, które wyeliminowały całe połacie przydługich monologów, nie gubiąc nic z charakteru postaci. W tym był najlepszy. Z uwiarygodnieniem bohaterów poszło mu już gorzej. Nie pomogli mu w tym – poza Krzysztofem Gordonem – aktorzy” [Janusz R. Kowalczyk, „Rzeczpospolita’ nr 261, 8 listopada 2006].

 

21 października

PODUSZYCIEL Martina McDonagha, tłum. Edyta Kubikowska, reż. Agnieszka Glińska, scenografia Magdalena Maciejewska, muz. Jan Duszyński, Teatr Narodowy, scena Teatru Małego.

„Patrzy człowiek na piramidalną bzdurę, wyjść nie może ze zdumienia, że to dzieło wyszło spod pióra wybitnego dramatopisarza, a mimo to klaszcze. Nie autorowi jednak, lecz tym, którzy jego dzieło wystawili” [Tomasz Mościcki, „Dziennik” nr 158, 23 października 2006].

„Spektakl w reżyserii Agnieszki Glińskiej robi piorunujące wrażenie. Ta opowieść o autorze okrutnych bajek, aresztowanym jako główny podejrzany w sprawie morderstw dzieci, najwięcej zawdzięcza znakomitym rolom młodych aktorów – Marcina Hycnara i Roberta Majewskiego” [Paweł Sztarbowski, „Newsweek Polska” nr 46, 19 listopada 2006].

Historia „perfekcyjnie opowiedziana ze świetnymi rolami policjantów i Katuriana daje okazję do aktorskiego popisu, z czego zresztą w pełni korzystają Piotr Machalica jako policjant prymityw i Krzysztof Stelmaszyk jako policjant inteligent i Marcin Hycnar w roli Katuriana, który po błyskotliwym debiucie w Narodowym w Kosmosie Witolda Gombrowicza, potwierdza swoje sceniczne możliwości. Poduszyciel trzyma widza w ryzach, straszy i bawi, ale przede wszystkim stawia ważne pytania o relacje między sztuką a życiem, o ich wzajemną zależność i cenę, jaką płaci artysta za dzieło. I pomyśleć, że tę sztukę napisał młody dramaturg1. autor dramatu (-tów); 2. w teatrze rosyjskim stanowisko ..., zanim przyszły jego pierwsze sukcesy sceniczne – zbiegiem okoliczności utwór najstarszy trafił na scenę najpóźniej” [Tomasz Miłkowski, „Przegląd” nr 8, 25 lutego 2007].

 

KLUB HIPOCHONDRYKÓW 2, CZYLI COŚ DLA DUCHA Maggie W. Wrightt [Magdaleny Wołłejko], reż. Wojciech Malajkat, scenografia Allan Starski, kostiumy Wiesława Starska, światło Mirosław Poznański, muz. Zbigniew Zamachowski, Teatr Syrena.

„Spektakl ratuje aktorstwo. Zbigniew Zamachowski, wykorzystując stereotypowe myślenie o homoseksualistach, znakomicie buduje postać Leo. Nie przekracza cienkiej granicy pomiędzy komizmem postaci a parodią. Pozostali aktorzy też grają z wyczuciem komediowego stylu, co powoduje, że często niesmaczne dowcipy stają się strawniejsze” [Paulina Sygnatowicz, „Życie Warszawy” nr 250, 25 października 2006].

 

16 października

NIEMEN – RZEKA WSPOMNIEŃ. WIECZÓR PIOSENEK Z REPERTUARU CZESŁAWA NIEMENA, scenariusz i reż. Marcin Kołaczkowski, scenografia Margita Ślizowska, muz. Czesław Niemen, kier. muz. Hadrian Filip Tabęcki, aranżacje Bartłomiej Krauz, producent Stowarzyszenie Muzyka bez Granic, Teatr Komedia.

„Wokalistka Margita Ślizowska i aktor(łac. actor), osoba grająca jakąś rolę w teatrze lub fi... Marcin Kołaczkowski przygotowali wieczór piosenek z repertuaru Czesława Niemena. Chwała im za to, bo spektakl okazał się udany” [Janusz R. Kowalczyk, Rzeczpospolita online, 18- października 2006].

 

14 października

PACJENT Adama Sajnuka, reż. autora, scenografia Aldona Góra-Machnowska, muz. Igor Pisarewicz, monodram Arkadiusza Września, Teatr Konsekwentny.

