V 2008

Maj 2008

 

 

30 maja

PORNOGRAFIA Witold Gombrowicz, adaptacja(łac. adaptare = przystosowywać), przystosowanie utworu li... i reż. Waldemar Śmigasiewicz, scenografia Maciej Preyer, muz. Krzesimir Dębski,Teatr Powszechny.

„Mistrzowska Inscenizacja Pornografii. Każda interpretacja dzieł Gombrowicza dokonana przez Waldemara Śmigasiewicza jest lepsza od poprzednich” [Janusz R. Kowalczyk, „Rzeczpospolita” nr 128, 3 czerwca 2008].

„Teatr Powszechny jest wciąż jak zagrany przez Woronowicza Witold – w ciągłym ruchu, rozedrganiu, miotający się po scenie, wyginający ciało w przeróżnych pozycjach. Całym sobą chce się wyrwać, obsesyjnie chce coś zrobić, ale nie potrafi” [Jan Czapliński, Nowa Siła Krytyczna, 10 czerwca 2008].

„Aktorzy nie psychologizują, ale szkicują sylwetki (pyszne postacie: hreczkosieja i samozwańczego strażnika ojczyzny Hipolita w wykonaniu Kazimierza Kaczora i jego somnambulicznej żony – Joanny Żółkowskiej), obdarzając je lekko tylko nadmiarowymi cechami, osiągając dzięki temu efekt smakowitej parodii, jednego z niewielu sposobów, aby przełamywać poczucie osamotnienia i bezradności. Śmigasiewicz potwierdził, że umie uwodzić Gombrowiczem, wydobywając urodę jego kapryśnej prozy i krwistość jego obrazoburczej myśli” [Tomasz Miłkowski, „Przegląd” nr 25, 22 czerwca 2008].

„Tyle tylko, że właściwie nie wiadomo po co, w jakim celu, czy – jak kiedyś się mówiło – w jakiej sprawie wystawiono tu Gombrowicza. Bo przecież nie dla sukcesu artystycznego (bo takowego tu nie ma), nie dla tematu i nie dla treści” [Temida Stankiewicz-Podhorecka, „Nasz Dziennik” nr 153, 2 lipca 2008].

„Straszno-śmieszna karuzela trupów jawi się niczym szydercza profecja Gombrowicza. W ostatnim grymasie, utrzymanym w estetyce potwornego piękna ironia przedstawienia osiąga najwyższy poziom. To demonstracja czystego absurdu, od którego człowiek nie znajdzie wyzwolenia” [Barbara Hirsz, Trybuna nr 220,19 września 2008].

 

18 maja

UTWÓR SENTYMENTALNY NA CZTERECH AKTORÓW, scenariusz Piotra Cieplaka i Teatru Montownia, reż. Piotr Cieplak, scenografia Paulina Czernek, muz. Tupika, Teatr Montownia, premiera na scenie Teatru Praga.

„Historia czterech samotnych mężczyzn, kloszarda, ekologa, romantyka i urzędnika, wywodzi się w prostej linii z teatru Bogusława Schaeffera, który chętnie tworzy takie aktorsko-muzyczne etiudy. U Cieplaka dodatkowym bohaterem jest papier, którym umeblowano (scenografia Paulina Czarnek) wyśniony świat mężczyzn. Po godzinnym przedstawieniu wszyscy wychodzą uśmiechnięci, odprężeni, wzbogaceni, choć nie padło ani jedno słowo i nie była to komedia” [Bronisław Tumiłowicz, „Przegląd” nr 23, 8 czerwca 2008].

NAGRODY:

Grand Prix, czyli Wielka Nagroda Publiczności 44. Przeglądu Teatrów Małych Form Kontrapunkt 2009;

Dziennikarzy, wyróżnienia za muzykę i scenografię na tym samym festiwalu.

 

16 maja

O LEPSZY ŚWIAT Rolanda Schimmelpfenninga, tłum. Małgorzata Sugiera i Mateusz Borowski, reż., scenografia, muz. Thomas Harzem, kostiumy Małgorzata Suwała, Teatr Wytwórnia.

„Sześcioro bohaterów zostało przeniesionych ze świata barowych zabaw, nieskomplikowanych flirtów, mody, seksu i pieniędzy w głąb afrykańskiej dżungli, by walczyć w wojnie domowej. Jak to się stało, przed czym uciekali, czy zostali do tego zmuszeni? Tego się nie dowiemy (…) Chwilami przedstawienie Harzema jest intrygujące, głównie za sprawą aktorów, którzy wiedzą, co chcą przekazać widzom. Przydałoby mu się jednak więcej reżyserskiej uwagi i skondensowania rozciągniętej na ponad dwie godziny akcji” [Agnieszka Rataj, „Życie Warszawy” nr 116, 19 maja 2008].

 

10 maja

OTELLO Williama Shakespeare’a, wg tłum. Stanisława Barańczaka, reż. Agnieszka Olsten, oprac. dramaturgiczne Bartosz Frąckowiak, scenografia Joanna Kaczyńska, muz. Bartomiej Oleś, Marcin Oleś, światło Wojciech Puś, ruch sceniczny Tomasz Wygoda, Teatr Narodowy, Scena przy Wierzbowej.

„Agnieszka Olsten zapowiadała, że chce odczytać Otella jako dramat(gr. drama), rodzaj literacki (obok epiki i liryki), obejmuj... percepcji, różnego postrzegania świata, które doprowadza do tragedii. Tymczasem dramat zgotowała widzom” [Agnieszka Rataj, „Życie Warszawy” nr 110, 12 maja 2008].

