III 2009

Marzec 2009

 

 

30 marca

LIMINALNA. JESTEM SNEM, KTÓREGO NIE WOLNO MI ŚNIĆ, reż. Marta Ogrodzińska, Grupa Artystyczna Teraz Poliż, premiera w klubie Hydrozagadka.

Spektakl o przemocy wśród kobiet i wobec kobiet, o jej dziedziczeniu, przekazywaniu, rozpowszechnianiu i niezauważaniu. O księżniczkach, królewnach i królowych (także złych, którymi czasem staje się każda kobieta), które chcą wyrwać się i uciec z bajki.

NAGRODY:

Grand Prix jury XI Ogólnopolskiego Festiwalu Teatrów Niezależnych w Ostrowie Wielkopolskim za odarcie księżniczek z masek poprzez formalne poszukiwania w ciele i języku.

Grand Prix na XVII Międzynarodowym Festiwalu Teatralnym Dionizje w Ciechnowie.

 

EDMOND Davida Mameta, tłum. Agnieszka Hein, reż. Krzysztof Stelmaszyk, scenografia Paulina Czernek, reż. światła Tomasz Madejski, muz. Anna Malrowska, Teatr Montownia.

„Czujemy, że bohater jest w matni, z której nie ma wyjścia. Dramat(gr. drama), rodzaj literacki (obok epiki i liryki), obejmuj... Amerykanina Davida Mameta wstrząsa niemalże dantejską wizją nowojorskiego, a w gruncie rzeczy uniwersalnego piekła” [Bronisław Tumiłowicz, „Przegląd” nr 15, 19 kwietnia 2009].

„Montownia wkłada dramat Mameta w nawias konwencji. Siła spektaklu Stelmaszyka tkwi w dialogach, bo Wierzbicki, Krawczuk i Rutkowski czują się w nich bardzo pewnie, nie bojąc się mocnych fraz pisarza. Droga na dno Edmonda zostaje zatem opowiedziana ze sceny, a w obrazach tylko zasugerowana. To rozwiązanie się sprawdza, bo Wierzbicki daje pełny portret współczesnego everymana w wielkim mieście, a towarzysząca mu w większości epizodów kobiecych Agata Wątróbska jest równie dobra jako porzucana żona, jak i tancerka z klubu go-go. Wyobrażam sobie jednak Edmonda ostrzejszego, wystawiającego na szwank przyzwyczajenia publiczności” [Jacek Wakar, „Dziennik” nr 90, 17.04 – dodatek Kultura, 20 kwietnia 2009].

 

29 marca

NAMIĘTNOŚCI Isaaca Bashevisa Singera, adaptacja(łac. adaptare = przystosowywać), przystosowanie utworu li... i reż. Izabella Cywińska, scenografia Jan Kozikowski, kostiumy Julia Skrzynecka, reż. światła Mirosław Poznański, songi Andrzej Poniedzielski, muz. Jerzy Satanowski, Teatr Ateneum.

„Obejrzałem wybitnie beznamiętne przedstawienie pod mylącym tytułem Namiętności. To najnowsza premiera Teatru Ateneum” [Janusz Majcherek, „Gazeta Wyborcza – Stołeczna” nr 76, 31-03-2009].

„Opowieść Singera, a za nim Cywińskiej, ukazuje dziejowe przemiany żydowskiej emigracji na podstawie zwyczajnych, banalnych, pojedynczych ludzkich losów. W tym siła, a nawet wielkość tego przedstawienia” [Janusz R. Kowalczyk, „Rzeczpospolita” nr 77, 1 kwietnia 2009].

„W Ateneum pełen urody, nostalgii, zadumy spektakl Namiętności wedle Isaaca Singera w adaptacji Izabelli Cywińskiej, z songami Andrzeja Poniedzielskiego do muzyki Jerzego Satanowskiego. Pierwszy tak idealnie trafiony w oczekiwania publiczności Ateneum, nawiązujący do jednej z ważnych nitek tradycji tego teatru; oto opowieść o ludzkich przypadłościach, okraszona pieśnią, mądra literatura zestrojona z majsterskim wykonaniem” [Tomasz Miłkowski, „Przegląd” nr 18, 10 maja 2009].