 

13 października

BRAT NASZEGO BOGA Karola Wojtyły, scenariusz Paweł Aigner, Jan Prochyra, reż. Paweł Aigner, muz. Zygmunt Konieczny, scenografia Magdalena Gajewska, kier. muz. Cezary Szyfman, Teatr Rampa.

Brat naszego Boga Karola Wojtyły w warszawskiej Rampie to nie teatr, lecz akademia na cześć. Budząca niesmak i zażenowanie” [Jacek Wakar, „Dziennik” nr 156 – Kultura, 20 października 2006].

 

7 października

ZBRODNIA I KARA Fiodora Dostojewskiego, tłum. J.P. Zajączkowski, adaptacja(łac. adaptare = przystosowywać), przystosowanie utworu li... i reżyseria Barbara Sass, scenografia Marcin Stajewski, kostiumy Zofia de Ines, Teatr Ateneum.

„Nie podejmuję się powiedzieć, który z aktorów wypada w przedstawieniu najgorzej (…) Tak zagrana, a raczej odklepana Zbrodnia i kara jest tylko nieudolną ilustracją wielkiej literatury. Niepotrzebnym brykiem, a nie przedstawieniem. Zamiast patroszyć Dostojewskiego, trzeba było zostawić go w spokoju. Nikt by się nie ośmieszył” [Jacek Wakar, „Dziennik” nr 146, 9 października 2006].

„Najgorzej, że Raskolnikowem (Bartosz Opania) miota po scenie, zawsze jednak w taki sposób, aby prezentował się widzom ładnie. Z wielkiego dramatu(gr. drama), rodzaj literacki (obok epiki i liryki), obejmuj... wewnętrznego pozostaje szamotanina. Z tego materii pomieszania udało się ocaleć jedynie Piotrowi Fronczewskiemu (przewrotny i niebezpieczny Porfiry, łagodny safanduła, który przegryzie ci gardło, jeśli trzeba) i bardzo wiarygodnemu Grzegorzowi Damięckiemu w roli przyjaciela Raskolnikowa. Ale i tak spektakl wart jest obejrzenia. Bądź co bądź Dostojewski to Dostojewski i te jego dylematy ideowe!” [Tomasz Miłkowski, „Przegląd” nr 44, 5 listopada 2006].

 

5 października

JA, FEUERBACH Tankreda Dorsta, tłum. Jacek St. Buras, reż. i scenografia Sylwester Biraga, adaptacja i wykonanie Tomasz Zaród.

„Koncert znakomitego solisty, którym okazuje się Tomasz Zaród. Rolę prowadzi spokojnie, jego Feuerbach jest opanowany, mówi powoli i wyraźnie, jakby było mu już wszystko jedno. Aż do momentu wielkiego monologu Marmieładowa ze Zbrodni i kary” [Paulina Sygnatowicz, „Życie Warszawy” nr 235, 7-8 października 2006].

 

2 października

HENRYK HAMLET HOSPITAL (H.H.H.), reż Piotr Borowski, Dawid Żakowski, Studium Teatralne.

Spektakl był prezentowany w 2006 roku na festiwalach w Argentynie – Festival Iberoamericano w La Plata i podczas Festival Iberoamericano de Teatro „Cumbre de las Américas” w Mar del Plata. Warszawskie przedstawienie zostało wybrane najlepszym spektaklem festiwalu, Dawid Żakowski najlepszym aktorem festiwalu, a Gianna Benvenuto najlepszą aktorką drugoplanową.

„Grupie teatralnej Piotra Borowskiego, wieloletniego współpracownika Jerzego Grotowskiego, udało się pokazać obłęd współczesnego Hamleta, który nie potrafi się odnaleźć w świecie oschłych miast, banków, centrów handlowych i ludzi interesu” [Joanna Ruszczyk, „Newsweek Polska”, 14 listopada 2006].

„Jak Niżyński, który w tańcu ścigał Boga („Przez cały wieczór czułem Boga. Kochał mnie. Ja kochałem jego. Zostaliśmy sobie zaślubieni”), tak Henryk tańcząc zaślubia Niżyńskiego i Boga. Zaślubia wreszcie także i swoją chorobę, która dociera do jego świadomości wraz z wiedzą o popełnionej zbrodni” [Dorota Jarząbek, „Didaskalia” 2006 nr 10].

 

FURIA, spektakl inspirowany powieściami Salmana Rushdiego Furia i Saliman klaun, reż. Ewelina Góral, muz. Maciej Kierkowski, kostiumy Aleksandra Marczewska, Teatr LaMort, premiera w Galerii Romantycznie com. (ul. Bema 65).

 

Opublikowany w 2006

Dodaj komentarz