Wrzesień 2009 w Warszawie

Na afiszu w teatrach warszawskich we wrześniu 2009
Afisz teatralny, wrzesień
Warszawa

Nowy Teatr

(A)POLONIA
Krzysztof Warlikowski konfrontuje „Oresteję” Ajschylosa, mord założycielski Europy, z Holocaustem, jej dojrzałą i wciąż nierozliczoną zbrodnią. Postawił obok siebie poświęcenie Alkestis (z tragedii Eurypidesa), która postanowiła umrzeć za męża, z poświęceniem Apolonii (uwiecznionej przez Hannę Krall), ratującej żydowskie dzieci, a której ojciec nie wybrał zamiast niej losu ofiary hitlerowców. Kilka zdumiewających osiągnięć aktorskich (Andrzej Chyra, Magdalena Cielecka, Małgorzata Hajewska-Krzysztofik) i żal, że Warlikowski, zamiast pokazać piekło moralnych katuszy, ugrzązł w czyśćcu wątpliwych etycznie prowokacji.

Krzysztof Warlikowski, „(A)pollonia”, reżyseria Krzysztof Warlikowski, scenografia i kostiumy Małgorzata Szczęśniak, muzyka Paweł Mykietyn, Renate Jett, Piotr Maślanka, Paweł Stankiewicz, songi Renate Jett, reżyseria świateł Felice Ross, dramaturgia Piotr Gruszczyński, premiera 16 maja 2009

Teatr Dramatyczny im. Gustawa Holoubka

SZCZĘŚLIWE DNI
Powrót na afisz legendarnego przedstawienia z Mają Komorowską w roli Winnie. Opowieść o nieuchronnym odchodzeniu snuje promienna mimo okoliczności Winnie, z nutą zaprawionej goryczą refleksji, którą przezwycięża wolą trwania. Prawdziwa uczta dla teatromana.

Samuel Beckett, „Szczęśliwe dni”, przekład i reżyseria Antoni Libera, scenografia Ewa Starowieyska, premiera 16 października 2008

PERSONA. MARILYN
Duchowy portret gwiazdy filmowej, tłamszonej przez otoczenie i wyznaczoną jej rolę – musi na koniec ponieść klęskę, którą sugestywnie, ale ryzykownie maluje Sandra Korzeniak na granicy psychicznego ekshibicjonizmu. Ambitne, naszpikowane wideo, ale do bólu banalne.

Scenariusz, reżyseria i scenografia: Krystian Lupa, muzyka: Paweł Szymański, kostiumy: Piotr Skiba, współpraca dramaturgiczna: Marcin Zawada, projekcje wideo: Jan Przyłuski, premiera 18 kwietnia 2009

Teatr Narodowy

DAILY SOUP
Rodzina we wnętrzu: Babcia z zaczątkami altzheimera (Szaflarska), znerwicowany Ojciec (Gajos), zatłuczona Matka (Skoczyńska) i zbuntowana Córka. Przed pułapką małego realizmu chroni sztukę metafora i parodia. Takiej dramaturgii w tak subtelnej (ale i wyrazistej) interpretacji polski teatr potrzebuje jak powietrza.

Amanita Muskaria „Daily Soup”, reżyseria Małgorzata Bogajewska, scenografia Maciej Chojnacki, muzyka Paweł Czepułkowski, Michał Litwiniec, opr. muz. Rafał Kowalczyk, scena przy Wierzbowej, premiera 26 maja 2007

IWANOW
Portrety ludzi potrzaskanych, obolałych duchowo, zatrutych emocjonalnie w wybornym spektaklu, m.in. z sensacyjnym udziałem Andrzeja Łapickiego. Spektakl zharmonizowany, a jednak zagadkowy: samobójstwo Iwanowa (Frycz) podlega tu teatralnej dyskusji w duchu Witkacego, nieboszczyk po samobójczym strzale wstaje i napomina.

