W pułapce opowieści

„Elektryczny parkiet” Endy Walsha w reż. Andrzeja Domalika w Teatrze Narodowym, Scena przy Wierzbowej.

 

Trzy siostry jak u Czechowa. Nie próbują jednak wyjechać, zostają w swoim domu-więzieniu. Starsze siostry, Breda (Anna Chodakowska) i Clara (Hanna Skoczyńska), ze sztuki Endy Walsha, tkwią uwięzione w traumie – uporczywie wracają do wspomnień, kiedy ich życie skończyło się, zanim zaczęło, u progu wejścia w dorosłość. Wtedy zwodnicza randka z wokalistą rockowym Rollerem okazała się dla nich obu, wówczas nastolatek, katastrofą. Naiwne wyobrażenia o miłości legły w gruzach. Od lat tę historię powtarzają, niemal odgrywają przed sobą, dręcząc siebie i w udręce odnajdując sadomasochistyczną rozkosz . Młodsza od nich Ada (Dorota Landowska) jeszcze wychodzi na zewnątrz, pracuje i może wymknąć się zaborczym siostrom, adorowana przez zakochanego w niej sprzedawcę ryb (Zbigniew Zamachowski). Trzeba więc zagrodzić jej drogę ucieczki. W obsesyjnych powrotach do przeszłości, wielokrotnych powtórzeniach, refrenach, rozgrywa się ta misternie skomponowana pieśń o samozniszczeniu (podsycana narkotyczna muzyka), której kolejną ofiara staje się Ada. Świetny spektakl, koncert aktorskiej precyzji, dusząca psychodrama z wyrafinowanymi portretami bohaterów.

Tomasz Miłkowski

 

ELEKTRYCZNY PARKIET Endy Walsha, tłum. Klaudyna Rozhin, reż. Andrzej Domalik, scenografia Marcin Jarnuszkiewicz, kostiumy Dorota Roqueplo, muzyka Włodek Pawlik, muz. Włodek Pawlik, światło Prot Jarnuszkiewicz, konsult. ruchu Emil Wesołowski, Teatr Narodowy, Scena przy Wierzbowej, 29 maja 2010.

 

 

Dodaj komentarz