Amadouce, czyli miłość

Michèle Nguyen, „Amadouce”, spektakl w Instytucie Teatralnym w Warszawie podczas zorganizowanego przez Stowarzyszenie Grupa Studnia O. Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Opowiadania.
Image
Michèle Nguyen, Belgijka o wietnamskich korzeniach opowiada historię kobiety, która spodziewa się dziecka i staje matką. Nie jest łatwo opowiedzieć o szczęściu bez kłamstwa i bez czułostkowości, ale na delikatnej strunie, która rezonuje wśród publiczności. To jest subtelna opowieść pełna półtonów, ale i momentów zabawnych – z talentem komediowym maluje aktorka spotkanie rodzinne, podczas którego próbuje podzielić się swą radością, ale wciąż nie może dojść do głosu zagłuszana banałem paplaniny przy stole. Z czułością opowiada o nienarodzonej jeszcze córeczce, a swoim partnerze z domieszką ciepłej ironii, ujawniając jego „znawstwo” kobiecej natury.  Ważne miejsce w tej opowieści zajmuje akuszerka, która staje się jej powiernicą, sama pozbawiona szansy macierzyństwa, ale oddana bez reszty troskliwemu przyjmowania dzieci innych kobiet.
Krucha, drobna kobieta, ubrana w skromną czarną sukienkę, magię tego spotkanie buduje głosem i plastyką zwinnych rąk, które oddają dziesiątki stanów uczuciowych i zaznaczają zmienność sytuacji. Swoimi dłońmi potrafi aktorka stworzyć sugestię wielu postaci, zwłaszcza dziecka, a różnicowaną wymową i akcentem określić odbrębność przywoływanych w opowiadaniu osób.
Michèle Nguyyen śpiewa pieśń o narodzinach, o pięknie przekazywania życia, odwołując się do rozmaitych źródeł z wielu kultur (europejskiej, wietnamskiej, indiańskiej). Istotą spotkania z aktorka jest intymny nastrój, wspólne wzruszenie, które ogarnia widzów i opowiadaczkę.
Tomasz Miłkowski
Michèe Nguyen, „Amadouce”, spektakl w Instytucie Teatralnym w Warszawie podczas zorganizowanego przez Stowarzyszenie Grupa Studnia O. Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Opowiadania, 5 listopada 2009-11-07.
Oczywiście, można tak ten spektakl traktować, jako pokaz sztuki opowiadania, choć utrzymany jest w klasycznej formule monodramu w jego najczystszym wydaniu, kiedy artysta ponosi całkowitą odpowiedzialność za przedstawienie: od tekstu po wykonanie.
 

Dodaj komentarz