Demon w szafie

Bardzo udany debiut reżyserski. Natalia Sołtysik znalazła własny klucz do otwarcia jednoaktówek Yukio Mishimy.
Tylko pozornie łatwych, bo przecież nawiązujących swoją poetyką do tradycji dawnego japońskiego teatru. Sołtysik bez przedrzeźniania obcej formy, pokazała konwencjonalność opowieści, która zawiera odwieczne pytanie o naturę związku między ludźmi, o duchowe bariery i pomosty, jakie między sobą tworzą. Maria Mamona i jej dwójka młodych partnerów (Aleksandra Bożek i Błażej Wójcik) stworzyli zharmonizowaną maszynę do grania Mishimy, budując na małej scenie w Baraku Współczesnego atmosferę drapieżnej gry, pełnej grozy, zaskoczeń i niedopowiedzeń, choć bez typowego psychologizowania. Zamiast rozdygotanej psychodramy widzimy teatr zdyscyplinowany, poddanym rygorom rytmizacji i umowności, w dobrym tego słowa znaczeniu mglisty. Nie wszystko przecież da się objaśnić, a teatr i na tę szczególną przypadłość świata potrafi uczulić.
Tomasz Miłkowski
Yukio Mishima, „Szafa”, reżyseria, tłum. Anna Zielińska, Henryk Lipszyc, reżyseria Natalia Sołtysik, muzyka Paweł Szymański, światło Szymon Lenkowski, Teatr Współczesny, Scena w Baraku, premiera 29 grudnia 2007
Tekst publikowany w  Przegladzie

Dodaj komentarz