Porno Gombrowicza

O inscenizacji "Pornografii" Witolda Gombrowicza w warszawskim Teatrze Powszechnym.
Porno Gombrowicza
To bardzo Gombrowiczowskie przedstawienie, niezależnie od tego jak własne Waldemara Śmigasiewicza. Widz ulega mrocznej, pokrętnej logice wydarzeń, obłędowi przeinaczeń i zaspokojenia roznieconych podniet, walce dętej wzniosłości i wewnętrznego rozbabrania, konfrontacji starych i młodych, dojrzałości i niedowarzenia, skalania i winy. Opowieść prowincjonalno-ziemiańska z czasów okupacji, będąca relacją z „najazdu” dwugłowego dyrygenta, Witolda Gombrowicza  (Adam Woronowicz) i jego alter ego Fryderyka (Krzysztof Stroiński) na świat sennej, acz pulsującej podskórną zmysłowością wsi spokojnej w czasach niespokojnych ma swoją logikę. Zaczyna się od patriotyczno-rewolucyjnych sporów sprowadzonych do kilku liczmanów, wykrzykiwanych przez ich liderów, aby krok po kroku zapętlać się, dziwaczeć i zakończyć mroczną zbrodnią . Tę dziwność metafizyczną w zwykłości olśniewająco wychwytują aktorzy, cały zespół uskrzydlony Gombrowiczowską formą poszukuje wyzwolenia z objęć parodii i absurdu świata.
Każdy z widzów znajdzie tu coś dla siebie: drwinę z zaściankowego umiłowania ojczyzny, parodię obowiązku w służbie dla sprawy, doprowadzone do skrajnej patologii podglądactwo i opętanie erotyzmem, zazdrość, strach, osaczenie, demonizm, matactwo, wścibstwo i jawną tępotę. A do tego wszystko nieodparcie śmieszne, wyrafinowanie komiczne, utrzymane w znakomitym tempie, rytmach i barwach, po prostu rozkosz dla teatromana. Aktorzy nie psychologizują, ale szkicują sylwetki (pyszne postaci hreczkosieja i samozwańczego strażnika ojczyzny Hipolita w wykonaniu Kazimierza Kaczora i jego somnambulicznej żony – Joanny Żółkowskiej), obdarzając je lekko tylko nadmiarowymi cechami, osiągając dzięki temu efekt smakowitej parodii, jednego z niewielu sposobów, aby przełamywać poczucie osamotnienia i bezradności.
Śmigasiewicz potwierdził, że umie uwodzić Gombrowiczem, wydobywając urodę jego kapryśnej prozy i krwistość jego obrazoburczej myśli.
Tomasz Miłkowski
Witold Gombrowicz, „Pornografia”, adaptacja i reżyseria Waldemar Śmigasiewicz, scenografia Maciej Preyer, muzyka Krzesimir Dębski, Teatr Powszechny w Warszawie, premiera 30 maja 2008

Tekst publikowany na łamach tygodnika "Przegląd"

Dodaj komentarz