Anton Czechow, „Iwanow”, tłum. Artur Sandauer, reżyseria Jan Englert, scenografia Andrzej Witkowski, muzyka Stanisław Radwan, światło Mirosław Poznański, premiera 5 kwietnia 2008

LEKKOMYŚLNA SIOSTRA
Pierwszorzędna literatura drugorzędna: Perzyński jadowicie odsłania hipokryzję, chętnie używaną przykrywkę rzeczywistych pragnień i czynów, a Glińska (także w powściągliwej roli tytułowej Mani, która postanowiła sporządnieć), przestrzega, że fałsz, draperia, wzniosłe krętactwa i tak nie uchronią przed moralną katastrofą.

Włodzimierz Perzyński, „Lekkomyślna siostra”, reżyseria Agnieszka Glińska, scenografia Agnieszka Zawadowska, muzyka Maciej Małecki, Scena na Wierzbowej, premiera 14 lutego 2009

MARAT/SADE
Sztuka Weissa przemielona w wirówce zmian, zamiast dialogów Marata i Sade'a zostały wielkie monologi, a francuski koloryt i jarmarczność zastąpiła plakatowość z elementami psychodramy. Pomysł przerobienia postaci Sade'a na pacjentkę, która nawet nim nie jest (Danuta Stenka), wyszedł sztuce bokiem. Na osłodę: najdowcipniejszy negliż w polskim teatrze i świetna Patrycja Soliman (Karolina Cordey). Dla widzów o mocnych nerwach: 3 godziny bez przerwy.

Peter Weiss, „Marat/Sade”, tłum. Andrzej Wirth, reżyseria Maja Kleczewska, scenografia i reżyseria światła Katarzyna Borkowska, praca nad tekstem Łukasz Chotkowski, muzyka Agata Zubel, choreografia Mikołaj Mikołajczyk, premiera 7 czerwca 2009

NARTY OJCA ŚWIĘTEGO
Do izby rozśpiewanej wpada zziajany ksiądz Kubala (Gajos) ze „sprawdzoną” wiadomością, że do Granatowych Gór ma przybyć Ojciec Święty. Na biesiadników strach pada, jak się do gościny sposobić. Po przerwie jak ręką odjął. Autor wystraszony (?), że autorytet papieski na żer komediowy wydał, poczyna ibsenizować. Zaczyna się świetnie, a kończy się na taniutkiej publicystyce i umoralniającej gadce.

Jerzy Pilch, „Narty Ojca Świętego”, reżyseria Piotr Cieplak, scenografia Andrzej Witkowski, muzyka Kormorany, scena na Wierzbowej, premiera 6 listopada 2004

OTELLO
Wariacja na temat męskich obsesji erotycznych. Tej wersji tragedii Szekspira nie zakłócają motywacje bohaterów, wątki poboczne albo szersze tło. Widz, który sztuki nie czytał, nie dowie się, czemu Iago nienawidzi Otella, dlaczego dochodzi do walki Iagona z Cassio, a nawet jak się kończy tragedia.  Martwy od urodzenia produkt w czasach deficytu uczuć.

William Shakespeare, „Otello”, wg tłum. Stanisława Barańczaka, reżyseria Agnieszka Olsten, opracowanie dramaturgiczne Bartosz Frąckowiak, scenografia Joanna Kaczyńska, muzyka Bartłomiej Oleś, Marcin Oleś, światło Wojciech Puś, ruch sceniczny Tomasz Wygoda, scena na Wierzbowej, premiera 10 maja 2008


POLOWANIE NA ŁOSIA

Nieudana próba zmetaforyzowania polskich zapętleń – autor daremnie usiłuje opowiedzieć o uwikłaniu młodych w historię, którą uwarzyli im rodzice. Rzecz się rozsypuje na każdym kroku. Przechwalony młody autor dał towar drugiej świeżości. Jedyny pożytek to świetny esej Drewniaka o łosiu w teatrze, zamieszczony w teatralnym programie.

