Kto jest kim?

O Księżniczce na opak wywróconej w Narodowym.

Barok uwielbiał te dwuznaczności, a Calderon słynął z ukazywania stanów pogranicznych miedzy snem a jawą. Jego utwór imitowany brawurowo przez Jarosława Marka Rymkiewicza spreparował Jan Englert, ukazując tę komedię w konwencji bajki filmowej z lat lat 60. Pełna oddechu scenografia, z fontanną i karuzelą, sztuczne słoneczniki, neony z napisami informującymi o miejscu akcji, księżniczka (Małgorzata Kożuchowska) na skuterze, a fałszywa księżniczka (Ewa K. Bułhak) na wózku widłowym i w dodatku w worku, muzyka nawiązująca do standardów filmowych – słowem mrowie atrakcji, podanych z wdziękiem. Koronkowa robota teatralna, w której ważne miejsce przypadło aktorom: wspomniana Ewa K. Bułhak i Grzegorz Małecki stworzyli zachwycający duet małżeński w wiecznym sporze, w której niechęć towarzyszyła fascynacji, komediowe umiejętności demonstrował Piotr Adamczyk, a całością dyrygował w roli wiecznie niezadowolonego reżysera Wojciech Solorz. Zabawa zabawą, ale pod spodem cały czas czaił się niepokój, że o tym, za kogo człowiek jest brany decyduje kostium. W finale służąca, pozbawiona książęcej sukni, widzi, jak łatwo wypaść z roli i stać się nikim. Myśl niby nie nowa, ale w teatrze zawsze podwójnie groźna. Spektakl, który budzi radość, ale i dodaje szczyptę dziegciu do słodyczą ociekającej sceny.

 

Tomasz Miłkowski

 

KSIĘŻNICZKA NA OPAK WYWRÓCONA Pedra Calderona w imitacji Jarosława Marka Rymkiewicza, reżyseria Jan Englert, muzyka Maciej Malecki, reż. światła Wojciech Puś, choreografia Emil Wesołowski, układ szermierczy Tomasz Grochoczyński, scenariusz walk Wiesław Chmieliński, Teatr Narodowy, premiera 24 kwietnia 2010

Dodaj komentarz