Meandry karykatury

Wprowadzenie Wojciecha Chmurzyńskiego do wystawy w Muzeum karykatury "Sma(cz)ki i zapachy PRL-u", której m.in. patronował "Yorick".
Traktorzystka, Kazimierz Grus , 1953

Szanowni Państwo,

Czasy PRL-u nie były i nie są postrzegane jednoznacznie. Z jednej strony absurdy polityczne i społeczne, z drugiej zaś – nutka nostalgii. Muzeum Karykatury obchodzące dziś 30-lecie istnienia powstawało w czasach PRL i też nie zawsze postrzegane było jednoznacznie.

Osoba naszego Założyciela, a od kilku lat Patrona, była jednak gwarantem pogodzenia rzeczy z pozoru niemożliwych. Eryk Lipiński bowiem, nie ukrywający zresztą swoich lewicowych poglądów i powiązań, potrafił w tym samym czasie zintegrować i zarazić ideą powstania Muzeum Karykatury środowisko satyryków – tych rysujących i tych piszących.

Wystawa „Sma(cz)ki i zapachy PRL-u. Karykatura lat 1944/45-1989” stanowi punkt kulminacyjny obchodów 30-lecia powstania naszego muzeum. Towarzyszący tej ekspozycji katalog jest kontynuacją cyklu wydawniczego prezentującego w porządku chronologicznym konkretne okresy w historii karykatury polskiej. Wcześniej – w latach 2003-2004 – opublikowaliśmy dwa katalogi-albumy związane z ekspozycjami: Sztuka karykatury okresu Młodej Polski. 1890-1918 oraz Czasy wojen i pokoju. Karykatura polska 1914-1939.

W tym miejscu należy wspomnieć, iż przed 10-ciu laty, na jubileusz 20-lecia muzeum zorganizowaliśmy wystawę zatytułowaną „Panorama Karykatury Polskiej 1945-1998”. Wystawa obecna jest w pewnym zakresie powtórzeniem problematyki zawartej w tamtej prezentacji. Rządzi się ona jednak zupełnie inną zasadą. W przypadku wystawy poprzedniej był to, generalnie rzecz ujmując, przegląd najbardziej wartościowych artystycznie rysunków i grafik z konkretnego okresu. W wystawie obecnej decydowała natomiast tematyka stricte odpowiadająca podziałowi tematycznemu ekspozycji. Nie obejmuje on niestety wszystkich problemów związanych z czasami PRL-u, a dotyczy najważniejszych zagadnień politycznych i społecznych, nurtujących wówczas społeczeństwo.

Widzom naszej nowej wystawy zabraknie w niej zapewne sfer dotyczących kultury i sportu. Wyszliśmy jednak z założenia, że dziedziny te były w PRL-u rodzajem kamuflażu politycznych kłamstw i nagminnego fałszowania historii. I naszym zdaniem temat ten, sam w sobie pasjonujący, zasługuje na całkowicie odrębną ekspozycję.

W przeciwieństwie do dwóch pierwszych wystaw historycznych, które prezentowały obiekty ze zbiorów wielu muzeów polskich. Na obecnej natomiast – oparliśmy się w zdecydowanej większości o zbiory własne i częściowo – o kolekcje autorskie. W wypadku niemożności dotarcia do konkretnych oryginałów, posiłkowaliśmy się wydrukami z kilku wydawnictw, a przede wszystkim z tygodnika „Szpilki”. Incydentalnie wykorzystaliśmy też plakaty propagandowe z lat 50. o typowo humorystycznym oddźwięku. Wystawa ma dość dosłowny, ilustracyjny charakter(gr. charakter = wizerunek), postać literacka o wyraźnie i..., to znaczy, że poszczególne rysunki i plakaty dotyczą konkretnych problemów i wydarzeń.