Michał Walczak, „Polowanie na łosia”, reżyseria Igor Gorzkowski, scenografia Jan Kozikowski, muzyka Daniel Pigoński, Scena Studio, premiera 18 kwietnia 2009

UMOWA
Gorzka komedia sprzed bez mała 200 lat w reżyserii Jacquesa Lassalle'a, który wystawia bez złudzeń całą szpetotę człowieka. Ogromna przestrzeń teatralna, sztuczne lasy, ogrody, zagajniki, wystawne stroje, omdlewające światło, melancholijne wesele wieśniaków i finałowy popis śpiewaczy ku uciesze jaśnie państwa obrazują zwodnicze piękno świata, który toczy robak zepsucia. Do tego świetny przekład Jerzego Radziwiłłowicza, który występuje w popisowej roli przekupnego sługi Trivelina.

Pierre de Marivaux, „Umowa, czyli łajdak ukarany”, tłum. Jerzy Radziwiłowicz, reżyseria Jacques Lassalle, współpraca reżyserska Edward Wojtaszek, scenografia Dorota Kołodyńska, muzyka Jacek Ostaszewski, światło Mirosław Poznański, premiera 5 marca

WIELE HAŁASU O NIC
Wbrew tytułowi to jednak komedia o czymś. Książę (Żmijewski) i jego świta bawią się przednie, manipulując nieświadomymi niczego młodymi gniewnymi, zadziorną Beatrycze (Soliman) i obdarzonym ciętym językiem Benedickiem (wyborny Małecki). Brzydko bawi się zawistny brat księcia, Don Juan (Maciej Kozłowski), szczując na siebie dworzan swego rywala. Reżyser Maciej Prus nie przebiera aktorów w kostiumy członków zarządu korporacji i reporterów telewizyjnych, a mimo to osiąga bliski współczesności ton.

William Szekspir, „Wiele hałasu o nic”, tłum. Stanisław Barańczak, reżyseria Maciej Prus, scenografia Marcin Jarnuszkiewicz, muzyka Maciej Małecki, choreografia Emil Wesołowski, światło Mirosław Poznański,  premiera 12 grudnia 2008

Teatr Polonia

BÓG
Opowieść o zmaganiach starożytnego autora z brakiem zakończenia sztuki, o kłopotach postaci scenicznych, które dowiadują się, że ich byt jest mocno wątpliwy. Premiera wymarzona na jubileusz Polonii (i wtedy wystawiona), czyli bez zadęcia. Widzowie są zachwyceni, zwłaszcza że w Chór grecki wcielili się, odziani w powiewne szatki, aktorzy Montowni.

Woody Allen, „Bóg”, reżyseria Krystyna Janda, tłum. Anna Kołyszko, scenografia Arkadiusz Kośmider, muzyka Paweł Mykietyn, premiera 15 listopada 2008

DANCING
Krystyna Janda wróciła po latach do śpiewanych wierszy Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej z muzyką Jerzego Satanowskiego. Towarzyszą jej tancerze – ich dynamiczne sola, niekiedy graniczące z popisami akrobatycznymi, a czasem tylko dyskretna obecność, podkreślają rytm i energię wibrującej muzyki. W jej śpiewaniu słychać nowy ton. Słychać czas i dojrzałość.

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, „Dancing”, muzyka Jerzy Satanowski, inscenizacja i choreografia Jarosław Staniek, premiera 30 grudnia 2008

PATTY DIPHUSA
Oparte na felietonach Pedra Almodóvara, zwierzenia międzynarodowej gwiazdy filmów porno, zawierające przewrotne komentarze do naszych czasów. Ewa Kasprzyk, wystylizowana na seksbombę, jak nakazuje tekst, z rzęsami do podłogi i pstrokatą peruką do sufitu, rozdaje powłóczyste spojrzenia i zaczepia widzów, a na koniec pokazuje dramat kobiety tęskniącej za miłością.

Pedro Almodóvar, „Patty Diphusa”, tłum. Hanna Torrent-Piasecka, adaptacja Remigiusz Grzela, reżyseria Marta Ogrodzińska, obsada Ewa Kasprzyk, pokazy premierowa sierpień 2004

ROMULUS WIELKI
Reżyser, aby dowieść swego poczucia humoru, każe aktorom podskakiwać (prefekt konnicy), porykiwać (minister wojny), pokazywać rany á la Łukasiński (rzymski patrycjusz), a głównego bohatera zostawia samopas. Ponieważ nie wiadomo, jak zagrać władcę, który nienawidzi swego państwa, ale zarazem je kocha, nawet Janusz Gajos staje wobec takiego zadania bezradny.

