Historia dramaturgii Piotra Kotlarza

Nakładem artline ukazała się unikatowa na polskim gruncie książka-synteza, „Historia dramaturgii. Kierunki i determinanty rozwoju dramaturgii na świecie”, obejmująca dzieje twórczości dramatycznej od czasów bez mała prehistorycznych po dziś dzień i to w horyzoncie globowym. Europa zajmuje tu, rzecz jasna miejsce główne, ale kompetentne wycieczki w rozmaite strony świata sprawiają, że Czytelnik otrzymuje zwięzły przewodnik po całej krainie tego rodzaju literackiego. Dzięki uprzejmości wydawcy, przedstawiamy Wstęp do tej książki, zachęcając do lektury całości.

Prześledzenie dorobku kultury w jednej choćby dziedzinie jest zadaniem niezwykle trudnym. W historii dramaturgii możliwe tylko wówczas, gdy tłumacze, a następnie krytycy i teoretycy – często pracą kilku pokoleń – doprowadzą do takiego nagromadzenia informacji i analiz, które pozwolą na zbudowanie syntezy. Oczywiście próby budowania syntez podejmowane są i były już wcześniej, ich autorzy jednak, dysponując zbyt szczupłym materiałem, wprowadzali wiele uproszczeń, a ich opracowania często pomijały bardzo ważne fakty. Tak było i w przypadku dziejów dramatu. Śledząc rozwój wiedzy w tej tylko dziedzinie, możemy zauważyć, jak żmudne były poszukiwania i jak często z powodu braku informacji popełniano błędy. Wyraźnym przykładem może być tu kwestia poszukiwań wpływów teatru antycznej Grecji na teatr Indii, których szukali i które próbowali udowodnić filologowie z przełomu XIX i XX wieku.
Dziś w Polsce dostęp do utworów dramatycznych powstałych na całym świecie zarówno w językach oryginału, jak ich przekładów na język polski oraz opracowań teoretycznych tych dzieł dotyczących jest na tyle łatwy, że możemy pokusić się o dość obszerną syntezę, pogłębioną dzięki osiągnięciom naszej myśli z zakresu historii i teorii literatury oraz teatrologii.
Podejmując się prezentacji dramaturgii światowej, miałem świadomość, że nie jestem w stanie wyczerpać tematu. Zamiarem moim było ukazanie głównych kierunków i tendencji rozwoju dramaturgii, przedstawienie czynników, które stymulowały ten rozwój lub przeciwnie – przyczyniały się do regresu, oraz kierunków poszukiwań światopoglądowych i estetycznych. Chciałem zwrócić uwagę na ważniejsze etapy historii teatru i dramatu oraz na twórców, którzy szczególnie przyczynili się do rozwoju tej sztuki.
Głównym źródłem tej syntezy były dzieła dramatyczne poszczególnych twórców; w ich analizie niezwykle pomocne okazały się opracowania dotyczące zarówno utworów dramatycznych oraz ich autorów, jak i całych kierunków literackich i literatur narodowych, zwłaszcza dotyczących dziejów teatru i sztuki dramaturgicznej. Oczywiście, pamiętając o wieloaspektowości sztuki, mam pełną świadomość, że nawet korzystając z przemyśleń innych autorów, mogłem zwrócić uwagę tylko na część z nich.
Przyjmując nawet tak skromne założenia, nie mogłem nie uwzględnić własnego światopoglądu czy teorii dotyczących rozwoju społeczeństw i kultury. Teatr jest syntezą wielu sztuk, dlatego wiedza o teatrze powinna objąć także dzieje kultury. Moje poglądy dotyczące rozwoju kultury bliskie są myśli Alexisa de Tocqueville, który uważał, że kultura rozwija się przez gromadzenie doświadczeń, nieustanne doskonalenie. Ustabilizowane społeczeństwa stopniowo wypracowują coraz doskonalszy system organizacyjny i świat wartości.
