V 2000

 

Maj 2000

 

 

28 maja 2000

OPĘTANI Witolda Gombrowicza, adapt., oprac. muz. i reż. Andrzej Pawłowski, scenografia Marcin Stajewski, kostiumy Joanna Macha, choreografia(gr. choreia = taniec + grapho = piszę), sztuka tworzenia u... Leszek Bzyl, teksty piosenek Marek Lewandowski, Teatr Ateneum [12 x, 2131].

 

„Pawłowski, biorąc na warsztat Gombrowicza „powieść dla kucharek” czyni z niej, za sprawą umiejętnych zabiegów adaptatora wprowadzenie do twórczości autora „Ferdydurke”, swego rodzaju klucz czy przewodnik po typowych gombrowiczowskich tematach” [Tomasz Miłkowski, „Trybuna”].

 

27 maja

ZIELONA GĘŚ Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, scenariusz, reż. i scenografia Jarosław Kilian, muz. Grzegorz Turnau, Teatr Polski, Scena Kameralna [19 x, 2430].

 

Przebój Teatru Polskiego z udziałem legendy Kabaretu Siedem Kotów, Ireny Kwiatkowskiej. Frekwencja przekraczała 109 proc. W sezonie 2009/2010 nadal w repertuarze teatru, łącznie ponad 200 przedstawień.

 

„Trudno nie ulec wzruszeniu, gdy Kwiatkowska wygłasza specjalnie dla niej napisany monolog Hermenegildy Kociubińskiej albo gdy śpiewa z niezrównaną maestrią „Sierotkę” [Tomasz Miłkowski, „Trybuna”, 9 m,aja 2000].

 

26 maja

PANIENKA Z TACNY Mario Vargasa Llosy, tłum. Małgorzata Mierżyńska i Roman Samsel, reż. Bogdan Augustyniak, scenografia Zofia de Ines, Sławomir Lewczuk, muz. Krzesimir Dębski, choreografia Emil Wesołowski, światło Andrzej Król, w roli głównej Zofia Rysiówna, Teatr Na Woli.

 

„Szkoda jednak, że reżyser, najwyraźniej zafascynowany twórczością pisarza, nie skorzystał z większych uprawnień do używania ołówka, bo skróty wyszłyby tej sztuce tylko na korzyść (…). Ale mimo te słabości inscenizacja w Teatrze na Woli ma swoje jasne strony, przede wszystkim aktorskie. Zofia Rysiówna, dawno na scenie nie widziana, znowu hipnotyzuje publiczność swoją zmiennością nastrojów i siłą emocjonalną. Robi to, co nie wykonalne – ukazuje się na scenie jako staruszka i młódka – w tym drugim, wcieleniu jest równie wiarygodna, lekko, ale wyraźnie zaznaczając inny ciężar doświadczeń młodej i starej kobiety” [Tomasz Miłkowski, „Trybuna”, 22-23 lipca 2000].

 

„Rysiówna gra w niej Mamaé. Premiera w 2001 roku. Kiedy sztuka się zaczyna, Mamaé jest niedołężną staruszką, skurczoną, prawie nieruchomą, o schrypiałym głosie. Kiedyś była piękna i miała powodzenie u mężczyzn. I właśnie w jej wspomnieniach zjawiają się ci mężczyźni z młodości. Wspomnienia materializują się. I w obecności aktorów – wyobrażających te wspomnienia – staje się cud. Zgrzybiała staruszka mówi silnym, dźwięcznym głosem, oczy stają się żywe. Rysiówna porusza się szybko, zgrabnie. Zawsze powtarzała: Sztuka, to jest energia. Jeśli ktoś człapie po scenie – nic z tego nie będzie” [Bogdan Śmigielski, „Foyer” nr 15, wrzesień 2005].

23 maja 2000

KSIĄŻĘ MYSZKIN, wg „Idioty” Fiodora Dostojewskiego, tłum. Jerzy Jędrzejewicz , adapt. I reż. Mikołaj Warianow (Grzegorz Jarzyna), choreografia Jarosław Staniek, scenografia Magdalena Maciejewska, Sylwia Torsch (Grzegorz Jarzyna), muz. Paweł Mykietyn, Piotr Domiński, oprac. muz. Piotr Domiński, Horst D`Albertis (Grzegorz Jarzyna), reżyseria obrazów animowanych Piotr Dumała, w roli tytułowej Cezary Kosiński, TR Warszawa [5 x, 1204].

