IX 2002

Wrzesień 2002

 

 

29 września

SCENARIUSZ DLA TRZECH AKTOREK Bogusława Schaeffera, muz. autora, reż. Bogusław Semiotuk, Teatr Syrena (scena przy bufecie) [24 x, 837].

 

27 września

NONDUM Lidii Amejko, reż. Piotr Kruszczyński, scenografia Jan Kozikowski, muz. Paweł Dampc, choreografia(gr. choreia = taniec + grapho = piszę), sztuka tworzenia u... Paweł Mikołajczak, Teatr Polski.

 

Po spektaklach odbywają się dyskusje z udziałem widzów i aktorów. To też nienowe, ale jakże rzadkie w dzisiejszym teatrze.

 

„Tytułowy Nondum dynda w pętli, ale umrzeć nie może. Czepia się życia. Kiedy, wydawałoby się, już przyszła na niego pora, wypowiada sakramentalne: nondum, jeszcze nie… Lidia Amejko napisała współczesny moralitet o umieraniu. Pełno w nim nawiązań do tradycji literackiej, począwszy od średniowiecznego Everymana, czyli Każdego, aż po Bohatera z Kartoteki Różewicza. (…) Najwięcej jednak dali tekstowi Amejko aktorzy, a w szczególności sugestywny w swej pozornej bezbronności Krzysztof Kołbasiuk, jako bohater tytułowy, i Łucja Żarnecka w roli Posługaczki. Kołbasiuk uwiarygodnił dylematy człowieka na rozdrożu, między życiem a śmiercią, nadając mu chwilami rysy lekko ironiczne, czasem liryczne, czasem serio” [Tomasz Miłkowski, „Trybuna” nr 264, 13 listopada 2002].

 

„Niestety, ani łoskot obrotówki, ani wysiłki Krzysztofa Kołbasiuka, dyndającego bohatersko na stryczku, nie są w stanie zagłuszyć głośnego szelestu papieru, który rozlega się ze sceny. Gorąco popieram starania dyrekcji Teatru Polskiego na rzecz promocji współczesnej dramaturgii, ale panowie, mniej papieru, więcej teatru” [Roman Pawłowski, „Gazeta Stołeczna” Nr 228, 30 września 2002].

 

22 września

Zmarł Zdzisław Leśniak.

 

20 września

ŻOŁNIERZ KRÓLOWEJ MADAGASKARU Juliana Tuwima, Tadeusza Sygietyńskiego, adapt. i reż. Wojciech Adamczyk, scenografia Ewa i Andrzej Przybyłowie, kostiumy Irena Biegańska, Ewa Krauze, aranż. i kier. muz. Mirosław Jastrzębski, choreografia Zofia Rudnicka, realizacja światłą Mirosław Poznański, Teatr Syrena [28 x, 6250].

 

17 września

Gala urodzinowa Ireny Kwiatkowskiej w 90-te urodziny w Teatrze Polskim (reż. Jarosław Kilian).

 

15 września

OBRÓBKA Martina Crimpa, tłum. Małgorzata Semil, reż. Artur Urbański, scenografia Magdalena Maciejewska, Teatr Rozmaitości, Stolarnia [22 x, 1046].

 

„Crimp napisał psychologiczny thriller, który odsłania polowanie mediów na temat. Oto właściciele agencji scenariuszowej, Jennifer (Aleksandra Konieczna) i Andrew (Andrzej Chyra), osaczają psychicznie Anne (Aleksandra Popławska), kobietę, która gotowa jest opowiedzieć im swoją historią, mającą być podstawą scenariusza filmowego (…) Przedstawienie Urbańskiego daje do myślenia. Przestrzega bowiem przed wirówką medialnej pralni, która łatwo niszczy i odrzuca swych idoli. Przy czym łatwo dochodzi tu do zamiany ról ofiary i kata” [Tomasz Miłkowski, „Trybuna”].

 

„Robiąc tak dobry spektakl, Urbański przeczy stawianej w Obróbce tezie, że lepsza nawet koszmarna rzeczywistość niż pięknie obmyślona fikcja. Tak sprawnie skonstruowanej fikcji warto poświęcić dwie godziny rzeczywistości” [Iza Natasza Czapska, „Życie Warszawy”].

 

„Ale z teatru wychodzi się z kaszą w głowie i poczuciem, że ta opowieść jest zupełnie nieprawdziwa. Myślę, że Crimp, biorąc temat z życia wzięty, wpadł we własne sidła: w teatrze nie to jest prawdziwe, co wzięte z życia, ale to, co dobrze napisane. I to tyle, jeśli chodzi o fikcję i prawdę” [Roman Pawłowski, Gazeta Wyborcza”].

 

WIECZÓR CYGAŃSKI W BUFFO, scenariusz, reż. i choreografia Janusz Józefowicz, kier. muz. Janusz Stokłosa, scenografia Marek Chowaniec, Teatr Studio Buffo.

14 września

REWIZOR Mikołaja Gogola, tłum. Julian Tuwim, reż. Andrzej Domalik, scen. Barbara Hanicka, kostiumy Dorota Kołodyńska, muzyka Lech Możdżer, światło Edward Kłosiński, choreografia Emil Wesołowski, Teatr Dramatyczny [43 x].

 

„Domalik wykorzystuje arcyprzekład Tuwima, ale w innym celu. Jego spektakl jest przedstawieniem przede wszystkim o deprawacji. Oto na scenie obserwujemy przemianę młodego, lekkomyślnego człowieka, złotego młodzieńca w łajdaka. Zawsze tak było w Rewizorze: Chlestiakow początkowo nie wie, za kogo go biorą, a kiedy się dowiaduje, podejmuje grę. Różnica między Chlestiakowem tradycyjnym a tym, którego gra Maciej Stuhr, polega na tym, że jego Chlestiakow niejako bezwiednie, krok po kroku zostaje wciągnięty w tryby korupcji. Początkowo nie wie jeszcze, o co chodzi, potem domniemuje, że miejscowi poczciwcy naprawdę chcą mu tylko pomóc, potem uświadamia sobie, że biorą go za kogoś niezwykle wpływowego. I tak z ogranego w karty szlachetki zmienia się w złodzieja i deprawatora innych (składa obietnice małżeństwa, deklaruje miłość). Wszystko to czyni niejako na zamówienie otoczenia, wssysany przez lepką rzeczywistość, jak człowiek wciągany w bagno, który w porę nie potrafi się wycofać” [Tomasz Miłkowski, „Trybuna”].

 

 

Opublikowany w 2002

Dodaj komentarz