Próbowałem ukazać związek między rozwojem społeczeństwa i przemianami społecznymi a rozwojem dramatu. Zgodnie z powiedzeniem Goethego: Wer den Dichter will verstehen, muss in Dichters Lande gehen (Kto chce zrozumieć poetę, musi udać się do jego kraju), nie możemy twórczości dramatycznej rozpatrywać w oderwaniu od sytuacji gospodarczej, społecznej czy też politycznej, w jakiej powstawała, w oderwaniu od tradycji, obyczajów i poziomu świadomości konkretnego społeczeństwa. Przeniesiona na inny grunt często nabiera odmiennego znaczenia. Wykażę też, że sztuka teatralna rozwijała się również dzięki przenoszeniu doświadczeń wypracowanych przez inne społeczeństwa.
Czynnikami powodującymi regres w rozwoju kultury, a w jej ramach i dramatu, były imperializm i rewolucje oraz podboje, prowadzące do zniszczenia zarówno kultury społeczeństw podbitych, jak i kultury społeczeństwa podbijającego, które w wyniku agresji gubiło własny świat wartości. Czynnikiem powodującym regres była też cenzura wprowadzana głównie w celu ochrony interesu wąskich elit. Czasami cenzura ta motywowana była względami religijnymi (islam, purytanie, inkwizycja), ale przecież tak naprawdę zawsze chodziło o ochronę interesów określonych elit, które broniąc własnej pozycji, ograniczały wolność wypowiedzi, wiedząc, że kolejnym etapem będzie walka o wolność w ogóle.
Na rozwój sztuki dramaturgicznej (i w ogóle kultury) w każdym społeczeństwie wpływa bardzo wiele czynników. Za najważniejsze z nich uważam:
• dziedzictwo kulturowe (własne i obce),
• zapożyczenia w sferze kultury (zarówno od społeczeństw będących na wyższym poziomie rozwoju społeczno-gospodarczego i kultury, jak i od społeczeństw będących na niższym poziomie rozwoju społeczno-gospodarczego i kultury,
• etap własnego rozwoju społeczno-gospodarczego i kulturowego,
• indywidualne predyspozycje, losy i przemyślenia autorów,
• rozwój społeczeństwa (poziomu oświaty, widowni),
• rozwój sceny (techniki wystawiania),
• rozwój idei (powstawanie nowych idei, opowiadanie się względem wartości),
• wydarzenia polityczne (np. I wojna światowa miała wpływ na dadaizm i surrealizm, podobnie dostrzegamy wyraźny wpływ na dramaturgię rewolucji, konfliktów narodowościowych i religijnych).
Odgrywanie, odtwarzanie autentycznych wydarzeń towarzyszy człowiekowi prawie od zarania dziejów, nie znaczy to jednak, że to już teatr, tym bardziej trudno mówić o dramacie, czyli świadomym przekazywaniu treści z elementami zarysowania konfliktów.
Ukazało się dotąd bardzo wiele książek poświęconych historii teatru. Niektórzy autorzy szukali początków teatru w zachowaniach rytualnych, a nawet we wszelkich zachowaniach zbiorowych. Moim zdaniem to zbyt szerokie podejście. Musimy najpierw zdefiniować, czym jest teatr. By móc mówić o teatrze, muszą być spełnione następujące warunki: widz, aktor lub aktorzy i treść, którą przekazują ci ostatni. To jednak nie wszystko: ważna jest jeszcze umowność przekazu i stosunek do rzeczywistości (odtwarzanie, naśladowanie, udawanie, odgrywanie). Chociaż w rytuałach religijnych możemy dostrzec elementy przedstawienia (teatru), jednak gdyby ktoś z zewnątrz określił je w ten sposób, niechybnie obraziłby uczestników rytuału. Jeśli trzy elementy: treści przekazywane, aktor i widz nie występują łącznie, to są to tylko zjawiska parateatralne – dlatego też do teatru zaliczymy performance, a nie zaliczymy igrzysk, karnawału czy rytuału dworskiego. Aktor posługuje się systemem znaków (mową, gestem, mimiką), a jego funkcję może zastąpić lalka, a nawet cień.