Friedrich Dürrenmatt, „Romulus Wielki”, tłum. Irena Krzywicka i Jan Garewicz, reżyseria Krzysztof Zanussi, scenografia Ewa Starowieyska, premiera 16 stycznia 2009

Teatr Polski

BALLADYNA
Jarosław Kilian potraktował dramat Słowackiego serio, mimo jarmarcznego sztafażu. Szafarzem moralnym spektaklu uczynił Pustelnika (Olgierd Łukaszewicz), pozbawiając postać dwuznaczności upadłego polityka, który tylko pozornie pogodzony z losem próbuje się zemścić. A sama Balladyna (Magdalena Smalara)? W pierwszej części niewyrazista, ni to ni sio, w drugiej pokazuje swoją siłę,  przekształca się w heroinę szekspirowską.

Juliusz Słowacki, Balladyna, reżyseria Jarosław Kilian, scenografia Adam Kilian, muzyka Grzegorz Turnau, 29 luty 2004

DULSCY Z O.O.
Tekst Zapolskiej przełożony na współczesne realia, z lekka tylko zmieniając niektóre detale. Dzisiejsza Dulska (kreacja Grażyny Barszczewskiej) jest biznes woman, na której barkach spoczywa nie tylko dom, ale kierowanie firmą, nic dziwnego, że na uczucia i porozumienie w rodzinie czasu (ani ochoty) nie staje. Ogrodzińska portretuje współczesne kołtuństwo bez środków uśmierzających.

Gabriela Zapolska, „Dulscy z o.o.”, wg „Moralności pani Dulskiej”, reżyseria Marta Ogrodzińska, scenografia Diana Marszałek, Julia Skrzynecka, muzyka Bartosz Chajdecki, premiera 3 lutego 2007

PRZYGODY SINDBADA
Pełna wigoru, radosna i malownicza adaptacja baśni Leśmiana, wyróżniona nagrodami za twórczość dla dzieci i młodzieży polskiego ośrodka ASSITEJ. Na rzecz spektaklu zaanektowano całą salę Polskiego, rozpinając ogromne żagle. W roli tytułowej Jakub Snochowski.

Bolesław Leśmian, reżyseria Jarosław Kilian, adaptacja Andrzej Rychcik, dekoracja i kostiumy Jarosław i Adama Kilianowie, muzyka Grzegorz Turnau, premiera 9 marca 2002  

WUJASZEK WANIA
Rosyjski reżyser Wieniamin Filsztyński niczym w laboratorium naukowym ukazuje najbardziej skrywane zakamarki duszy, ujawnia tajone napięcia, pozwala przeniknąć do wnętrza bohaterów. Spektakl, wywodzący się z ducha słynnej metody aktorskiej Stanisławskiego, zachwyca dyscypliną, aktorskim rzemiosłem, które chwilami zyskuje wymiar wielkiej artystycznej kreacji: Mariusz Wojciechowski jako Wujaszek rachuje się ze sobą, mażąc kredą po podłodze, aby odjąć swój wiek od przeciętnej długości ludzkiego życia i odkryć, jaki jeszcze bezmiar smutnego trwania przed nim.  Takie spektakle są potrzebne jak powietrze. Bez nich teatr więdnie.

Anton Czechow, „Wujaszek Wania”, tłum. Jarosław Iwaszkiewicz, reżyseria Wieniamin Filsztyński, dekoracje Aleksander Orłow, kostiumy Irina Czerednikowa, muzyka Irina Cieślukiewicz, reżyseria świateł Gleb Filsztyński, premiera 15 stycznia 2009

ZEMSTA
Nie jest to „Zemsta” gwiazdorska (ale takie już bywały w Polskim w przeszłości), ale wynagradza to inscenizacja. Królem widowiska jest tym razem Papkin (Andrzej Pieczyński), nowe wcielenie barona Münchausena, mieszanka piorunująca samochwały i tchórza, zakompleksionego utracjusza i pełnego polotu fantasty. Pieczyński idealnie godzi te sprzeczności, na koniec przybywając na scenę z krokodylem. Finał jest majstersztykiem samym w sobie, feeria triumfującej radości. To jest „Zemsta”, która nastraja niezwykle pokojowo, w której „zgoda” brzmi jak zgoda, bez żadnych podtekstów i zastrzeżeń.

