Polonia Jandy o kobietach

Kobiety – stan krytyczny
Trudno to nawet nazwać sztuką, „Kobiety w sytuacji krytycznej” to raczej kolaż monologów, które składają się na wieczór teatralny, który można nazwać postdramatyczną psychodramą z kabaretem tle.
Mniejsza zresztą o nazwę gatunkową, rzecz bowiem nie tylko broni się na małej scence Teatru Polonia ─ ale bodaj na całym świecie. Monologi Joanny Murray-Smith robią karierę jako podstawa niepoliczonych spektakli w Europie i za oceanami. Nietrudno wskazać dlaczego – autorka w sposób niezrównany penetruje świat wewnętrzny swych bohaterek, tworząc z wielu  precyzyjnie skonstruowanych rysunków wizerunek współczesnej kobiety, pełnej niepokojów, stresów, lęków, nadziei i poczucia obcości w świecie przyjaznym mężczyznom. Przy czym potrafi połączyć dramatyzm, nawet tragizm ich sytuacji krytycznej z bystrą (niekiedy o zacięciu satyrycznym) obserwacją. To nie są monologi feministyczne, ale monologi bardzo kobiece, podszyte tęsknotą za zwycięstwem (a to znaczy odrobiną szczęścia wydartą życiu). Już w tytule tego zbioru monologów kryje się charakterystyczna (auto)ironia – „Bombshells” to nie tylko bomby, czy potocznie „niespodzianki”, ale także slangowo „seksbomby”. Otóż dla Murray-Smith każda kobieta jest seksbombą.
Krystyna Janda dostrzegła liczne zalety tych monologów i z pomocą bezbłędnie skompletowanej obsady stworzyła spektakl emocjonalnie zróżnicowany, a zarazem zdyscyplinowany i spójny. Aktorki swoimi monologami rozmawiają ze sobą, budują monolog wspólny o codziennych udrękach i obsesjach, odsłaniając słabe i mocne punkty, wystawiając z całą bezbronnością na widok publiczny swoją wrażliwość i kruche szczęście. Wszystkie w równym stopniu przyczyniają się do sukcesu tej opowieści o kobiecie w poszukiwaniu szczęścia: od młodziutkiej Joanny Pokojskiej, wybuchającej entuzjazmem w przeddzień swego zamążpójścia (potem jednak mocno ten stan mitygującej), poprzez pełną dobrych uczuć zgonioną matkę trójki dzieciaków Marii Seweryn, aż po kobiety po przejściach: porzuconą kochankę Małgorzaty Zajączkowskiej, odnajdującej w przyjaźni z kaktusami wątłe pojednanie ze światem, pogodzoną pozornie z losem wdową Doroty Pomykały, której uda się przeżyć jeszcze jedno uniesienie i wydobywającą się z alkoholizmu gwiazdę estrady Lidii Stanisławskiej, odzyskującej miłość odrzuconej kiedyś córki. W Polonii jest kogo oglądać i słuchać. Prawdziwy koncert – wspaniała dyspozycja wokalna Stanisławskiej, energia Pokojskiej, czułość Seweryn, liryzm Zajączkowskiej i zwycięski dystans Pomykały tworzą harmonię emocji i doznań wysokiej próby. Piękny spektakl. Wzruszający, dowcipny i dający do myślenia.
Tomasz Miłkowski
Joanna Murray-Smith, „Kobiety w sytuacji krytycznej”, tłum. Elżbieta Woźniak, reżyseria Krystyna Janda, światło Edward Kosiński, kostiumy Dorota Roqueplo, muzyka i opracowanie piosenek Janusz Bogacki, Teatr Polonia, premiera 30 listopada 2007

Tekst publikowany w "Przeglądzie"

Dodaj komentarz