Szkoła gustu: Gdzie te sztuki?

Jury nie znalazło stosownego kandydata do Grand Prix. Tak zakończył się 4. Festiwal sztuk współczesnych R@port w Gdyni w Gdyni. Zgodnie z nazwą to raport o kondycji polskiej dramaturgii najnowszej, a więc wszelkie pretensje do organizatorów wykluczone.

Szkoda wprawdzie, że na festiwalu zabrakło najlepszych realizacji obecnego sezonu, czyli „Między nami dobrze jest” Doroty Masłowskiej w reżyserii Grzegorza Jarzyny z TR Warszawa oraz „Ifigenii” Antoniny Grzegorzewskiej w reżyserii autorki z Teatru Narodowego, ale tak się złożyło. Jednak zaważyło to na proporcjach festiwalowych, bo spośród 11 przedstawień konkursowych, aż 5 – niemal połowa – to scenariusze lub adaptacje. Sztuk więc było niewiele, a sztuk uwagi godnych może 2-3. Dziwne, bo na konkursy dramaturgiczne do Gdyni napływają dziesiątki tekstów, a potem do ich wystawienia niewielu się kwapi. Podobnie jak jury festiwalowe, które postanowiło nie przyznawać Grand Prix, ale pierwsza nagrodą uwieńczyło jedno z najsłabszych przedstawień konkursu, oparte na niezbornym scenariuszu („Wszystkie rodzaje śmierci” w reż. Pawła Passiniego), tylko nagrodą honorując „Szajbę”, komedię satyryczną Małgorzaty Sikorskiej-Miszczyk w reżyserii Jana Klaty, najlepsze przedstawienie festiwalu. Poza burtą została najlepsza sztuka, prezentowana w Gdyni, czyli „Przylgnięcie” Piotra Rowickiego w reżyserii Aldony Figury.
I cóż za tako nauka?
Semła

Dodaj komentarz