Kolejnym zagadnieniem jest ustalenie zakresu terytorialnego rozwoju teatru. Kultura rozwija się dzięki przekazywaniu doświadczeń pomiędzy poszczególnymi ludźmi i społeczeństwami. Głównym czynnikiem postępu jest gromadzenie wiedzy, jej porządkowanie i weryfikacja. Pisząc powyższe uwagi, używam określenia: teatr, a książka ta poświęcona jest głównie dramaturgii. Nie byłoby jednak teatru, gdyby wcześniej nie pojawiły się treści, które ktoś chciał przekazać, i gdyby nie wymyślono jakiejś formy tego przekazu. Przedstawienie teatralne, czy – dziś – film, jest poza wszystkim formą opowieści. Opowiada jakąś historię nie tylko za pomocą słów, ale i posługując się innymi znakami. Znaki te można zapisać w didaskaliach. Dramat – w szerokim rozumieniu tego pojęcia – jest podstawą każdego przedstawienia teatralnego. Mnie interesuje dramat jako gatunek literacki. Część teoretyków literatury, np. Janina Abramowska, twierdzi, że dramat, z wyjątkiem tzw. Buchdrama, czyli dramatu niescenicznego, nie należy do systemu rodzajów literackich, ma charakter sztuki wielotworzywowej, a kształt językowy jest tylko zapisem, zaś formę ostateczną stanowi inscenizacja. Dyskusję na temat tego, czy dramat jest, czy też nie jest gatunkiem literackim, uważam za akademicką i właściwie niepotrzebną. Co prawda Pirandello pisze swoje dramaty w formie scenariusza, zostawiając wiele swobody odtwórcom, ale przecież przekazuje swoje przemyślenia, dyspozycje i uwagi w formie pisanej. Późniejsze inscenizacje wnoszą do tych dzieł nowe wartości, a wystawienie tragedii, komedii, dramatów i innych sztuk może przynieść wiele nowych interpretacji, mnie jednak interesuje sam rozwój dramaturgii i pierwotna myśl twórcy dramatu. Uważam przy tym, że właśnie śledząc dzieje dramatu, możemy dotrzeć do idei i uczuć twórców konkretnej epoki. Warto tu przytoczyć słowa znanego polskiego krytyka teatralnego Konstantego Puzyny: pisarze naturalnym biegiem rzeczy wyrastają z tradycji literackiej, która ich poprzedza, bo ta tradycja to książki, teksty istniejące i wciąż żywe, a nie tylko legenda o spektaklach, których nikt już więcej nie zobaczy, jak to ma miejsce w tradycjach teatralnych. Uważam, że słowa te odnoszą się nie tylko do pisarzy, ale też i do Czytelników.
By w ramach jakiegoś państwa mogła rozwinąć się sztuka dramaturgiczna, społeczeństwo musi wypracować sobie pewien system wartości, wyrobić jakiś zmysł krytyczny. Rozwój dramatu, tak jak każdej innej sztuki czy formy wypowiedzi, związany jest z rozwojem określonego społeczeństwa, dlatego też trudno mówić o dramacie lub teatrze europejskim, gdyż nie istniało coś takiego jak europejska twórczość dramatyczna w sensie całego kontynentu. Pewne zaś struktury społeczne, głównie z powodu wojen, powstań czy rewolucji, ulegały destrukcji, co powodowało regres. Często bezpowrotnie, czasami tylko na jakiś czas, tracono pamięć o osiągnięciach przeszłości. Społeczeństwa jednak potrafią się uczyć, sięgają do dorobku swych sąsiadów, jak też do własnej i cudzej przeszłości. Sztuka rozwija się w ramach zamkniętych struktur, ale przecież nie w oderwaniu od swych sąsiadów. Jest wynikiem poziomu rozwoju całego społeczeństwa, ale dzieła sztuki zazwyczaj tworzą jednostki lub wąskie grupy ludzi, gdzie istnieją wzajemne zapożyczenia, rywalizacja, ponaddwuipółtysiącletnia tradycja.
