VI 2009

Czerwiec 2009

 

27 czerwca

PANI Z BIRMY Richarda Shannona, tłum. Elżbieta Woźniak, reż. Anna Smolar, scenografia Anna Met, wideo, światło i oprac. muz. Rafał Paradowski, monodram Grażyny Barszczewskiej, Teatr Polonia.

„Spektakl Anny Smolar jest zaskakująco spójny mimo kilku planów narracji, a wybitna rola rzadko ostatnio widywanej w teatrze Grażyny Barszczewskiej porusza do głębi” [Przemysław Skrzydelski, „Dziennik” nr 166, 17 lipca 2009].

 

25 czerwca

MLEKO Vassilisa Katsikonourisa, tłum. i reż. Sebastiana Chondrokostasa, scenografia Katarzyna Gabrat-Szymańska, muz. Odysseas Konstantinopoulos, opieka artyst. Emilian Kamiński, Teatr Kamienica.

Mleko Sebastiana Chondrokostasa to mocna rzecz o kobiecie, która nie umie pogodzić się z chorobą syna. Anna Chodakowska w głównej roli – wybitna” [Agnieszka Michalak, „Dziennik” nr 160 – dodatek Kultura, 10 lipca 2009].

 

AROUND THE WORLD IN A BAD MOOD, CZYLI WYZNANIA STEWARDESY Rene Foss, reż. i scenografia Sylwester Biraga, monodram Haliny Chrobak, Teatr Druga Strefa.

„Aktorka co najmniej kilka razy zmienia wcielenia – a to jest kandydatką na kurs, a to instruktorką, a to główną bohaterką, a czyni to lekko, odsłaniając „mroki” stewardesowej duszy, miotanej w przestworzach rozmaitymi powinnościami” [Tomasz Miłkowski, „Przegląd” 2009 nr 35].

 

23 czerwca

MEDEA Heinera Müllera, performance, reż. i wyk. Iwona Buła i Błażej Pieczonka, Teatr Dramatyczny.

 

13 czerwca

ZBOMBARDOWANI Sarah Kane, tłum. Paweł Łysak, Paweł Wodziński, reż. i scenografia Marek Kalita, oprac. Muz. Aleksandra Popławska, Bartek Lewczuk, Dominik Kowalczyk, kostiumy Agnieszka Tomaszewska, reż. światła Piotr Pawlik, Teatr Konsekwentny.

„Kalita odkrywa w tekście Kane rozpaczliwą tęsknotę za jakimkolwiek uczuciem. Ale dla ludzi żyjących w świecie, który tylko rani, pozostaje im jedynie requiem na odejście” [Agnieszka Rataj, „Życie Warszawy” nr 139, 16 czerwca 2009].

 

7 czerwca

CO JA PANU ZROBIŁEM, PIGNON? Francisa Vebera, tłum. Barbara Grzegorzewska, reż. Wojciech Adamczyk, scenografia Marcelina Początek-Kunikowska, Teatr Kwadrat.

 

MARAT/SADE Petera Weissa, tłum. Andrzej Wirth, reż. Maja Kleczewska, scenografia i reżyseria światła Katarzyna Borkowska, praca nad tekstem Łukasz Chotkowski, muz. Agata Zubel, choreografia(gr. choreia = taniec + grapho = piszę), sztuka tworzenia u... Mikołaj Mikołajczyk, Teatr Narodowy.

„Doczekaliśmy się w Warszawie narodowej sceny na europejskim poziomie. Dowodzi tego Marat/Sade, sztuka Petera Weissa, w ujęciu, które zaproponowała Maja Kleczewska (…) Spektakl Kleczewskiej niemal idealnie wpisuje się w misję Narodowego. Gdzie mają się pojawiać nowe próby definiowania klasyki współczesności, jak nie na narodowych scenach? Marat/Sade ostentacyjnie zrywa z modelem teatru, pod sztandarami przeróżnych ideologii usiłującym opisać polityczny i społeczny krajobraz. Jest wypowiedzią wolną od doraźności. Maja Kleczewska tworzy obrazy naznaczone chorym pięknem, łamie rytmy, zmienia konwencje. Wyłania się z tego teatr niecodzienny, dla wielu nie do wytrzymania. A jednak absolutnie nie da się go zignorować” [Jacek Wakar, „Dziennik” nr 134, 9 czerwca 2009].

