Zadara: Nie Każdemu z Każdą

Nie wiem, czy Michał Zadara, zabierając się za Każdego w Teatrze Studio, chciał dowieść, że Każdemu może się udać z Każdą.
Ale wyszło, jak wyszło: próba reanimacji średniowiecznego moralitetu Everyman na scenie metodą: pofiglujmy sobie, ile wlezie i będzie dobrze, okazała się się katastrofą. Spektaklowi niewiele pomógł pomysł, żeby Każdego zastąpić Każdą. Ten antymaskuliński akcent, skąd inąd godny wsparcia, zatrzymał się na progu niemożności – cały zespół bezradnie szamoce się po scenie, bez ładu i składu. Czasem zdarzy się pojedynczy dowcip albo zgrabnie podany fragmencik tekstu (Stanisław Brudny), ale na niewiele się to zda, skoro zamiast sztuki moralnej otrzymujemy towar wybrakowany, co najwyżej zbiór ćwiczeń aktorskich w pierwszym stadium dochodzenia do pomysłu, co by z tym wszystkim zrobić. Dobra wiadomość dla widzów: Zadara postanowił wziąć roczny urlop na przemyślenia i regenerację sił. Przyda się.
Tomasz Miłkowski

„Każdy/a. Sztuka moralna”. Tekst Michał Zadara po przeczytaniu staroangielskiej sztuki Everyman, także reżyseria, scenografia, opracowanie muzyczne i projekcje wideo. Prapremiera 10 maja 2008, Teatr Studio w Warszawie

Tekst publikowany w Przeglądzie

Dodaj komentarz