 

„Jarzyna, adaptując Idiotę, śladem Dostojewskiego wgłębia się we wnętrza bohaterów, zwłaszcza tytułowego, ale drążąc i poszukując prawdy jednostki, daje jednocześnie portret rosyjskiej duszy” [Tomasz Miłkowski, „Trybuna”].

 

„Przez dobre półtora aktu oglądamy nieco chropawą, niewyszukaną komedię obyczajową, bardziej z Gogola niż z Dostojewskiego” [Jacek Sieradzki, „Polityka” nr 26, 24 czerwca 2000].

 

20 maja

NAS TROJE Marka Koterskiego, reż. Jan Bratkowski, scenografia Grzegorz Małecki, muz. Piotr Salaber, Teatr Ochoty [10 x, 613].

 

„Bohaterowie sztuki nieustannie kłócą się, odchodzą od siebie, godzą, wracają. I tak aż do znudzenia. Czy to celowy chwyt autora, czy raczej błąd reżysera – w jakimś momencie dalsze losy Gosi i jej partnera stają się zbyt łatwe do przewidzenia. Widz, po obejrzeniu pięciu kolejnych powrotów tej dwójki do siebie, doskonale już wie, jaki będzie finał” [Katarzyna Wereszczyńska, Życie Warszawy Nr 133, 8 czerwca 2000].

 

„Mimo usiłowań aktorów nie daje się tego zapóźnionego song protestu przeciw telenowelom ocalić od wtórności i nudy, zresztą, co trzeba przyznać uczciwie Małgorzata Bogdańska i Tomasz Sapryk specjalnie się nie starają. Prawdę mówiąc, nie wiem, co zafrapowało Jana Bratkowskiego, że zabrał się za ten niewydarzony utwór, choć pomieszczona w teatralnym programie rozmowa przynosi odpowiedź – znalazł w nim opowieść o kryzysie emocjonalnym. Obawiam się, że widz jej nie znajdzie” [Tomasz Miłkowski, „Trybuna” 8-9 lipca 2000].

 

Diagnoza się nie sprawdziła – spektakl jeszcze po 10 latach pozostawał na afiszu teatru.

 

19 maja

RECITAL WOJCIECHA MŁYNARSKIEGO z gościnnym udziałem Iwony Konieczkowskiej oraz zespołem muz. pod kier. Tadeusza Suchockiego, Teatr Rampa, Sala Kameralna [2 x, 250].

 

18 maja

POLAKÓW ZYCIOE SEKSUALNE, scenariusz Ryszard Marek Groński, reż. Andrzej Zaorski, scenografia Jerzy Rudzki, kostiumy Irena Biegańska, choreografia Dorota Furman, Teatr Syrena [17 x, 4003].

 

16 maja

BARBARZYŃCY Maksyma Gorkiego, tłum. Anna Kamieńska, Jan Śpiewak, oprac. tekstu i reż. Agnieszka Glińska, scen. Magdalena Maciejewska, muzyka i oprac. muz. Olena Leonenko, Teatr Współczesny [9 x, 1967].

 

Glińska postawiła na warstwę psychologiczną sztuki Gorkiego i przegrała, pokazując „bohaterów jako indywidualności dokonujące własnych wyborów etycznych. Pomija natomiast zawartą w dramacie problematykę społeczną epoki – szczególnie podkreśloną przez autora pozycję inteligencji, jej światopogląd oraz rolę, jaką spełnia wobec innych warstw. Brak także w „Barbarzyńcach” według Glińskiej obecnej w dramacie myśli publicystycznej „nowych ludzi”, broniącej wartości humanistycznych” [Aleksandra Rembowska, Więź” 2000 nr 7].

 

Choć „w sumie powstał zgrabny i konsekwentny spektakl z gatunku szlachetnego melodramatu, pół drwiący, pół serdeczny wobec bohaterów. Wyzbyty łatwych tez, stawiający pytanie, kto jest tytułowym barbarzyńcą: przyjezdni inżynierowie kolejowi, pełni buty i lekceważenia – czy miejscowi prostaczkowie, niemądrzy, zabobonni i rozplotkowani” [(js), Polityka, nr 26, 24.VI.2000].

 

Tytuł zszedł z afisza po 30 spektaklach, co w przypadku Teatru Współczesnego jest wynikiem bardzo słabym.

 

15 maja

Z TĘSKNOTY ZA…, spektakl autorski Julity Kożuszek, reż. i choreografia autorki, Teatr Rampa [1 x, 222].

 

 

Opublikowany w 2000

Dodaj komentarz