Staraliśmy się przy tym uwzględnić twórców o wybitnych indywidualnościach artystycznych. Nie zawsze było to możliwe, a widzowie w dobranym materiale ekspozycyjnym doszukać się mogą pewnych luk personalnych. Ma to jednak i swą dobrą stronę. Obok prezentacji wielu uznanych sław karykatury polskiej wystawa nasza „odkrywa” na nowo i przypomina wiele nazwisk. Dotyczy to, np. Karola Ferstera – „Charliego”, Ignacego Witza, Henryka Chmielewskiego (nie należy go mylić z „Papciem Chmielem”), a także Hanny Gosławskiej-Lipińskiej (Ha-Gi), chociaż w tym ostatnim przypadku artystce tej niedawno poświęciliśmy w naszym muzeum oddzielną ekspozycję. Oczywiście na naszej ekspozycji znalazły się prace zarówno artystów nieżyjących, jak też twórców współczesnych, by wymienić tu przykładowo nazwiska Jerzego Zaruby, Eryka Lipińskiego, Zbigniewa Lengrena, Jerzego Flisaka; czy też najbardziej znaczących artystów młodszych generacji, takich jak Andrzej Czeczot, Andrzej Dudziński, Andrzej Krauze, Andrzej Mleczko i wielu innych.

Scenariusz wystawy przygotował na naszą prośbę historyk – prof. Jerzy Kochanowski z Uniwersytetu Warszawskiego. Główną ideą tego scenariusza była chęć zilustrowania podstawowych problemów i niedostatków życia w Polsce Ludowej. Stąd też świadome ograniczenie prac o typowo symboliczno-aluzyjnym charakterze. I tak – na przykład – na ekspozycji znalazły się prace Andrzeja Dudzińskiego z jego słynnym Ptakiem Dudi, a zabrakło np. rysunków Sławomira Mrożka, ze względu na ich zbyt abstrakcyjny charakter i brak bezpośredniego nawiązania do tamtej przyziemnej rzeczywistości.

W katalogu wystawy obok tekstu scenarzysty zamieszczone są też eseje dwóch uznanych autorytetów, jakimi są niewątpliwie prof. Andrzej Garlicki i znany publicysta artystyczny Andrzej Osęka.

Początkowo swój własny wstęp do katalogu chciałem potraktować bardziej osobiście. No cóż, jestem przecież rówieśnikiem Polski Ludowej i nie kłóćmy się przy tym o tych kilka miesięcy różnicy, na moją korzyść oczywiście! I chociaż generalnie odszedłem od tego zamiaru, pozwolę sobie na kilka refleksji. Sam bowiem na własnej skórze przeżywałem kolejne Odnowy i następujące po nich totalne i nieuchronne rozczarowania. Pierwszym faktem historyczno-politycznym, który przeżyłem całkowicie świadomie, był Marzec 1968 roku. Inne etapy mojej peerelowskiej świadomości: hurraoptymizm czasów Gierka, nadzieja związana z „Solidarnością” w latach 1980/81, stan wojenny, a później rok 1989 i „epoka” Okrągłego Stołu, pozostawiły już widomy ślad nie tylko w mojej pamięci, ale również w polskim rysunku satyrycznym, co też dokumentuje nasza wystawa.

A tak nawiasem mówiąc nostalgia, związana z moja młodością czyli PRL-em właśnie, jest oczywista. Były to przecież czasy moich studenckich, a później już w pełni dojrzałych doznań i dokonań zawodowych. Wiązały się one również ze wspaniałymi przeżyciami kultorowo-artystycznymi. Niezapomnianymi spektaklami teatralnymi, filmami, koncertami i lekturą znakomitych książek. Wszystkie te zjawiska to także był PRL(!), ale jak powiedziałem wcześniej, jest to temat na zupełnie inną wystawę!

* * *

Składam serdeczne podziękowania wszystkim Osobom i Instytucjom, które przyczyniły się do powstania wystawy „Sma(cz)ki i zapachy PRL-u. Karykatura lat 1944/45-1989” i jej katalogu. Dziękuję scenarzyście wystawy – prof. Jerzemu Kochanowskiemu oraz autorom pozostałych tekstów zamieszczonych w katalogu – prof. Andrzejowi Garlickiemu i Andrzejowi Osęce. Jestem szczególnie wdzięczny Całemu Zespołowi Muzeum Karykatury ze współkuratorem wystawy – Grażyną Godziejewską na czele, za pracę włożoną w przygotowanie i realizację ekspozycji i katalogu. Serdecznie też dziękuje za owocna współpracę prof. Rosławowi Szaybie – autorowi plakatu i opracowania graficznego katalogu-albumu. Na koniec składam podziękowania Wszystkim Sponsorom i Patronom Medialnym, a Muzeum Niepodległości w Warszawie wyrażam wdzięczność za wypożyczenie plakatów.

Marek Wojciech Chmurzyński

Dyrektor Muzeum Karykatury

Dodaj komentarz