II 1996

Luty 1996

 

 

28 lutego

HUMBUG PT. STARSI AKTORZY DWAJ Jana Machulskiego, reż. Juliusz Machulski, scenografia Ewa Eysmont-Machulska, Teatr Ochoty.

 

„W Ochocie opowiada się historyjkę o tym, jak to starsi aktorzy dwaj, Machulski i Pyrkosz, wylani z teatru w przeddzień premiery „Czekając na Becketta”, zabierają się do pisania sztuki, aby dowieść, że są nadal potrzebni i coś potrafią. Ta nieprawdziwa opowieść, mimo że z rzeczywistymi bohaterami w obsadzie, z pewną przekorą, w stylu Bogusława Schaeffera ukazuje pewien stan zagubienia polskiego teatru” [Tomasz Miłkowski, „Prawo i Życie”, 23 marca 1996].

 

24 lutego

KROKI. NIE JA, KOŁYSANKA Samuela Becketta, tłum. Antoni Libera, reż. Beata Chwedorzewska, scenografia Krzysztof Kelm, Teatr Rozmaitości.

 

10 lutego

ZIMA POD STOŁEM Rolanda Topora, tłum. Ewa Kuczkowska, reż. Tadeusz Bradecki, scenografia Barbara Hanicka, muz. Stanisława Radwan, światło Witold Adamek, Teatr Studio.

 

Pierwszy dramat(gr. drama), rodzaj literacki (obok epiki i liryki), obejmuj... Rolanda Topora zaprezentowany w Polsce.

 

„Z polotem zagrane, wyreżyserowane role i sekwencje kontrastowały ze scenami słabszymi. Toporowi nie udało się stworzyć dramatu(gr. drama), rodzaj literacki (obok epiki i liryki), obejmuj... z krwi i kości, wyjść poza konwencję surrealnego skeczu. W tych trudnych dla dramaturgii spektaklu momentach wspomagała reżysera Tadeusza Bradeckiego autorka scenografii Barbara Hanicka. Towarzyszące bohaterom nieme postaci cyrkowca oraz harmonisty w pasiastym trykocie i meloniku wraz z muzyką Stanisława Radwana tworzą sentymentalny pejzaż Paryża” [Jacek Cieślak, „Rzeczpospolita”, 12 lutego 1996].

 

3 lutego

TRUDNI LUDZIE Josefa Bar-Josefa, tłum. Grażyna Strumiłło-Miłosz, reż. Leonid Hajfec, scenografia Irena Biegańska, Teatr Dramatyczny, Sala im. Haliny Mikołajskiej.

 

„Proste środki teatralne portretują tych prostych ludzi. Rachela Jadwigi Jankowskiej-Cieślak, gdy brat występując w roli swata namawia ją do ślubu, chroni się przy piecyku, kurczy w sobie, wbija przestraszone oczy w parującą wodę. Zdenerwowana proponuje Meirowi następną filiżankę herbaty, choć nie dopił jeszcze poprzedniej. Meir Leona Charewicza mówi tonem podniesionym, zrzędliwym. Wypomina siostrze marzenia o wolnym związku i nieudane romanse, choć sam jest nieudacznikiem. Ma do zaofiarowania przybywającemu z Izraela Eliezerowi jedynie bajeczkę o własnym mieszkaniu, udanych interesach, o tym, że siostra ma 3 lata mniej niż naprawdę. Rola Eliezera Zbigniewa Bielskiego, aktora łódzkiego Teatru im. Jaracza, od chwili jego pojawienia się na scenie przykuwa uwagę. Sposób chodzenia, plastyka gestu i timbre głosu wskazują, że Bielski ma za aktorskiego mistrza Tadeusza Łomnickiego” [Jacek Cieślak, „Rzeczpospolita”, 8 lutego 1996].

 

BAL W OPERZE Juliana Tuwima, reż. Aleksandra Domańska, choreografia(gr. choreia = taniec + grapho = piszę), sztuka tworzenia u... Dorota Furman, scenografia Roman Woźniak, kostiumy Katarzyna Kępińska, muz. Krzysztof Dzierma, opr. muz. Mirosław Jastrzębski, Teatr Rozmaitości.

 

 

Opublikowany w 1996

Dodaj komentarz