„Wszystkie te wyjeżdżające spod podłogi fortepiany, chóry skandujące teksty, ponad dwudziestominutowy pokaz musztry typowej dla oddziału najemników etc., świadczą o tym, że Kleczewska ma swoiste wyczucie efektu. Problem w tym, że do tego stopnia zatraca się w formie, że nie zważa na sensy. Tak zrealizowane widowisko wydaje się być obliczone na gremialne opuszczanie teatru przez widzów, co inscenizatorce zapewniłoby pewien, nic to, że dwuznaczny, rozgłos” [Janusz R. Kowalczyk, Rzeczpospolita” nr 135 online, 10 czerwca 2009].

„Wiele w tym spektaklu malarskości i muzyczności, sporo odwagi w stawianiu na ostrzu noża uczciwości polityków i beneficjentów rewolucji, sporo wątpliwości pod adresem władzy cywilnej i kościelnej, a całość podszyta bujnym erotyzmem i pędem ku śmierci. Reżyserka zafascynowana najwyraźniej niektórymi swymi pomysłami kilka razy wystawiała publiczność na ciężką próbę, przewlekając ulubione sceny (dotyczy to zwłaszcza „balu manekinów”), w złudnym przekonaniu, że można stawiać znak równości między sceną i życiem” [Tomasz Miłkowski, „Przegląd” nr 24, 21 czerwca 2009].

Marata/Sade’a jedni mogą uznać za arcydzieło, inni za kompletną porażkę. Patrząc na całą sprawę życzliwym okiem, należałoby napisać, iż jest to po prostu eksperyment artystki. Najpewniej nieudany, ale z teoretyczno-teatralnego punktu widzenia dość ciekawy. Mniej życzliwi uznaliby zapewne, że Kleczewska uwierzyła w swoją wielkość i stwierdziła, że może zaproponować widzom absolutnie wszystko to, co przyjdzie jej do głowy. Co do mnie, to porównałbym ten spektakl do stojącego na baczność garbusa, czyli do czegoś, co gdyby zdarzyło się naprawdę, warte byłoby zapamiętania” [Antoni Winch, „Nowa Siła Krytyczna”, 12 czerwca 2009].

NAGRODY:

Nagroda im. Aleksandra Zelwerowicza za najlepsze kreacje aktorskie dla zespołu Teatru Narodowego.

 

6 czerwca

ŚMIERĆ I DZIEWCZYNA, CZYLI DRAMATY KSIĘŻNICZEK Elfriede Jelinek, tłum. Mateusz Borowski, Małgorzata Sugiera, dramaturgia(gr. dramatourgia), 1. twórczość dramatyczna, ogół utwo... projektu Dorota Sajewska, przestrzeń wizualna Anna Baumgart, konstrukcja przestrzeni Mariusz Guglas, produkcja Sławomir Adamko, Teatr Dramatyczny.

„Autorki, bo razem ich jest bodaj sześć, osiągają cel kompromitacji życia społecznego, łamiąc wszelkie konwencje i podziały, m.in. zakłócając resztki ocalałej świadomości podziału przestrzeni teatru na widownię i scenę, mieszając wideo, animacje, teatr żywego planu, demonstracyjnie pokazując zmiany dekoracji i rzeczywiste relacje między aktorami i technikami, a także widzami, słowem, komplikując, co tylko się da i podając zarazem w wątpliwość” [Tomasz Miłkowski, „Przegląd” nr 25, 2009].

 

Opublikowany w 2009

Dodaj komentarz