Aktor i inne wiersze

AKTOR
 
W poszukiwaniu dowodów
na zaistnienie
zmienia garderobę
układa ręce

AKTOR
 
W poszukiwaniu dowodów
na zaistnienie
zmienia garderobę
układa ręce
dzieli słowo na czworo
w gorączce świateł
w kolorowym pudle
przyszpilony spojrzeniami
umiera jak motyl w czyimś imieniu
dla wzniosłego kłamstwa
dopiero dopiero potem
bada w lustrze
jak daleko się posunął
zmęczony
sobą i światem
zapala papierosa
the rest is silence…
 
 
DOTYK
 
Dotyk
zawiesza oddech na krawędzi
obietnicy
paciorki palców na klifie skroni
Jej księżyce
zatopione w jeziorach źrenic
już późno
mówi
wsuwa dotyk w wełnianą rękawiczkę
jeszcze ciepły
tak
 
 
X
 
W kołysce wiatru
ta
drobina myśli
traci statykę
zdmuchnięta w pajęczą kluchowatość
niedosensu
rozkołysana matczynym oddechem
interpunkcji
ucieka w zapomnienie
początku
 
PÓŁSENNE…
 
Półsenne witraże sosen
staccato rozbudzonej wilgi
na zmartwychwstanie
dnia dziś powszedniego
w dziękczynnej woni igliwia
trwanie zdaje się nieuniknione
w wertykalnej wzniosłości
trzask patyka
Kora wróć!
_________________
Józef Jasielski, reżyser teatralny od 36 lat. Był dyrektorem teatrów w Legnicy i Elblągu (w sumie 14 lat).Wyreżyserował blisko 100 premier w kraju i za granicą. Pisze sztuki, tłumaczy (ostatnio – Strindberga). Interesuje się kształceniem aktora (pisze na temat książkę). Myśli o własnym studiu aktorskim. W tym numerze Yoricka publikujemy nie tylko garść jego wierszy, ale także pełne temperamentu recenzje z przedstawień na Wybrzeżu, w tym podczas Festiwalu Szekspirowskiego

Dodaj komentarz