„To inteligentne przedstawienie ogląda się z przyjemnością obcowania z pamiątkowym bibelotem” [Barbara Hirsz, „Trybuna” nr 160, 10 lipca 2009].

 

28 marca

KOMPOZYCJA W BŁĘKICIE Ingmara Villqista, reż. autora, scenografia Marcel Sławiński, Katarzyna Sobańska, oprac. Muz. Marek Dziedzic, reż. świateł Piotr Rybkowski, Andrzej Król, Teatr na Woli.

Kompozycja w błękicie powstała na zamówienie Teatru na Woli w Warszawie, gdzie autor sam ją inscenizował. Mówi o toksycznej zależności sędziwej matki i dorosłej córki, która nie potrafi się wyzwolić spod jej przemożnego wpływu” [Janusz R. Kowalczyk, Rzeczpospolita nr 76 , 31 marca 2009].

Kompozycję w błękicie w warszawskim Teatrze na Woli ogląda się z poczuciem zażenowania. Banał widowiska obnaża dodatkowo pycha autora i reżysera Ingmara Villqista (…) została napisana na zamówienie Teatru Na Woli, który w szczególny sposób promuje nową polską dramaturgię. Były już Wyścig spermy i Siostry przytulanki, a teraz Villqist. Szefowie Teatru Na Woli z uporem godnym lepszej sprawy na nowo określają, czym jest literackie dno” [Jacek Wakar, „Dziennik” nr 79 – Kultura, 3 kwietnia 2009].

 

DRUGI POKÓJ Zbigniewa Herberta/ KIBICE Elina Rachnewa, reż. i scenografia Tomasz Mędrzak, teatr TM.

Przeniesienie spektaklu teatru Ochoty z roku 2006.

 

16 marca

JOHN & MARY Marvyna Jonesa, tłum. Mieczysław Kwiatkowski, reż. Tomasz Mędrzak, teatr TM.

Przeniesienie hitu Teatru Ochoty (270 przedstawień, premiera 2000).

 

14 marca

MIASTO Jewgenija Griszkowca, tłum. Anna Mirkes Radziwon, Marek Radziwon, reż. i scenografia Artur Urbański, Teatr Ateneum, Scena 61.

„Przykro mi, ale los Sergieja jest mi dalece obcy, żeby nie rzec – wstrętny. Ten typ rozterek moralnych bohatera nieliczącego się z najbliższymi wzbudza we mnie wyłącznie negatywne emocje. Nie wpuściłbym go do swego domu i żałuję, że z niego wyszedłem, by stracić półtorej godziny na przedstawieniu, w którym aktorzy bezskutecznie usiłowali wlać choć odrobinę prawdy życiowej w tę wydumaną przy biurku historię” [Janusz R. Kowalczyk, „Rzeczpospolita” nr 63, 16 marca 2009].

„Wyreżyserowany przez Artura Urbańskiego tekst Griszkowca jest historią prostą, niemal banalną. Siergiej dochodzi w swoim życiu do punktu, w którym jednym rozwiązaniem wydaje mu się ucieczka z tytułowego miasta. Banał, tyle tylko, że umiejętnie przez Artura Urbańskiego rozegrany w małej przestrzeni Sceny 61” [Agnieszka Rataj, „Życie Warszawy” online, 16 marca 2009].

„Kryzys smugi cienia? Poczucie niespełnienia? Można tu podostawiać wiele możliwości, ale przyczyny depresji Basina pozostaną niejasne, a Przemysław Bluszcz (debiutujący w Ateneum w tej roli) nie ułatwi widzowi zrozumienia jego sytuacji” [Tomasz Miłkowski, „Przegląd” nr 13, 5 kwietnia 2009].