Aleksander Fredro, „Zemsta”, reżyseria Jarosław Kilian, scenografia Adam Kilian, muzyka Grzegorz Turnau, premiera 16 lutego 2008

Teatr Powszechny
(w Klubie Dowództwa Garnizonu, al. Niepoodległości 141, w siedzibie teatru trwa remont)

GRUBA ŚWINIA
Sztuka nie jest literackim arcydziełem, nawet nie odkrywa niczego nowego, ale potwierdza chorobę, toczącą od wieków ludzkość. Zawsze wadzili ludziom „ci inni”, obcy, różniący się pod jakimś względem. Z takim problemem boryka się przystojny Tom (Rafał Królikowski) i Helen, ta dziwna grubaska (poruszająca rola Mileny Lisieckiej), których kiełkujące uczucie poddane zostanie próbie środowiskowego odrzucenia.  Teatr o ambicjach społecznej interwencji lubi takie sztuki.

Neil LaBute, „Gruba świnia”, tłum. Małgorzata Semil, reżyseria Krzysztof Rekowski, scenografia Maciej Chojnacki, muzyka Marcin Mirowski, premiera 25 lutego 2007

KIESZONKOWY ATLAS KOBIET
Mądry i świetnie zagrany spektakl (Żółkowska, Holz, Moskal, Kaczor, Woronowicz). Wszystkie bohaterki (i bohater też) noszą imię idące od Marii, tak ważnej w polskiej bogoojczyźnianej tradycji; pani Maria sama nazwie się Matką boską Żydowską. Monologi Mańki, Marii, Mariana i Maryśki to zapomniane, czasem celowo zagłuszane głosy obolałej kamienicy, Warszawy, Polski. Jest w tym coś z Żeromskiego rozdrapywania ran, żeby nie zarosły błoną podłości.

Sylwia Chutnik, „Kieszonkowy atlas kobiet”, adaptacja, reżyseria i opracowanie muzyczne Waldemar Śmigasiewicz, scenografia Maciej Preyer, premiera 6 marca 2009

TR Warszawa

UROCZYSTOŚĆ
Tym przedstawieniem Grzegorz Jarzyna dowiódł, że w swoim teatrze nie tylko chce mówić własnym językiem, ale mówić o sprawach, które nikogo nie powinny pozostawić obojętnym.  Rzecz o molestowaniu seksualnym własnych dzieci przez bezkarnego ojca jest zarazem parabolą-protestem przeciwko wszelkiej bezkarności i złowieszczo dobremu samopoczuciu ludzi zdeprawowanych. W obsadzie Szaflarska, Peszek, Cielecka, Stenka.

Thomas Vinterberg, Mogens Rukov, adaptacja Bo hr. Hansen, reżyseria H7 [Grzegorz Jarzyna], scenografia Małgorzata Szczęśniak, kostiumy Magdalena Maciejewska, muzyka Paweł Mykietyn, Piotr Domiński, opr. muzyczne H7 [Grzegorz Jarzyna], choreografia Iwona Olszowska, światło Piotr Pawlik, premiera 5 czerwca 2001

Teatr Studio im. S. I. Witkiewicza

FILOZOFIA PO GÓRALSKU
To nie jest lekcja filozofii (a jeśli, to nieco bałamutna), lepiej smakować to spotkanie jako święto przyjaznego ludziom języka.  Irena Jun i Wiesław Komasa właśnie ten urok prozy Tischnera wychwycili nieomylnie.  Panują nad słowem i gestem, a że nie boją się żywego kontaktu z publiką, zbierają zasłużone oklaski przy otwartej kurtynie.