„Zdumiewa, że w Teatrze Narodowym udowadnia się, że Szekspir sobie nie radził z psychologicznymi niuansami i żeby wystawić Otella trzeba ingerencji dramaturga, czyli Bartosza Frąckowiaka, który wsławił się już kilkoma „poprawkami” wielkich dramatów” [Tomasz Mościcki, „Dziennik” nr 110, 12 maja 2008].

„Spektakl Olsten i Frąckowiaka jest precyzyjny i przemyślany. Spokojna muzyka braci Olesiów i śródziemnomorskie światło Wojciecha Pusia czynią z niego niezwykłą, piękną kompozycję. Nie ma tu narzucania interpretacji. W weneckich lustrach, jak w Powiększeniu Antonioniego, mnożą się sensy, ukrywają znaczenia. Nawet aktorzy znikają czasem, by pojawić się w kilku miejscach naraz” [Joanna Derkaczew, „Gazeta Wyborcza” nr 112, 14 maja 2008]

„Olsten mnoży pułapki i dziwności. Otello też u niej nie ginie. Tragedia się nie dopełnia, jest tylko zaanonsowana. Olsten zresztą uwielbia te wszelkie nadmiary i sztuczności, które dezorientują widza i kierują uwagę na drugorzędne tory, odwracając uwagę od sensu. Martwy od urodzenia produkt w czasach deficytu uczuć, taki to i Szekspir” [Tomasz Miłkowski, www.aict.art.pl, 16 lipca 2008].

 

KAŻDY/A. SZTUKA MORALNA, tekst Michał Zadara po przeczytaniu staroangielskiej sztuki Everyman(ang. = każdy), bohater średniowiecznego moralitetu, repre..., także reżyseria, scenografia, opracowanie muzyczne i projekcje wideo, Teatr Studio.

„Niby wszystko jest tu na niby, więc niczego brać serio nie należy, bo to forma teatru w teatrze, a więc wszystkie chwyty dozwolone. Tyle tylko, że nic z tego nie wynika. Po prostu wysypisko nikomu niepotrzebnych śmieci. Wstyd i hańba dla teatru. A jeszcze większa hańba dla tych, którzy finansują tego typu miernotę z pieniędzy budżetowych” [Temida Stankiewicz-Podhorecka, „Nasz Dziennik”, 4 czerwca 2008].

„Ta sceniczna deziluzja jako teatralny chwyt wyczerpuje się po mniej więcej 20 minutach i opowieść staje się nużąca. Gdyby nie Stanisław Brudny wyrastający ponad zespół, nie pomogłyby przedstawieniu przysiady i „brejkdansy”, którymi Zadara stara się odwrócić uwagę od tego, co na scenie jest najważniejsze – średniowiecznego moralitetu. Na drugim przedstawieniu po premierze sala Teatru Studio wypełniona była w jednej trzeciej. Jakże to? Czyżby niedawny Zadara.pl nie posłużył kolejnemu wybrańcowi sezonowej mody?” [Tomasz Mościcki, „Dziennik” nr 114 – Kultura, 16 maja 2008].

„Nie wiem, czy Michał Zadara, zabierając się za Każdego w Teatrze Studio, chciał dowieść, że Każdemu może się udać z Każdą. Ale wyszło, jak wyszło: próba reanimacji średniowiecznego moralitetu Everyman(ang. = każdy), bohater średniowiecznego moralitetu, repre... na scenie metodą: pofiglujmy sobie, ile wlezie i będzie dobrze, okazała się się katastrofą” [Tomasz Miłkowski, „Przegląd” nr 22, 1 czerwca 2008].

 

9 maja

NIEBEZPIECZNE ZWIĄZKI Christophera Hamptona, wg powieści Pierre’a Choderlosa de Laclosa, tłum. Piotr Szymanowski, reż. Bartłomiej Wyszomirski, scenografia i kostiumy Iza Toroniewicz, Teatr Komedia.

 

8 maja

MROK Mariusza Bielińskiego, reż. i opr. muzyczne Artur Tyszkiewicz, scenografia Jan Kozikowski, Teatr Narodowy, scena Studio.

„Widz/słuchacz postawiony jest przed rzeczywistością w istocie swojej enigmatyczną, stworzoną wedle formuły „tak jest, jak się państwu zdaje”. Ale właśnie z wszystkich wymienionych powodów sztuka aż się prosi o maksymalnie ascetyczne sformalizowanie.

Tymczasem reżyser Artur Tyszkiewicz, gdzie może z pomocą aktorów, wypełnia szkielet tekstu liryczną watą i życiowym gestem” [Janusz Majcherek, „Gazeta Wyborcza – Stołeczna” nr 111, 13 maja 2008].

„Dramat Marka – w twej roli pełen życia, ale i wynaturzonej energii, Marcin Hycnar – polega na błądzeniu w gąszczu doznań o niejasnym pochodzeniu. Jego wysiłek, aby sprostać interpretacji świata, co w nim prawdziwe, a co tylko zmysłowe, to tragiczne uwikłanie nadwrażliwej psychiki, nie koniecznie oznaczonej jako jednostka chorobowa” [Tomasz Miłkowski, www.aict.art.pl, 15 lipca 2008].

NAGRODY:

Feliks warszawski dla Marcina Hycnara za najlepszą pierwszoplanową rolę męską.

 

Opublikowany w 2008

Dodaj komentarz