„Metafora, którą ma być zapisana w dramacie ucieczka z miasta, jako ucieczka głównego bohatera od siebie samego, okazuje się zbyt ogólna i nie jest w stanie unieść godzinnego przedstawienia, które nuży i dłuży się w nieskończoność” [Dominika Lutobarska, „Nowa Siła Krytyczna”, 28 marca 2009].

 

12 marca

MIESZCZANIN SZLACHCICEM Moliera, tłum. Tadeusz Żeleński-Boy, reż. David Foulkes, muz. Jean-Baptiste Lully, choreografia(gr. choreia = taniec + grapho = piszę), sztuka tworzenia u... Monika Gut, Teatr Druga Strefa.

„Biraga ze swadą demonstruje kaprysy pana Jourdain, jego ataki złości i dobroci, przypływy głupoty i niebanalne zdolności taneczne, kiedy wiruje niby bączek po scenie. U boku Biragi inni rosną, zwłaszcza Halina Chrobak jako żona, Hanna Konarowska jako temperamentna Michasia i Jakub Wons w roli sługi Kleonta. I proszę, co się porobiło: offy pokazują, jak grać klasykę, a teatry panujące bawią się w performance. Widać, przyroda nie znosi próżni” [Tomasz Miłkowski, „Przegląd” nr 16, 5 kwietnia 2009].

 

6 marca

SZWINDEL. PIOSENKI KABARETU MIĘDZYWOJNIA, spektakl muzyczny, którego podstawę stanowią piosenki niemieckiego kabaretu lat 20. i 30., scenariusz i reż. Adam Biernacki, choreografia Katarzyna Małolepsza, scenografia i kostiumy Paulina Czernek, kier. muz. i aranżacja Urszula Borkowska, Teatr Kamienica.

„Spektakl buduje sześciu bohaterów, z których każdy ma swoją historię. Wcielają się w nich ubiegłoroczni absolwenci warszawskiej Akademii Teatralnej” [Katarzyna Czarnecka, „Rzeczpospolita” nr 55 – Po godzinach, 6 marca 2009].

 

KIESZONKOWY ATLAS KOBIET Sylwia Chutnik, adaptacja, reż. i opracowanie muz. Waldemar Śmigasiewicz, scenografia Maciej Preyer, Teatr Powszechny, Mała Scena.

„Książka Sylwii Chutnik Kieszonkowy atlas kobiet gryzie czytelnika boleśnie i długo nie pozwala wyrzucić się z pamięci. Odwrotnie jest z jej adaptacją przygotowaną w Teatrze Powszechnym” [Agnieszka Rataj, „Życie Warszawy” nr 57, 9 marca 2009].

„Sylwii Chutnik, a za nią Śmigasiewiczowi udało się zbudować na scenie nie tylko świat wewnętrzny kilku kobiet i jednego mężczyzny, nie tylko obraz jednej kamienicy z Ochoty, gdzie jak w lustrze odbija się historia, współczesność i trudna przyszłość, lecz także obraz nieodświętnej Warszawy, w której sąsiadują grzechy wielkie i małe, ksenofobia, nienawiść, zdeptane szanse i przygasłe marzenia. To nie jest najpiękniejszy ze światów – pełen obolałości i niepewności, a także przestróg. To pierwszy krok ku poprawie: przyjrzeć się sobie bez retuszu” [Tomasz Miłkowski, „Przegląd” nr 13, 5 kwietnia 2009].

NAGRODY:

Warszawski Feliks dla Kazimierza Kaczora za drugoplanową rolę męską.

 

5 marca

PENTHEMURDER, monodram wg Heinricha von Kleista, z fragmentami wg Hannocha Levina, wykonanie Jolanty Juszkiewicz, reż. Marek Brodzki, Jolanta Juszkiewicz, spektakl w jęz. angielskim, Teatr Kropka Theatre.

