V 2002

Maj 2002

 

 

31 maja

IN FLAGRANTI Robina Hawdona, tłum. Elżbieta Woźniak, reż. Cezary Morawski, scenografia Tatiana Kwiatkowska, muz. Dariusz Żebrowski, oprac. muz. Grzegorz Suski, Teatr Syrena [3 x, 1586].

 

23 maja

SEKS NOCY LETNIEJ Woody Allena, adapt. Jurgen Fischer, tłum. Monika Muskała, reż. Feliks Falk, scenografia Marcin Stajewski, kostiumy Ewa Zaborowska, Scena Prezentacje.

 

18 maja

MORDERSTWO Hanocha Levina, tłum. Michał Sobelman, reż. Piotr Cieślak, instalacje i przestrzeń Krzysztof Żwirblis, video i światło Paweł Figurski, oprac. kostiumów Anna Zwoniarska, muz. Elżbieta Stelmach, dźwięk Jarosław Regulski [5 x, 293].

 

„Grozy wojny nie wywołują ani efekty pirotechniczne, ani zasieki przecinające scenę, ani dokumentalne filmy puszczane na ekranach telewizorów. Nie wywołują, bo nie ma jej w aktorach” [Roman Pawłowski, „Gazeta Wyborcza”, 21 maja 2002].

 

11 maja

ŻABY Arystofanesa(ok. 445-46 p.n.e.-ok.385 p.n.e), najwybitniejszy twórca ko... w parafrazie Bronisława Maja, reż. Zbigniew Zamachowski, współpraca Wojciech Malajkat, scenografia Barbara Hanicka, muz. Grzegorz Turnau, Teatr Narodowy [20 x, 4125].

 

„Nie boi się autor parafrazy, a za nim Zamachowski, koszarowego żaru (tak bliskiego Arystofanesowi(ok. 445-46 p.n.e.-ok.385 p.n.e), najwybitniejszy twórca ko...), nie boi się ostrości wyrazu, lubi przedrzeźniać i pofiglować. Od czasu do czasu przeróbka starej komedii attyckiej zbliża się niebezpiecznie do farsy, ale przed osunięciem poza granicę szarży broni przedstawienia żywiołowość młodych wykonawców i wigor starszych panów, którym najwyraźniej udzielił się entuzjazm młodzieży. Spór o prymat w poezji między Ajschylosem (Jerzy Łapiński) i Eurypidesem (Ignacy Gogolewski) w obecności Plutona (Igor Przegrodzki) jest prawdziwym majstersztykiem aktorskim, rozpisanym na półtony, zawieszenia głosu, milczenie, wymowne spojrzenia” [Tomasz Miłkowski, „Trybuna”].

 

„Zamachowski obsadził w rolach mistrzów greckiego teatru aktorów starszego pokolenia – Henryka Machalicę, Ignacego Gogolewskiego i Jerzego Łapińskiego, których samo pojawienie się na scenie przenosi spektakl na wyższy poziom. Jednak równocześnie wpuścił ich w świat rechoczącego widowiska, skąd nie ma powrotu. Zamachowski do końca więc trwa w zabawie. I pewnie z tego powodu „Żaby” w Teatrze Narodowym są tylko grubym kawałem” [Paweł Pokora, Polskie Radio Kultura, 25 lipca 2005].

 

6 maja

Zmarł Bronisław Pawlik

 

Opublikowany w 2002

Dodaj komentarz