Gardenia po raz ostatni

22 maja w Laboratorium Dramatu w Warszawie (ul. Olesińska 21) ostatnie przedstawienie "Gardenii" Elżbiety Chowaniec, w reżyserii Aldony Figury.
Cztery kobiety w poszukiwaniu szczęścia. Konspiratorka państwa podziemnego, handlarka, życiowa oferma i biały kołnierzyk. Historia pewnej krakowskiej rodziny, a zarazem zbiorowy portret – Polki z butelką wódki, Polki w podróży służbowej, Polki na skraju załamania nerwowego, Polki zakochanej. Uniwersalna opowieść o życiu w zaklętym kręgu uzależnień przekazywanych w sztafecie pokoleń. Czy można przed tym uciec? Czy którejś z bohaterek się to uda?  Grają Dorota Landowska, Agnieszka Warchulska, Paulina Kinaszewska i Martyna Peszko. Reżyseria – Aldona Figura.
„Na pierwszy rzut oka „Gardenia” Elżbiety Chowaniec to sztuka feministyczna. Bohaterkami są wyłącznie kobiety, ich życie jest ciężkie, także z powodu mężczyzn, jednocześnie niezbędnych i nieprzydatnych. Jest to także tekst o plagach społecznych, szczególnie o alkoholizmie i biedzie. Oba te odczytania są oczywiście słuszne, ale „Gardenia” jest przede wszystkim obrazem Polski od lat trzydziestych do dnia dzisiejszego.(…) „Gardenia” Elżbiety Chowaniec podważa romantyczną wizję kobiety jako bogini ogniska domowego i strażniczki narodowych wartości. Gardenia jest tu kwiatem trującym. Ale, być może, tradycja ta już dawno jest podważona, i Elżbieta Chowaniec pokazuje po prostu jej współczesną wersję. To, co boli, to realizm tej wersji. Bo jest to realizm matni.” (Irena Grudzińska – Gross o „Gardenii”)
„Gardenia” Elżbiety Chowaniec, opowiada historię prababki, babki, matki i córki, na których życiu zaciążyła skłonność do uzależnień. Prababka jest alkoholiczką, której nałóg pojawił się jako efekt traumatycznego dzieciństwa, młodości spędzonej podczas II wojny światowej i trudnego macierzyństwa w okresie Polski stalinowskiej. Babka to przedstawicielka pokolenia, które czas dojrzałości spędziło w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, w Polsce okresu „socjalizmu z ludzką twarzą”. Próbuje walczyć z nałogiem matki i… sama popada w pracoholizm.  Wyzbywa się uczuć, a miłość zastępuje jej misja walki z alkoholizmem najbliższych. Matka cierpiąca z powodu braku rodzinnych więzi, pod pozorem poszukiwania miłości i rodzinnego ciepła także popada w alkoholizm, doprowadzający rodzinę do poziomu patologii. Córka jest ostatnią osobą w tym łańcuchu cierpienia, która próbuje przeciwstawić się rodzinnemu nałogowi poprzez realizację ambicji zawodowych  – przeradzających się, zgodnie z genetyczną skłonnością, w pracoholizm. Przedstawicielka najmłodszego pokolenia próbuje nowoczesnych form walki z uzależnieniami. Stara się zbudować rodzinę na nowych zasadach, które, jak ma nadzieję, pomogą jej uciec przed rodzinnymi obciążeniami.
Czy jej się to uda?

Dodaj komentarz