MARAT/SADE

Sztuka Weissa przemielona w wirówce zmian, zamiast dialogów Marata i Sade’a zostały wielkie monologi, a francuski koloryt i jarmarczność zastąpiła plakatowość z elementami psychodramy. Pomysł przerobienia postaci Sade’a na pacjentkę, która nawet nim nie jest (Danuta Stenka), wyszedł sztuce bokiem. Na osłodę: najdowcipniejszy negliż w polskim teatrze i świetna Patrycja Soliman (Karolina Cordey). Dla widzów o mocnych nerwach: 3 godziny bez przerwy.

 

Marat/Sade Petera Weissa, tłum. Andrzej Wirth, reż. Maja Kleczewska, scenografia i reż. światła Katarzyna Borkowska, praca nad tekstem Łukasz Chotkowski, muz. Agata Zubel, choreografia Mikołaj Mikołajczyk, premiera 7 czerwca 2009

 

 

Dodaj komentarz