„Filozofia po góralsku” według Józefa Tischnera; scenariusz, reżyseria i wykonanie Irena Jun, Wiesław Komasa, muzycy Maria Wieczorek, Bartosz Blachura. 8 września 2005

OBROCK
Wyśmienity spektakl, gęsty zapis niepokojów Witkacego, oparty w głównej mierze na tekście „Matki”, w którym wampiryczne stosunki syn-matka oplata sieć uzależnień. Forma przedstawienia odchodzi od teatru psychologicznego, mamy do czynienia z licznymi przypadkami transgresji, aktorzy (Irena Jun i Jarosław Gajewski) przejmują od siebie role, zamieniają postaciami, wchodzą w role innych postaci, a ich reakcje przybierają często monstrualny, celowo nieadekwatny lub nawet upiorowy charakter. Wielkie przedstawienie, na miarę sceny Szajny i Grzegorzewskiego.

"Obrock”, wg Stanisława Ignacego Witkiewicza, scenariusz Ewa Ignaczak, reżyseria Bartosz Zaczykiewicz, scenografia Aleksandra Semenowicz, muzyka Tadeusz Wielecki, światło Mirosław Poznański, 29 listopada 2008

PANTALEON I WIZYTANTKI
Reżyser poczynił pewne starania, aby przenosząc słynną powieść LLosy na scenę zadbać o czytelność narracji, a także nie poskąpić pewnych prowokacyjnych sytuacji: wystawia na scenie gabloty z krzyżem i figurą świętą, zastępowane co pewien czas przez panienki rodem z witryn hamburskiej dzielnicy uciech, zakonnice zatrudnia do uprawiania zbiorowego seksu, itp., itd. Mimo te starania spektakl wygląda na bezzębnego psa, który nikogo już nie ukąsi.

Mario Vargas Llosa, „Pantaleon i wizytantki”, adaptacja i reżyseria Paweł Aigner, scenografia Magdalena Gajewska, muzyka Katarzyna Brochocka, ruch sceniczny Kazimierz Knol, prapremiera 14 września 2008

Teatr Współczesny

LUDZIE I ANIOŁY
Pewnego obywatela rosyjskiego, trudniącego się handlem karma dla psów, przybywa wysłannik, mający przygotować go do odejścia. Sławomir Orzechowski jako przeciętny obywatel z grzeszkami na sumieniu, który szuka ocalenia, i Andrzej Zieliński jako Upadły Anioł (ależ cierpi, kiedy rozpija butelkę koniaku!), też w nie lada kłopocie, bo popadł w niebiańską niełaskę. Najśmieszniejsza dzisiaj sztuka w stolicy, zgrabne współczesne przetworzenie średniowiecznej Rozmowy Mistrza Polikarpa ze Śmiercią.

Wiktor Szenderowicz, „Ludzie i anioły”, tłum. Jerzy Czech, reżyseria Wojciech Adamczyk, scenografia Marcin Stajewski, kostiumy Anna Englert, premiera w kwietniu 2009

NAPIS
W windzie pewnej kamienicy, do której właśnie sprowadził się nowy lokator, niejaki Lebrun, pojawia się nieprzystojny o nim napis. Lebrun próbuje się dowiedzieć, kto mu chciał dopiec i dlaczego, wędruje więc po sąsiadach, wzbudzając ich podejrzliwość, a wreszcie zaprasza na „parapetówkę”. Utwór (mimo że francuski) jak ulał, przylega do naszych polskich urazów i niechęci.

Gérald Silbeyras, „Napis”, tłum. Barbara Grzegorzewska, reżyseria Maciej Englert, scenografia Marcin Stajewski, kostiumy Anna Englert, premiera 20 grudnia 2005

PROCES

Niejednoznaczność, zagadkowość i groza egzystencji to coś więcej niż ewentualny „Proces” odczytany jako oskarżenie biurokracji w stylu projektowanej IV Rzeczypospolitej, choć i taka możliwość czytania tego przedstawienia istnieje. Englert nie ucieka od świata. On go nie parodiuje ani nie portretuje jak malarz realista, ale komentuje. Wspaniale poprowadzeni aktorzy po mrocznym labiryncie sceny-świata dają mistrzowsko zakomponowane portrety, poczynając od Borysa Szyca, który jako Józef K. odsłania wnętrze człowieka, przeżywającego narastający ucisk garroty.

