III 1993

Marzec 1993

 

 

29 marca

MAŁY KSIĄŻĘ Antoine de Saint-Exupéry, scenariusz i reż. Jerzy Kozłowski, opieka art, Hubert Bielawski(1739-1809), fligel-adiutant, a następnie generał-adiutant..., konsult. plast. Małgorzata Włodarska, Scena im. Tove Janson.

 

27 marca

ODBLASKI, spektakl plastyczny, reż. Tomasz Wójcik, Teatr Adekwatny.

 

KORDIAN Juliusza Słowackiego, reż. i adapt. Maciej Prus, scenografia Zofia de Ines, muz. Marcin Błażewicz, praca nad słowem Grażyna Matyjaszkiewicz, reż. światła Krzysztof Solczyński, w roli tytułowej Janusz Wituch, Teatr Dramatyczny [13 x, 4802].

 

PANNA IZABELLA wg „Lalki” Bolesława Prusa, scenariusz i reż. Adam Hanuszkiewicz, dekoracje Mariusz Chwedczuk, kostiumy Xymena Zaniewska, muz. Andrzej Żylis, w roli tytułowej Magdalena Cwenówna, Teatr Nowy.

 

„W „Pannie Izabelli” Hanuszkiewicz robi aluzje do współczesnych nam stosunków, do rodzącego się kapitalizmu, do mamony, która wszystkim zaczyna rządzić (…) Łapie szybko tematy, które przynosi dzień, i natychmiast się do nich ustosunkowuje. Robi to jednak w sposób powierzchowny, sądy buduje z przypadkowych skojarzeń, jego konkluzje są hasłowe (…) Hanuszkiewicz najlepiej by się czuł, gdyby mógł dawać premiery co tydzień i robić taką teatralną gazetę” [Wojciech Majcherek, „Teatr” 1993 nr 5].

 

20 marca

WUJASZEK WANIA Antona Czechowa(1860-1904), prozaik i dramaturg rosyjski. Pochodził z ubog..., tłum. Jerzy Iwaszkiewicz, reż. i scenografia Jerzy Grzegorzewski, muz. Stanisław Radwan, kostiumy Krystyna Kamler, w roli tytułowej Zbigniew Zamachowski, Teatr Studio [32 x, 6521].

 

„We dworze profesora Sieriebriakowa wszyscy są młodzi lub bardzo młodzi. Nawet zasuszony, kostyczny profesor (W. Press) — zazdrosny o cudzą młodość. Młody jest przede wszystkim bezradnie śmieszny wujaszek Zbigniewa Zamachowskiego i śmiertelnie zmęczony Astrów Wojciecha Malajkata. Także świetlista, nerwowa Sonia (Aleksandra Justa) i upozowana, pusta Helena (Joanna Trzepiecińska). ,,Wujaszek” Grzegorzewskiego to nie tylko dramat(gr. drama), rodzaj literacki (obok epiki i liryki), obejmuj... zmarnowanego, zaprzepaszczonego pokolenia, która chce już jedynie „przespać” życie. To dramat przerażenia własną wewnętrzną brzydotą i zbrodnią zaniechania życia, komedia wyparcia się siebie” [Małgorzata Ruda, „Dekada Literacka” 1993 nr 14 (74)].

 

19 marca

WSZYSTKO W OGRODZIE Edwarda Albee’ego, tłum. Kazimierz Piotrowski, reż. Halina Machulska, scenografia Paweł Migdalski, Teatr Ochoty [13 x, 467].

 

„Dzisiaj ta ironiczna komedia społeczna zaskakująco dobrze przylega do czasów narodzin i krzepnięcia neokapitalizmu w Polsce (…) te wątki – na czele z przebóstwieniem pogoni za pieniądzem – spektakl Haliny Machulskiej wydobywa, a młody zespół aktorski przekonująco ucieleśnia” [Tomasz Miłkowski, „Życie Codzienne”, 15 kwietnia 1993].

 

17 marca

HITLER-STALIN Stanisława Brejdyganta, reż. autora, scenografia Marek Braun, produkcja Teatr STU w Krakowie, warszawska premiera w Teatrze na Woli.

 

„Dwie jednoaktówki Stanisława Brejdyganta, Hitler i Stalin, to próby sporządzenia prywatnych portretów dyktatorów. Ten zabieg „uczłowieczenia” służy przeprowadzeniu autorskiej tezy, że człowieka może zniewolić tylko drugi człowiek, prawie taki sam jak on, a nie jakiś mroczny i tajemniczy mechanizm. Na szczęście, teksty Brejdyganta nie ograniczają się do samej tezy, dostarczając aktorom wcale bogatego materiału. Dowodzi tego sam autor, występujący tu w podwójnej roli jako były kierowca Hitlera i jako dobroduszny dziadek Stalin, a także Adam Ferency w roli Hitlera i Niekrasowa (oraz epizodycznie jako Chruszczow i Beria)” [Tomasz Miłkowski, „Życie Codzienne”, 24 marca 1993].

 

13 marca

CZAS I POKÓJ Botho Straussa, tłum. i reż. Michał Ratyński, scenografia Paweł Dobrzycki, kostiumy Magda Maciejewska, Teatr Szwedzka 2/4 [16 x].

 

Awangardowy spektakl, przemawiający siła wyobraźni. „Nieważne czy to dzieje się naprawdę, czy też jest jedynie grą wyobraźni mężczyzn zamieszkujących ten pokój. Istotne jest jedynie ukazanie walki w czasie i przestrzeni, jaką toczą kobiety i mężczyźni, usiłujący wyrwać się z pułapki samotności. W walce tej uczestniczą nawet mury – w pewnym momencie ożywa kolumna, aby ironicznie zdystansować się wobec przelotnych konfliktów, snów i marzeń nawiedzających pokój ludzi. Wszystko to zostało z wielką starannością pokazane w spektaklu Michała Ratyńskiego, który na tle wysmakowanych dekoracji Pawła Dobrzyckiego ukazał wystylizowane w każdym detalu sekwencje walki płci” [Tomasz Miłkowski, „Życie Codzienne”, 17 marca 1993].

 

 

Opublikowany w 1993

Dodaj komentarz