 

UMOWA, CZYLI ŁAJDAK UKARANY Pierre’a de Marivaux, tłum. Jerzy Radziwiłowicz, reż. Jacques Lassalle, współpraca reżyserska Edward Wojtaszek, scenografia Dorota Kołodyńska, muz. Jacek Ostaszewski, światło Mirosław Poznański, Teatr Narodowy.

„Lasalle okazuje się mistrzem igrania tym, co przedstawione, a co zasugerowane. I w tym jest cały Marivaux, w nieoczywistej wizji świata i w tym znalazł w Narodowym wrażliwego partnera. Tutaj ogród miłości okazuje się zagadkowym gąszczem. Aktorzy błądzą pomiędzy kulisami jak w labiryncie. Błądzą przez las paradoksów i splotów sprzeczności. Człowiek nie zna samego siebie” [Barbara Hirsz, „Trybuna” nr 154, 3 lipca 2009].

 

3 marca

PORTRET DORIANA GRAYA Oscara Wilde’a, tłum. Marta Feldmanowa, reż. Michał Borczuch, adaptacja tekstu Michał Borczuch, Szymon Wróblewski, TR Warszawa.

„Sądząc po widowisku w TR Warszawa, Michał Borczuch reżyserował Portret Doriana Graya, świetnie się bawiąc. Dobry nastrój udzielił się też aktorom. Tylko widzowie tego nie docenią. Im pozostanie wzruszyć ramionami” [Jacek Wakar, „Dziennik” nr 59, 11 marca 2009].

„Mizoginia, maksymalizm ideowy, potrzeba dotarcia do autentycznego „ja”, wybicia się ponad przeciętny gust, obyczaj i moralność. Bohaterowie Wilde’a kolekcjonowali piękne momenty. Spodobałby im się więc spektakl Borczucha, w którym jest wiele scen przewrotnie pięknych. I mało dążenia do nadania całości większego sensu” [Joanna Derkaczew, „Gazeta Wyborcza” nr 55, 6 marca 2009].

„Reżyser aż uginał się od pochwał, jego niedomyślane dzieło już dzień po premierze nazwano „przedstawieniem kultowym”. Jeżeli kult, to rozpaprania – wszyscy tu bowiem paprzą się w sobie, paprzą też (dosłownie) farbami, parapłynami ustrojowymi, ledwo na nogach ustoją pod ciężarem nadużywania. Reżyser odnalazł bowiem jedyną drogę, aby ukazać współczesną wersję artystycznego zblazowania i przerafinowania, a mianowicie przedawkowanie używek” [Tomasz Miłkowski, „Przegląd” nr 35, 6-09-2009].

 

2 marca

PORNOGRAFIA Witolda Gombrowicza, adaptacja i reż. Andrzej Pawłowski, scenografia Marcin Stajewski, kostiumy Małgorzata Bursztynowicz, muz. Nino Rota, Teatr Capitol.

 

1 marca

MAM DOBRĄ WIADOMOŚĆ: KOŃ ZJADŁ JABŁKO, Teatr Improwizowany Klancyk, klub Chłodna 25.

Z zapowiedzi spektaklu: „Nowy spektakl. Długie formy, chaos, pięć razy ta sama scena, najgorsze gatunki świata. Pokaz czegoś co jeszcze nie powstało. Wciąż nie mamy scenariusza. Klancyk zaprasza. Jabłko to atrapa! Pierwszy wieczór długich form improwizowanych”.

DŻDŻOWNICE WYCHODZĄ NA ASFALT, reżyseria i teksty Stanisław Tym, Teatr Polonia.

Stanisław Tym, Zofia Merle i Andrzej Jerzy Derfel „dają próbkę tego, czym kiedyś był STS, toteż dla starszych widzów to wieczór nostalgiczny. Wprawdzie czasy się zmieniły, ale myślenie nadal ma kolosalną przyszłość” [Tomasz Miłkowski, „Przegląd” nr 12, 29 marca 2009].

 

Opublikowany w 2009

Dodaj komentarz