V 1998

Maj 1998

 

 

29 maja

FLORA… FLORYNA… FLORENCJA… FLORENTYNA Joannine Worms, tłum. Katarzyna Skawina, reż. Romuald Szejd, scenografia Marcin Stajewski, kostiumy Ewa Zaborowska, Scena Prezentacje.

 

27 maja

BAJKI Adama Mickiewicza, scenariusz i reż. Henryk Boukołowski, scenografia Tomasz Wójcik, muz. Marcin Błażewicz, Teatr Adekwatny, premiera w Teatrze Dramatycznym [1 x].

 

25 maja

SIÓDMY ANIOŁ, wieczór poetycki Zbigniewa Herberta, Teatr Narodowy, Scena przy Wierzbowej.

 

23 maja

SEN NOCY LETNIEJ Williama Shakespeare’a, tłum. Konstanty Ildefons Gałczyński, reż. Jarosław Kilian, scenografia Adam Kilian, muz. Krzesimir Dębski, choreografia(gr. choreia = taniec + grapho = piszę), sztuka tworzenia u... Jacek Tomasik, Teatr Polski [13 x, 5252].

 

„Młodzieńcza pomysłowość scenografii, poetyckiej dekoracji i jarmarcznego kostiumu, buduje klimat opowieści o perypetiach zakochanych, przeżywanych w letnią, szaloną noc. Do najzabawniejszych należy scena pojedynku Lizandra i Demetriusza, toczonego przy użyciu osobliwej broni: szpady przemienionej w skakankę, ciągnionej i przekręcanej we wszystkie strony. Sporo tu także dowcipu mierzonego, punktowanego, np. kiedy pod koniec widowiska Puk wyciąga czaszkę Yoricka albo kilkoma dźwiękami wydobywa z harfy znaną melodyjkę z Wesela Wyspiańskiego (Miałeś chamie złoty róg). Dawno nie widziałem Szekspira tak bezinteresownie radosnego, młodego, a zarazem magicznego. Nic więc dziwnego, że na premierze artysta został powitany na scenie owacją na stojąco” [Tomasz Miłkowski, „Trybuna”, 9 czerwca 1998].

 

20 maja

ODROBINA MĘŻCZYZNY, wieczór kabaretowy Wiesława Michnikowskiego, prowadzenie Wojciech Młynarski, przy fortepianie Jerzy Derfel, Teatr Polski, Scena Kameralna [2 x].

 

16 maja

SKÓRA WĘŻA Slobodana Snajdera, tłum. Dorota Jovanka Ćirlić, reż. Piotr Cieplak, scenografia Ewa Beata Wodecka, ruch sceniczny Leszek Bzdyl, muz. zespół Kormorany, Teatr Rozmaitości [6 x, 501].

 

„Zamglenie realnych konturów akcji sprawiło, że dla kogoś, kto nie przeczytał utworu w „Dialogu”, tekst jest w połowie nieczytelny, a zakończenie niezrozumiałe. Takie są koszty sakralizacji i nadmiernej poetyzacji tekstu: dramat(gr. drama), rodzaj literacki (obok epiki i liryki), obejmuj... toczony między aniołami i nawiedzonymi niewiele obchodzi widza. Ich spory, niestety, tchną nudą. Jedynie Mariusz Saternik w roli Hasana ocalił ludzki wymiar dramatu(gr. drama), rodzaj literacki (obok epiki i liryki), obejmuj...” [Tomasz Miłkowski, „Trybuna”, 9 czerwca 1998].

 

15 maja

WIECZÓR KAWALERSKI Robina Hawdona, tłum. Elżbieta Woźniak, reż. Cezary Morawski, scenografia Katarzyna Proniewska-Mazurek, Teatr Syrena [15 x, 4724].

 

Katastrofa. „Aktorzy skąd inąd markowi prześcigali się w tanich chwytach, aby tylko zebrać malutkie brawka albo zaliczyć szmerek. Powstało przedstawienie amatorskie aż do bólu, pełne niezdrowej gonitwy za nadruchami, im w większej liczbie dysponowanymi, tym lepiej” [Tomasz Miłkowski, „Trybuna”].

 

9 maja

I STAŁ SIĘ CUD, widowisko muzyczne, scenariusz, insc. i reż. Szymon Szurmiej, scenografia Marian Stańczak, oprac. muz. Janusz Sent, kier. muz. Teresa Wrońska, choreografia Tatiana Krivocheina, Tomasz Tworkowski, realizacja światła Andrzej Paweł Szymański, Teatr Żydowski [29 x, 2985].

 

7 maja

NIEZIDENTYFIKOWANE SZCZĄTKI LUDZKIE I PRAWDZIWA NATURA MIŁOŚCI Brada Frasera, tłum. Marta Gil-Gilewska, adapt. i reż. Brokenhorst (Grzegorz Jarzyna), scenografia Barbara Hanicka, oprac. muz. D’Albertis (Grzegorz Jarzyna), Teatr Dramatyczny [14 x].

 

Reżyser „skracając i dynamizując dramat, wyciął Frazerowi realistyczne tło i zastąpił je projekcją wyobraźni bohaterów. Utkał świat spektaklu z odwołań do wideoklipów i filmów, opuścił z wyciągu gumowe lalki z sex-shopów, wypełnił ścieżkę dźwiękową spektaklu miksem wszystkich gatunków muzyki od rocka aż po Marię Callas. Stworzył gęsty ciąg znakowy, pozwalający znakomicie komunikować się z widownią najmłodszych pokoleń, dla których te sygnały to przecież codzienna strawa duchowa. Jednocześnie jednak zniweczył wpisany w tekst Frazera dystans do przedstawianego świata. Kazał widowni przeżywać dramaty i dylematy pustych jak butelki po piwie bohaterów grubo powyżej rzeczywistej wartości owych problemów. Recenzenci pisali potem, że reżyser stworzył świetne widowisko, tylko dramat okazał się za słaby. Nieprawda: reżyser świadomie położył nacisk na to, co w dramacie było z założenia wątłe. Wysoką cenę zapłacili aktorzy: jeszcze Marek Kalita wybronił swego majestatycznego geja, pozostali, z Magdaleną Cielecka i Jolantą Fraszyńską na czele, brnęli po szyję w banał swoich ról” [Jacek Sieradzki, „Polityka” nr 44, 31 października 1998].

 

 

NIEDOCZYSTE wg tekstów Stanisława Ignacego Witkiewicza, układ tekstu, reż. i opr. plast. Jarosław Gajewski, opr. muz. i aranż. Tadeusz Czechak, Teatr Montownia, premiera na Małej Scenie Teatru Powszechnego [8 x, 718].

 

„Przedstawienie grane z nerwem, czytelne w zamyśle, trochę zawikłane w konstrukcji (dla miłośników Witkiewicza nieustanna zgadywanka, skąd pochodzą przytaczane kwestie), potwierdza dyspozycje aktorskie „montowniaków” (Adam Krawczuk, Marcin Perchuć, Rafał Rutkowski, Maciej Wierzbicki), ale niewiele wnosi do naszej wiedzy o Witkacym i do interpretacji jego sztuki. Jeśli o czymś świadczy, to bodaj najbardziej o postępującej akceptacji jego anarchicznej wyobraźni, która stała się codziennym pokarmem współczesnej młodzieży” [Tomasz Miłkowski, „Trybuna”].

 

 

Opublikowany w 1998

Dodaj komentarz