Tadeusz Kulisiewicz mniej znany

Wystawie rysunków Tadeusza Kulisiewicza z Chin i Indii, otwartej niedawno w warszawskiej Galerii Azjatyckiej Muzeum Azji i Pacyfiku, towarzyszyło hasło „Kulis wiecznie żywy”.

Wystawy jednak mają żywot krotki, a ten wysmakowany album żyć będzie dłużej, przypominając dzieło wybitnego artysty, porównywanego a życia z Modiglianim, a nawet Picassem. Rzecz dziwna, jak zauważyli krytycy sztuki, że wkrótce po śmierci artysty jego dzieło znikło ze świadomości odbiorców – przypomniane w tym albumie ujawnia swój ogrom, piękno i niezwykłość. Na czym owa niezwykłość polega? Na precyzyjnej i pewnej kresce, która w syntetycznych zazwyczaj formach rejestruje charakter kultury kraju, który portretował Kulisiewcz. Istota bowiem jego talentu sprowadzała się do umiejętności ukazania w portrecie, w szczególe, detalu cech charakterystycznych kultury chińskiej czy meksykańskiej, ducha Wenecji czy pokaleczonej po wojnie Warszawy. Przeglądając karty tego albumu, podążamy śladami historii i śladami ogromnych połaci świata, które w swoim pracowitym życiu artysta nawiedzał, kreśląc swój niepowtarzalny pamiętnik.

Wydawca złożył ten album nie tylko z rysunków czy reprodukcji drzeworytów Kulisiewicza, ale także licznych zdjęć z prywatnego archiwum, nierzadko po raz pierwszy udostępnianych czytelnikom. Powstał dzięki temu pod skromnym tytułem nie tylko album artystyczny, ale poniekąd album artysty, coś pośredniego między zwiedzaniem wspaniałej wystawy i podglądaniem codziennego życia autora. Piękna książka powstała przy współudziale przyjaciół i wielbicieli talentu Tadeusza Kulisiewicza.

„Bardzo Go brakuje – napisali Wanda i Leonard Pietraszakowie, przyjaciele artysty, ludzie teatru i kolekcjonerzy sztuki. – Ale jeżeli wierzyć, że w swe dzieło Artysta na zawsze przekazuje energię, to z jego obrazów, z oczu portretowanych, z prac z ukochanego Szlembarku, niezmiennie poruszają postacie i sceny z życia ubogich, spracowanych górali, z egzotyki pejzaży, ludzi i zwierząt Meksyku, Indii, Chin, Brazylii, z kopii Goi – emanuje obecność Mistrza”. Emanuje także z cyklu rysunków do „Matki Courage” Bertolta Brechta, poruszających komentarzy do dzieła sławnego dramaturga.

Tomasz Miłkowski

Wydawnictwo Studio EMKA, Warszawa 2009, s. 132, 45 zł, ISBN 978-83-60652-59-6

Recenzja opublikowana w Magazynie Literackim Książki

 

 

Dodaj komentarz