Według jakiego kryterium uporządkować dzieje teatru w świecie? Dokonałem pewnego wyboru, zdając sobie sprawę z tego, jak wiele ma on wad, przyjąłem jednak własne kryteria, wychodząc z założenia, że każdy ma prawo dokonać swojej oceny. próba zakreślenia dziejów dramatu na świecie jest jeszcze bardziej skomplikowana, gdyż tu znacznie trudniej śledzić zapożyczenia kulturowe, uchwycić wzajemne związki i ocenić wkład poszczególnych twórców i ich dzieł do rozwoju dramaturgii. Na szczęście zamiarem moim nie jest napisanie obszernej historii dramatu, lecz tylko przedstawienie ogólnych zarysów jego rozwoju, ze szczególnym uwzględnieniem osiągnięć dramaturgii.
Jeszcze większą trudność sprawia periodyzacja dziejów. Z dwóch powodów: po pierwsze, nie wszystkie epoki rozwoju różnych społeczeństw pokrywają się, po drugie, podziały – często tworzone z perspektywy czasu – zawierają błąd uproszczenia. Często bywało tak, że społeczeństwa na skutek wojen traciły część pamięci przeszłości i odzyskując ją później, przyjmowały ją całościowo, dopiero z czasem dostrzegając, że i w przeszłości sztuka stopniowo się rozwijała. Powinniśmy mieć świadomość, że idea postępu została powszechnie przyjęta dopiero w drugiej połowie XIX wieku. Podział dziejów teatru „europejskiego” na epoki jest praktycznie niemożliwy. Dramaturgia kształtowała się w ramach państw, które były na różnym etapie rozwoju społecznogospodarczego i politycznego. Na rozwój jednej, nawet dość szerokiej sfery kultury, duży wpływ miały też poszczególne jednostki (np. Szekspir, Molier, Ibsen), których twórczość inspirowała ich następców, wytyczała kierunki poszukiwań, a później przejmowana (często wręcz kopiowana) przez inne społeczeństwa, wzbogacana o nowe jakości – rozwijała się nadal. Bywało też tak, że w jednym okresie tworzyli pisarze, których dzieła nosiły ślady różnych epok. Ktoś był epigonem jakiegoś kierunku, inny zaś twórca już wnosił nowe idee, a następny łączył poglądy estetyczne i społeczne swych poprzedników. W książce swojej przyjmuję głównie porządek chronologiczny i próbuję uchwycić najważniejsze tendencje w rozwoju dramatu, pamiętając o tym, że jest to sztuka wciąż żywa, że ciągle będą powstawać nowe kierunki, tak dzięki kolejnym zmianom w życiu społecznym, jak też dzięki odkrywaniu wciąż nowych wartości w dziełach dawnych mistrzów.
Jak już pisałem, powstanie pracy obejmującej tak szeroki zakres dramaturgii światowej stało się możliwe w Polsce dopiero teraz, na początku XXI wieku. Wcześniej, niestety, liczba tłumaczeń zarówno dzieł dramaturgicznych, jak i opracowań dotyczących tego tematu była zbyt skromna, by móc się pokusić o tak wyczerpującą syntezę. Oczywiście i moja praca – jedna z pierwszych na gruncie polskim – jest niedoskonała. Dokonując pewnych uogólnień, skrótów, popełniłem zapewne jakieś błędy, może niebacznie pominąłem jakiś ważny wątek, znaczącego artystę lub niebanalne dzieło. Tylko ten nie robi błędów, kto nic nie robi. Może zwróci mi na nie uwagę jakiś wnikliwszy Czytelnik.
Piotr Kotlarz

Dodaj komentarz