Franz Kafka, „Proces”, tłum. Bruno Schulz, adaptacja i reżyseria Maciej Englert, scenografia Marcin Stajewski, kostiumy Anna Englert, muzyka Zygmunt Konieczny, ruch sceniczny Jan Pęczek, premiera 29-30 marca.

TO IDZIE MŁODOŚĆ

Czy można wyśpiewać czas przeszły? Tak, ale pod warunkiem, że to czas przeszły niedokonany. Wprawdzie polska gramatyka nie zna takiego czasu, ale „Ten czas jest w nas”, jak brzmi tytuł i refren finałowej piosenki widowiska do słów Jana Jakuba Należytego z muzyką Janusza Bogackiego. O sukcesie widowiska zadecydowała zespołowość. Objawiły się fenomenalne nowe talenty wokalne Moniki Węgiel (brawurowe wykonanie przeboju Edith Piaf „Życie na różowo”) czy młodziutkiej Anny Czartoryskiej (świetne duety ze Stanisławą Celińską).

Krzysztof Zaleski, „To idzie młodość”, na motywach prozy Marka Nowakowskiego, reżyseria-inscenizacja Maciej Englert, scenografia Marcin Stajewski, kostiumy Anna Englert, opr. muzyczne i aranżacje Janusz Bogacki, choreografia Jan Pęczek, przygotowanie wokalne Irena Kluk-Drozdowska, premiera 29 listopada 2008

Teatr Syrena

BOŻYSZCZE KOBIET

Właściciel knajpy rybnej po 20 latach małżeństwa, nieco znudzony i zmęczony jednostajnością, postanawia się rzucić w wir romansowej przygody. Sęk w tym, że nie wie, jak się do tego zabrać. Gorzej, że Piotr Gąsowski też nie wiedział, jak się zabrać do roli, podobnie jak jego partnerki sceniczne, wyjąwszy Hannę Śleszyńską, która potrafiła banał okrasić tajemnicą, a scenom humorystycznym dodać przymieszkę goryczy. Na osłodę komplement dla scenografii – tę robimy doskonale, a przynajmniej świetnie wyczuwają jej smak Przybyłowie, łącząc realistyczny detal ze skrótem.

Neil Simon, "Bożyszcze kobiet", tłum. Mira Michałowska, scenografia Ewa i Andrzej Przybyłowie, kostiumy Dorota Kołodyńska, realizacja świateł Artur Szyman, Teatr Syrena, premiera 18 maja 2007

Teatr Druga Strefa

AROUND THE WORLD
Halina Chrobak co najmniej kilka razy zmienia wcielenia – a to jest kandydatką na kurs, a to instruktorką, a to główną bohaterką, a czyni to lekko, odsłaniając „mroki” stewardesowej duszy, miotanej w przestworzach rozmaitymi koniecznościami. Rzecz do oglądania, zwłaszcza w sezonie wzmożonych lotów, także ku przestrodze, aby nie paść „ofiarą” personelu pokładowego, jak to się  zdarzyło pewnemu posłowi. Monolog urozmaica pokaz „baletu stewardesy”, a na czym to polega, proszę zobaczyć.

Rene Foss, „Around the World in a Bad Mood, czyli Wyznania stewardesy”, reżyseria Sylwester Biraga, spektakl 25 czerwca 2009

MONOLOGI PENISA
Wcześniej były „Dialogi” teraz „Monologi”. Ten penisowy dyptyk to zabawna prowokacja wobec naszej świętoszkowatości i udania, że tematu nie ma. Sprawny, zabawny skecz, w sam raz na końcówkę lata nie przekracza granicy dobrego smaku. Literatura użytkowa w niezłym gatunku, najwyraźniej wpływ francuskiej „zarazy” – teatr co roku jeździ do Avignonu i nabiera francuskiej pikantności.

Carlos Goncalves, „Monologi penisa”, reżyseria Sylwester Biraga, premiera 17 sierpnia 2009

 

Dodaj komentarz